Marzeniem każdego ambitnego kolarza jest pełny, efektywny obrót pedałami. To znaczy taki, w którym nie występują martwe strefy, a te pojawiają się, kiedy pedał znajduje się w najwyższym lub najniższym położeniu. Amerykańska firma PowerCranks stworzyła korby, mające przybliżyć kolarzy do upragnionego pełnego obrotu.

Próby nauczenia się i wyrobienia prawidłowego obrotu są podejmowane od bardzo dawna – poczynając od ćwiczeń na izolowanie nogi, kończąc na urządzeniach mechanicznych takich jak shimanowskie owalne zębatki Biopace, czy ostatnio korby Rotor (z okrągłymi zębatkami).

Takie samo zadanie mają korby Power Cranks.

Każde ich ramię posiada sprzęgło, które pracuje tylko w jednym kierunku – do przodu, umożliwiając napędzanie roweru. Korbami można kręcić do tyłu tak, jak podczas jazdy z kołem wyposażonym w wolnobieg.

Na czym polega wyjątkowość Power Cranków? Na tym, że korby pracują niezależnie od siebie. Oznacza to, że nie muszą znajdować się w pozycji jedna korba u góry, druga na dole. Power Cranki zostały zaprojektowane do treningu tych partii mięśni, które nie były wykorzystywane w czasie nieefektywnego pedałowania (przede wszystkim mięśnia dwugłowego uda oraz mięśni biodrowych). Powoduje to angażowanie większej masy mięśniowej w proces pedałowania, co zwiększa moc. Poprzez izolowanie zmniejsza się także dysproporcje pomiędzy rozwojem i siłą mięśni obu nóg. Dzięki niezależnemu działaniu korb, nie trzeba myśleć o poprawnym pedałowaniu. Jeśli użytkownik Power Cranków nie będzie efektywnie pedałował – nie pojedzie. W ten sposób system nerwowy lepiej uczy się wykonywania poprawnych ruchów.

Przewaga korb Power Cranks nad tradycyjnym izolowaniem jednej nogi polega na tym, że umożliwiają one skoordynowanie pracy obu nóg w tym samym czasie, podczas gdy izolować można tylko jedną nogę. W dodatku ćwiczenie to można wykonywać najczęściej tylko na trenażerze. Jazda z Power Crankami możliwa jest na zewnątrz, pedałując „normalnie” tzn. jedna noga u góry, druga na dole lub obiema nogami wykonywać ten sam ruch. Takie ćwiczenia wymuszają „przepchnięcie” pedałów przez dwa martwe punkty. Modus operandi tych korb polega na wyeliminowaniu pomocy przekazywanej przez naciskającą nogę, płynącej do nogi ciągnącej pedał. Z racji niezależności ramion jest to niemożliwe.

Dobrze ilustruje to film:

.
Podobno pierwsze treningi z Power Crankami są bardzo trudne i męczące. Jednak producent oraz wielu zadowolonych klientów zapewnia wyraźny wzrost poprawy wydajności pedałowania widoczny już po paru tygodniach. Lepsza efektywność przekłada się bezpośrednio na wyniki sportowe, ponieważ większa ilość mięśni angażowana jest do pedałowania, co skutkuje zwiększoną mocą maksymalną i zdolnością do bardziej ekonomicznej jazdy.

Korby Power Crank mogą być stosowane ze standardowym, raczej już rzadko spotykanym, kwadratowym suportem, Octalinkiem Shimano lub ISIS-em Truvativa. Dodatkowo można zamówić blokadę sprzęgła, umożliwiającą normalną jazdę. Korby sprzedawane są bez zębatek i występują w trzech wersjach:

PowerCranks Basic ($899)
Najprostsza i zarazem najpopularniejsza wersja korb o regulowanej długości od 165 do 182.5 mm. Waga to około 1,4 kg, a zatem są znacznie cięższe od standardowych korb.

PowerCranks X-Lite ($1199)
Jedyną różnicą pomiędzy X-Lite a Basic jest niższa masa tej pierwszej. Wykonane przez komputerowo sterowane obrabiarki mechaniczne CNC aluminiowe korby ważą niewiele ponad 1 kilogram.

PowerCranks long-adjustable ($1099)
Wersja Basic posiada regulację długości od 165 do 182.5 mm, natomiast najdroższa wersja umożliwia ustawienie długości ramienia w zakresie od 85 do 220 mm za pomocą 5mm klucza imbusowego.

Więcej informacji na stronie producenta.
www.powercranks.com

Rud