BGŻ ArenaPrezes Polskiego Związku Kolarskiego Wojciech W. i sekretarz generalny Jarosław P. są oskarżeni o “przestępstwo nadużycia zaufania w obrocie gospodarczym”, w związku z budową hotelu przy torze kolarskim w Pruszkowie. Grozi im kara pozbawienia wolności od trzech miesięcy do pięciu lat – poinformował sędzia Wojciech Małek, rzecznik prasowy w Sądzie Okręgowym w Warszawie.

Są to osoby, które były uprawnione do zajmowania się sprawami majątkowymi Polskiego Związku Kolarskiego. W związku z tym, że zdaniem prokuratury z tych obowiązków się nie wywiązały, prokuratura wniosła przeciwko nim akt oskarżenia z artykułu 296, paragraf 1 kodeksu karnego – wyjaśnił Małek.

Sprawa dotyczy budowy hotelu “Victor” przy torze kolarskim w Pruszkowie. Polski Związek Kolarski, który otrzymał od miasta Pruszkowa grunt w użytkowanie wieczyste pod budowę toru, zawarł w listopadzie 2005 roku umowę notarialną ze spółką Eko-Kampinos w celu budowy hotelu, wnosząc jako swój udział działkę (około 5,5 tys. m kw.) wydzieloną z przyznanego przez miasto gruntu. W akcie notarialnym wartość udziału PZKol. w spółce określono na 307 tys. złotych, ale według obliczeń Najwyższej Izby Kontroli była to suma trzykrotnie zaniżona i PZKol. poniósł szkodę majątkową w wysokości blisko 700 tys. zł.

W lipcu 2008 roku NIK powiadomiła prokuraturę. Według aktu oskarżenia, który sformułowała Prokuratura Rejonowa Warszawa-Wola, PZKol. poniósł szkodę nie mniejszą niż 290 tys. złotych. Na pytanie, skąd tak duże rozbieżności w kwotach Małek wyjaśnił, że wynika to z różnych szacunków wartości tej działki, od około 600 tys. do prawie miliona złotych. – Zasada jest taka, że przy orzekaniu w sprawach karnych przyjmuje się wersję najkorzystniejszą dla oskarżonych – zaznaczył.

Istnieje domniemanie, że spółka uzyskała nieuprawnioną korzyść z tego tytułu (zaniżenia wartości działki – PAP). Jest jeszcze jeden element. Z raportu NIK wynika, że w spółce Eko-Kampinos był zaangażowany członek najbliższej rodziny jednego z oskarżonych – dodał Małek, podkreślając jednak, że prokuratura w tym aspekcie sprawy nie sformułowała żadnego zarzutu. Pytany, czy chodzi o syna prezesa PZKol., Małek odpowiedział: – No właśnie.

Jak poinformowała prokurator Marta Białobrzeska z Prokuratury Rejonowej Warszawa-Wola, akt oskarżenia został wysłany do sądu już 29 maja. Terminu rozprawy jeszcze nie ustalono. W opinii Małka, sprawa powinna trafić na wokandę być może jeszcze w tym roku. – Jak na warunki warszawskie to mała sprawa: dwóch oskarżonych i czterech świadków – zakończył sędzia Wojciech Małek.

Źródło: PAP