Po dniu przerwy zawodnicy rywalizujący w wyścigu Vuelta a Espana, muszą wrócić na trasę tegorocznej, ciężkiej edycji. Meta 17. etapu znów kończy się na podjeździe, choć nie będzie to już bardzo wymagające wzniesienie.

Piękne miasto Santander znajduje się na trasie wyścigu Vuelta a Espana po raz pierwszy od dziewięciu lat. Kolarze właśnie stamtąd wyruszą w dalszą drogę, po dniu odpoczynku po ciężkich etapach w Górach Asturii. Meta po 187 kilometrach znajduje się w na szczycie Fuente De, czyli premii górskiej 2. kategorii. Po drodze czekają jeszcze premie 3. i 2. kategorii.

To może być bardzo ciekawy odcinek, ponieważ finałowy podjazd jest bardzo długi, jednak średnie nachylenie na 17,3 km wynosi jedynie 3,9 % Będzie to więc raczej szansa dla uciekinierów.

Premie górskie:

Collado de Ozalba (124,3 km; wysokość 555 m, długość 5,9 km, średnio 6,60% – kategoria 3)
Collado La Hoz (138,0 km; wysokość 660 m, długość 5,7 km; średnio 7,60% – kategoria 2)
Fuente Dé (187,3 km; wysokość 1080 m, długość 17,3 km, średnio 3,90% -kategoria 2)

Profil:

Jesteśmy bardzo ciekawi, jak kolarze z czołówki generalnej rozegrają ostatnia wspinaczkę. Atakować Alberto Contadorowi będzie bardzo trudno, ponieważ góra jest zbyt płaska. Grupę rozerwać może tylko bardzo mocne tempo, które trzeba będzie podyktować na podjeździe pod Fuente De.

Faworyci według naszosie.pl:

1. Nicolas Roche (Ag2r La Mondiale)
2. Tomasz Marczyński (Vacansoleil-DCM)
3. Andrew Talansky (Garmin-Sharp)

mapki: lavuelta.com

Andrzej 

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments