Rabobank nadal wygrywa. Po triumfach w Omanie, sukcesy holenderskiej drużyny kontynuuje Oscar Freire, który wygrał dziś drugi z rzędu etap wyścigu Ruta del Sol. Hiszpan pokonał Samuela Sancheza (Euskaltel-Euskadi) oraz Jonathana Hivert (Saur – Sojasun). W klasyfikacji generalnej triumfował Markel Irizar Aranburu (Team RadioShack).

Ostatniego dnia Ruta del Sol 2011, do pokonania było 162,7 km z Kordoby do Antequera. Już na 8 kilometrze powstała grupka w składzie: Ruben Perez Moreno (Euskaltel-Euskadi), Javier Ramirez, Antonio Cabello (Andaluzja Caja Granada), Hector Gonzalez (KTM-Murcia). Jednak ten odjazd nie został odpuszczony i z przodu pojawili się: Cyril Bessy (Saur-Sojasun), David Bernabeu (Andaluzja Caja Granada), Xabier Zabalo (Orbea Continental) i Jan Barta (Team NetApp). Ucieczka zdobyła maksymalną przewagę sięgającą trzech minut.

Ekipa lidera, RadioShack była bardzo zmotywowana by dogonić grupkę, ponieważ jadący w niej Bernabeu, miał tylko 31 sekund straty do Aranburu. Udało się to dopiero na 3 kilometry przed kreską, a Hiszpan mógł już cieszyć się ze zwycięstwa w generalce.

Tymczasem o zwycięstwo etapowe walczyli szybcy kolarze. Najlepszy okazał się Freire, pokonując Hiverta oraz Sancheza. Bartosz Huzarski (NetApp), stracił dziś 33 sekundy przyjeżdżając na 70 miejscu.

Markel Irizar Aranburu założył koszulkę lidera na 2. etapie i utrzymał prowadzenie do samego końca. Jest to jeden z największych sukcesów w jego karierze. Hiszpan o sekundę pokonał Jurgena Van Den Broeck (Omega Pharma-Lotto) oraz o 2 sekundy, klubowego kolegę Leviego Leipheimera. Bartosz Huzarski skończył wyścig na 34. miejscu