Ivan Basso (Liquigas) wygrał 93 edycje Giro d’Italia. Włoch pokonał Davida Arroyo (Caisse d’Epargne) oraz Vincenzo Niballiego (Liquigas). Ostatni etap wygrał Gustav Erik Larrson (Team Saxo Bank).

Kolarze mieli dziś do pokonania 15-kilometrów po krętych ulicach Werony. Oprócz technicznych zakrętów, zawodnicy musieli zmierzyć się z podjazdem Salita delle Torricelle (kat. 3; 8,5 km; 277 m n.p.m.; 4,9 km; 4,4%, max 10%).

Pierwszy na mecie zameldował się Cameron Meyer (Garmin-Transitions). Australijczyk wykręcił czas 20 minut i 51 sekund i przez bardzo długi okres czasu jego rezultat był nie do pobicia. Sztuki tej dokonał dopiero Ignatas Konovalovas (Cervelo Test Team), pokonując Australijczyka o 9 sekund.

Ale dopiero Gustav Erik Larrson (Team Saxo Bank), pojechał tak szybko, że jego rezultat 20:19 wyświetlał się na pierwszym miejscu najdłużej.

Sprawa 1. miejsca w klasyfikacji generalnej była w zasadzie rozstrzygnięta, ale trójka kolarzy Michele Scarponi (Androni Giocattoli), Vincenzo Nibali (Liquigas-Doimo) i David Arroyo (Caisse d’Epargne) walczyła o  2. i 3. miejsce na podium. Drugie miejsce w klasyfikacji generalnej, ostatecznie zajął David Arroyo, tracąc do zwycięzcy Ivana Basso 1 minutę i 51 sekund. Trzecie miejsce zajął Vincenzo Nibali.

Basso uplasował się dziś na 10. miejscu i mógł cieszyć się ze swojego drugiego zwycięstwa w Giro.

Mistrz polski w jeździe na czas Maciej Bodnar (Liquigas), który opowiadał że czuje już zmęczenie wyścigiem, zajął dziś 49. miejsce, ze stratą 1:20. Sylwester Szmyd (Liquigas) pojechał 20 sekund wolniej, co dało 83. pozycję.

Pełne wyniki 21 etapu oraz końcowe klasyfikacje > tutaj

Sylwetka Ivana Basso > tutaj