Tyler Farrar jest niezwykle zadowolony ze swojego dzisiejszego zwycięstwa, na ostatnim etapie Vuelty. Jak sam mówi, jest świetnie przygotowany do zmagań w Mistrzostwach Świata.

„Wygrałem dwa etapy w tak prestiżowym wyścigu, jakim jest Vuelta, to więcej niż sobie życzyłem. To niesamowite uczucie. Jak dotychczas udało mi się wygrać dwa etapy podczas Giro, teraz mogę do swojej galerii zwycięstw dołożyć także dwie wiktorie z Hiszpanii”, mówił Farrar.

„Cały mój zespół wykonał kawał ciężkiej roboty. Christian Vande Velde i Tom Peterson ciężko pracowali, aby zlikwidować ucieczkę, ale facetem, który wykonał niesamowitą pracę jest Matt Wilson. On został dziś pomagał mi cały dzień. On jest naprawdę fantastyczny, miałem dziś naprawdę świetny dzień”, dodaje zwycięzca ostatniego etapu Wyścigu Dookoła Hiszpanii.

Farrarowi nie udało się odebrać zielonej koszulki lidera klasyfikacji punktowej Markowi Cavendishowi. Amerykanin przegrał siedmioma punktami. Zwycięstwo w dzisiejszym etapie udowadnia, że Cavendisha można pokonać.

Farrar liczy na to, że w Melbourne to on będzie górą nad Brytyjczykiem. „Mimo, że Cavendishowi udało się wygrać ze mną na dwóch etapach, ja wierzę w swoje umiejętności”, mówi Farrar. Zawodnik Garmin – Transitions będzie prawdopodobnie jednym z liderów amerykańskiej kadry na Mistrzostwa Świata.

Przejechałem trzy tygodnie w dobrym zdrowiu, jestem w optymalnej formie, czekam więc na Mistrzostwa Świata”, zapowiada Amerykanin.

Galopente