Po kolarzach wszechstronnych, dobrych góralach i zawodnikach młodego pokolenia czas na prezentację sprinterów, którzy w przyszłym sezonie stoczą niejeden zacięty pojedynek walcząc o zwycięstwa dla drużyny Bank BGŻ Team.

Krzysztof Jeżowski i Tomasz Smoleń to bez wątpienia czołowi sprinterzy polskiego peletonu, dobrze znani kibicom i sobie nawzajem, bo wiele razy walczyli ramię w ramię na ostatnich metrach przed finiszową kreską. Najważniejszy pojedynek stoczyli w 2009 roku w Dolsku, gdzie koszulkę z orłem założył Jeżowski, a Smoleń stanął na drugim stopniu podium Mistrzostw Polski.

W kolejnych sezonach takich pojedynków było jeszcze wiele, ale w przyszłym roku to się zmieni, bo obaj reprezentować będą te same żółto-czarne barwy ekipy Bank BGŻ Team i walczyć będą nie ze sobą, a z rywalami z innych drużyn.

Krzysztof Jeżowski, pomimo skończonych 36 lat, jest wciąż bardzo szybkim i co ważne, doświadczonym kolarzem, który potrafi pokonywać młodszych rywali dobrze pojętym „cwaniactwem” na finiszu. W roku 2011 był najlepszym sprinterem Bank BGŻ Team w debiutanckim dla tej drużyny sezonie, co potwierdził zwycięstwami na etapach wyścigów Szlakiem Bursztynowym i Bałtyk-Karkonosze Tour oraz wieloma miejscami na podium innych, najważniejszych krajowych imprez.

Krzysztof JeżowskiPomimo kilku sukcesów nie zaliczę ostatniego sezonu do udanych. Czegoś brakowało i nie udało się odnieść tylu zwycięstw o ilu myślałem. To jednak tylko motywuje mnie na przyszły rok i jestem przekonany, że będzie on o wiele lepszy. Obecność w grupie dwóch sprinterów o różnych predyspozycjach na pewno daje dużą przewagę, bo będziemy w stanie walczyć w każdym terenie.

Różnice pomiędzy mną i Tomkiem Smoleniem? Na pewno jestem bardziej doświadczony, a to ma często duże znaczenie na finiszu. Mówiąc wprost, potrafię się lepiej ustawić na ostatniej prostej, zająć lepsze miejsce do ataku.

Tomasz Smoleń ma 28 lat. Jako młody chłopak, podobnie jak wielu innych, świadomych swojego potencjału i mających odwagę kolarzy, zdecydował się na wyjazd za granicę i spędził kilka sezonów w barwach francuskiej drużyny C.C. Etupes. W 2009 roku wrócił do Polski i przez trzy lata był zawodnikiem CCC Polsat Polkowice. W tym sezonie wygrał etap wyścigu Rundfahrt Lidice i sięgnął w Złotoryi po drugi w swojej karierze srebrny medal Mistrzostw Polski Elity. W dorobku ma także złoto MP wywalczone w 2005 roku w kategorii U-23.

Tomasz SmoleńTo na pewno ważna zmiana w moim życiu. Do tej pory w Polsce jeździłem tylko w grupie CCC Polsat Polkowice i chciałbym podziękować za te trzy sezony sponsorowi, dyrektorom, obsłudze i oczywiście chłopakom z drużyny, bo to dzięki ich pracy mogłem odnosić sukcesy.

Nowa grupa to zawsze nowe motywacje, nowe ambicje i wielka chęć wygrania czegoś ważnego dla nowego sponsora. Celem będzie więc po prostu dobry wynik. Marzy mi się oczywiście koszulka Mistrza Polski, dwa razy byłem już drugi, przegrywając zawsze z kolegą z drużyny i chciałbym w końcu stanąć na najwyższym stopniu podium. Udowodniłem już, że potrafię się przygotować do tej imprezy, więc może w końcu się uda.

Różnice pomiędzy mną i Krzysztofem Jeżowskim? Myślę, że Jeżu jest wciąż szybszy ode mnie na płaskich końcówkach, kiedy do mety prowadzi długa, szeroka prosta. Ja nie jestem typem „rasowego sprintera”, lepiej czuję się w cięższym terenie, kiedy ostatnie metry prowadzą lekko pod górę. Potrafię przejechać w czołówce górzysty etap czy wyścig i powalczyć o zwycięstwo na ostatnich metrach.

Adam Probosz
Rzecznik prasowy Bank BGŻ Professional Cycling Team
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments