Joaquin Rodriguez (Katusha) w swoim stylu, wygrał 5. odcinek Vuelta a Espana. „Purito” pokonał Wouta Poelsa (Vacansoleil-DCM) oraz klubowego kolegę, Daniela Moreno. Sylvain Chavanel (Quick-Step) pozostał liderem wyścigu.
Kolarze wystartowali z Sierra Nevada, by po 187 kilometrach, dojechać do Valdepeñas de Jaén. Profil był cały czas pofałdowany, nie było miejsca na odpoczynek. Etap, po kilkudziesięcio kilometrowym dojeździe, rozgrywany był na jednej dużej rundzie, gdzie dwukrotnie do pokonania był podjazd pod Alto de Valdepeñas de Jaén (2 kategoria). Wzniesienie znajdowało się w połowie dystansu oraz na ostatnich kilkunastu kilometrach. Końcówka, to 500 metrowa ściana o nachyleniu 27 %
Długo nie mogła uformować się ucieczka dnia. W jednej z grupek, kręcił Michał Gołaś (Vacansoleil-DCM). Jednak akcja Polaka nie zakończyła się sukcesem. Aktywny był m.in Peter Sagan (Liquigas-Cannondale), lecz najdłużej na czele, utrzymywała się trójka: Angel Madrazo (Movistar), Johannes Fröhlinger (Skil-Shimano) oraz Michael Albasini (HTC-Highroad).
Przed podjazdem, znajdującym się na kilkanaście kilometrów przed kreską, po ucieczce nie było już śladu. Na kontrę zdecydował się David Moncoutie (Cofidis), który jako pierwszy wjechał na zjazdy. Francuz miał nawet 30 s przewagi, jednak wyraźnie „odcięło mu prąd” na ostatnim kilometrze.
Jako pierwszy, minął go Daniel Moreno, który na kole ciągnął Joaquina Rodrigueza. „Purito” poprawił i nie dał się już dogonić. Druga pozycja dla Woutera Poelsa, trzeci był Moreno.
W generalce, na drugie miejsce wskoczył Moreno. Hiszpan traci do Chavanela 9 sekund, podczas gdy Rodriguez ze stratą 23 sekund, okupuje trzecią pozycję.
Pełne wyniki 5 etapu > tutaj
Andrzej








