RabobankPodczas gdy ekipa Saxo Bank zdobywa szczyty się w górach Fuertaventury, drużyna Rabobanku wybrała się na rejs po Morzu Północnym.

Kolarze, myśleli że czeka ich huragan, zimno i walka o przetrwanie, lecz w zamian za to kolarze podczas rejsu walczyli z nudą i brakiem jakiegokolwiek ruchu fizycznego. „Gdybyśmy trafili na huragan, to na pewno byłaby to fascynująca przygoda, ale niestety mieliśmy tak słaby wiatr, że podczas większej części rejsu korzystaliśmy z silników – opowiadał Grischa Niermann.

Jedynym trudnym zadaniem było przygotowywanie posiłków dla naszych masażystów i mechaników, to był nasz sposób na zabijanie nudy w ciągu rejsu” – dodał niemiecki kolarz. “Rezultat: po trzech dniach spędzonych na statku czuję się jakbym przybrał 2 kilogramy, co spowodowało skurcze podczas pierwszych treningów na rowerze.”

Wyruszając na rejs, Niermann spodziewał się czegoś innego. Zawodnicy dostali wiadomość, że obóz rozpocznie się w środę o godzinie 11-tej, a zakończy się w piątkowe południe. “Brzmi to trochę jak dwudniowy survival, bez spania, jedzenia i innych luksusów” – Niemiec opowiadał tak przed rozpoczęciem obozu.

Mam nadzieję, że nasza przyszłoroczna wyprawa będzie bardziej spektakularna, może coś się będzie działo” – kończy Niemiec.