Samuel Dumoulin miał bardzo udany wyścig Volta a Catalunya, wygrywając dwa etapy dzięki skutecznym finiszom z peletonu. Zawodnik Cofidisu wygrał w piątek w Tarragonie, pokonując Jose Joaquina Rojasa (Movistar) i Ruben Pereza Moreno (Euskaltel-Euskadi), a następnie znów triumfował na ostatnim etapie w niedzielę, pokonując Rigoberto Urana (Team Sky) i Kenny`ego De Haesa (Omega Pharma).

Dumoulin jest jednym z najmniejszych zawodników w stawce. Ucieszył się, że na swoim koncie ma już cztery zwycięstwa w sezonie, jak również zdobył pierwsze punkty UCI WorldTour dla swojego zespołu Cofidis.

“To osobista satysfakcja“, powiedział Francuz dla L’Equipe . “Gdy wygrywasz przed Contadorem, Basso, Evansem i Menchovem to sprawia ogromną satysfakcję. Więc jeśli wygrasz dwa razy, jesteś w siódmym niebie …

Dumoulin przyznał się, że nie spodziewał się drugiego zwycięstwa na etapie do Barcelony.

“W przeciwieństwie do etapu w Tarragonie, który kończył się „fałszywym” finiszem, który w rzeczywistości prowadził pod górę co mi pasowało, to w niedzielę było idealnie płaskie wykończenie, którego nie lubię. Rozpocząłem etap bez żadnej presji, nie prosiłem kolegów o pomoc ponieważ pracowali cały wyścig i byli zmęczeni. Więc po prostu zdałem się na siebie i wtedy zobaczyłem, że Rojas i Cardoso (którzy zajęli czwarte i piąte miejsce) obserwują się nawzajem. Wykorzystał to De Haes, za którym podążyłem i udało mi się go wyprzedzić w końcówce. Jestem bardzo zadowolony ze sposobu w jaki to zrobiłem! “

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments