28-letni zawodnik uważany jest za jednego z najbardziej wszechstronnych polskich kolarzy, co pozwala mu na rywalizację o wysokie miejsca w praktycznie każdym wyścigu. W 2009 roku sięgnął po brązowy medal Mistrzostw Polski w wyścigu ze startu wspólnego, wcześniej, wśród Orlików, był mistrzem kraju w jeździe indywidualnej na czas.

W sezonie 2011, jako kolarz CCC Polsat Polkowice, Błażej Janiaczyk wygrał etap wyścigu BDC Bałtyk-Karkonosze Tour i miał być jednym z filarów swojej drużyny na Tour de Pologne. Niestety, pechowa kraksa w końcówce 2. etapu pokrzyżowała te plany, pokazując jednocześnie twardy charakter urodzonego w Toruniu kolarza. Kiedy prześwietlenie wykazało złamanie żebra wydawało się, że dla Janiaczyka wyścig się skończył. On jednak stanął na starcie kolejnego etapu, a do wycofania się z rywalizacji zmusił go dopiero ból podczas podjazdów najtrudniejszego, 6. etapu TdP ze startem i metą w Bukowinie Tatrzańskiej.

Błażej Janiaczyk: Otwieram nowy rozdział, ale chciałbym podziękować za poprzedni sezon sponsorowi, dyrektorom, obsłudze i przede wszystkim kolegom z ekipy.

W przyszłym roku skupię się pewnie głównie na krajowych wyścigach. Celem będą Mistrzostwa Polski i Wyścig Solidarności i Olimpijczyków, w którym zajmowałem już 2. i 3. miejsce w klasyfikacji generalnej i czas wreszcie powalczyć o zwycięstwo. Moją mocną stroną jest na pewno wszechstronność, radzę sobie w górach i na finiszu z mniejszej grupki, potrafię też pojechać dobrze na czas. Kiedyś chciałem wyspecjalizować się w sprinterskich końcówkach, ale nie do końca wyszło, a poza tym zmieniając treningi zacząłem tracić inne atuty i w końcu dałem sobie spokój.

Mam nadzieję, że będę jednym z liderów drużyny dyrektora sportowego Zbigniewa Szczepkowskiego, wszystko zależy jednak od tego, jak wejdziemy w sezon. Czasem okazuje się, że objawiają się nowi liderzy, ktoś ma super formę i trzeba zweryfikować plany i taktykę ekipy. Na pewno jestem dobrze nastawiony i liczę na udany rok w barwach Bank BGŻ Team.