Tomasz MarczyńskiOstatnie dwa tygodnie były dla mnie czasem wielkiej koncentracji i naprawdę ciężkiej pracy. Mimo wielu przeciwności losu, ani przez chwile nie pomyślałem, że sezon już się zakończył . Z jeszcze większą zawziętością i sportową złością Ćwiczyłem nie zwracając uwagi na nic. Długie dystanse (powyżej dwustu kilometrów) oraz mnóstwo treningów szybkościowych za samochodem, mających na celu przyzwyczajenie mnie do wysokiego rytmu wyścigowego to aspekty treningu na które szczególnie zwróciłem uwagę.
Już niebawem, bo w niedziele czeka mnie start w Prato, który traktuję jako sprawdzian mojej kondycji. Widząc ,źe jestem w rezerwie jeśli chodzi o zbliżające się Mistrzostwa Świata, ciągle mam nadzieję , że jeszcze uda mi się wskoczyć do podstawowej szóstki i nie będę ukrywał , że właśnie ta myśl była moją główną motywacją przez ostatni miesiąc, a cały mój plan treningowy był podporządkowany właśnie pod tą imprezę.
Tak, czy inaczej na dzień dzisiejszy bardzo dziękuję Wszystkim Osobom, które w ostatnim okresie bardzo mnie wspierały i nigdy nie przestały wierzyć w moje możliwości. Obiecuję ,że już pojutrze będę walczył, a o rezultatach poinformuję niebawem. Pozdrawiam Serdecznie i trzymajcie mocno kciuki!!! T.M.”

Źródło: www.tomaszmarczynski.pl