Trwa świetna passa kolarzy Liquigas. Po drugiej stronie oceanu szaleje Peter Sagan, wczoraj etap Giro wygrywa Nibali, a dziś Basso pokazuje klasę na 15 etapie Giro d’Italia z metą na Monte Zoncolan.

Włoch pokonał mistrza świata Cadela Evansa (BMC-Racing Team) oraz swojego rodaka Michele Scarponiego (Androni-Giocatolli). Liderem pozostał David Arroyo (Caisse d’Epargne).

Kolarze mieli dziś do pokonania jeden z najtrudniejszych etapów tegorocznej edycji wyścigu dookoła Włoch z Mestre na morderczy podjazd pod Monte Zoncolan, gdzie maksymalne nachylenie sięgało 22%.

Na pierwszych kilometrach oderwała się czołówka Ludovic Turpin (Ag2r La Mondiale), Jackson Rodriguez (Androni-Giocatolli), Guillaume Le Floch (Bbox Teleceome), Nico Sijmens (Cofidis), oraz Jérome Pineau i Francesco Reda (Quick Step).

Ucieczka dobrze współpracowała i między sobą rozdawała punkty na wcześniejszych premiach górskich.

U podnóża podjazdu pod Monte Zoncolan (meta; 1730 m n.p.m.; 10,1 km; 11,9%, max 22%) tempo w peletonie dyktować zaczął Sylwester Szmyd (Liquigas), a czołówka miała nad zasadniczą grupą około 5 minut przewagi.

7,5 km zaatakował Michele Scarponi, do którego szybko doskoczył Ivan Basso i Cadel Evans. Wtedy  rozpoczęły się najtrudniejsze odcinki wzniesienia, o nachyleniu sięgającym 22%. Sześć kilometrów przed kreską szybsze tempo nadał Basso, a Evans doskoczył do Włocha resztkami sił. Wtedy też dwójka dogoniła ostatnich kolarzy, którzy wcześniej oderwali się od grupy.

Na ostatnich trzech kilometrach Basso rozpoczął swój marsz po zwycięstwo na Monte Zoncolan zostawiając z tyłu mistrza świata i wyprzedając go ostatecznie na mecie o 1 minutę i 19 sekund. Scarponi zajął trzecie miejsce ze stratą 1minuty i 30 sekund.

Liderem pozostał David Arroyo.

W poniedziałek dzień przerwy, a we wtorek czasówka pod górę.

Pełne wyniki 15 etapu > tutaj

Ostatnie kilometry:



Foto: www.corvospro.com