I Bieszczadzki Supermaraton Szosowy „Green Cyklo Bies” zadebiutuje 19.09.2009 w miejscowości Polańczyk i będzie ostatnią imprezą z cyklu Pucharu Polski w Maratonach Szosowych.

Impreza odbędzie się w miejsce maratonu w Ełku. Wiesiek Rusak, znany powszechnie jako Wiechor zrezygnował w tym sezonie z organizacji swojego maratonu, ale obiecał, że za rok dołoży starań, by maratończycy mieli okazję do przyjazdu na Mazury. Tym samym w przyszłym sezonie, jak dobrze pójdzie, w Pucharze Polski będzie 13 imprez.

Trzymamy kciuki za powodzenie przedsięwzięcia Wiechora w 2010! Tym bardziej, że ełcki maraton stanowił nie lada pokusę i wyzwanie dla miłośników ekstremalnych dystansów. Na mapie ultramaratonów w cyklu PP zostało więc – przynajmniej na razie – jedynie Świnoujście.

Wraz z imprezą w Bieszczadach przybył nam jeszcze jeden górski maraton. Można zatem powiedzieć, nie ujmując nic pozostałym imprezom, że górska korona Pucharu Polski to Klasyk Kłodzki, Pętla Beskidzka i Green Cyklo Bies. Nie lada wyzwanie, nawet dla najbardziej wytrwałych i zaprawionych w bojach!

Pod dyskusję organizatorom poddana została propozycja, by w klasyfikacji generalnej nie faworyzować żadnego z maratonów. Oznacza to, że za ultramaraton (od 400 km wzwyż) oraz maratony górskie przysługiwałaby wprawdzie punktacja „specjalna”, ale do ogólnej liczby imprez, w jakich maratończyk wziął udział, wliczałoby się po prostu najlepsze wyniki, a nie tylko z jednego maratonu górskiego czy jednego ultramartonu.

Trasa I Bieszczadzkiego Supermaratonu Szosowego „Green Cyklo Bies” poprowadzona została, jak już wspomniano, wokół Jeziora Solińskiego. Dystanse nie są na razie znane, ale wkrótce zapewne otrzymamy informacje na ten temat i będziemy mogli zdradzić więcej szczegółów. O trasie maratonu organizator powiedział nam jednak co nieco: Start i meta odbędą się na wysokości 420 m n.p.m. na cyplu w Polańczyku. Trasa natomiast przypomina zęby piły, jest typowo interwałowa. Jedna pętla będzie miała około 80 km długości, bez możliwości skrótów.

Najniższy punkt trasy to 375 m n.p.m poniżej zapory w Solinie. Najwyższy punkt jest na wysokości 724 m n.p.m. na 45 kilometrze pętli. A po drodze wiele dłuższych i krótszych podjazdów i zjazdów. Miejsc do odpoczynku podczas jazdy niewiele, gdyż nawet zjazdy wymagają wzmożonej uwagi i kontrolowania prędkości na ostrych zakrętach. Za to miejsc widokowych nie zabraknie. Kibice zapewnie też dopiszą na trasie.

Organizatorem nowej w cyklu Pucharu Polski imprezy jest Bieszczadzkie Towarzystwo Cyklistów, któremu prezesuje Krzysztof Plamowski. W Bieszczadach, i nie tylko, znany jest ze swojej miłości do tych gór oraz do dwóch kółek. Efektem połączenia obu tych pasji są liczne przewodniki rowerowe po Bieszczadach autorstwa Krzysztofa. Warto dodać, że wyznaczył przez polską część Karpat niejedną trasę z myślą o „bajkerach”.

Od kilkunastu już lat organizujemy w Bieszczadach imprezy rowerowe mtb i szosowe. Na trasie tzw. Małej Pęli Bieszczadzkiej, organizowaliśmy wielokrotnie Górskie Szosowe Mistrzostwa Polski Masters. Odbywały się również organizowane przez nasze stowarzyszenie Górskie Szosowe Mistrzostwa Polski Seniorów i Orlików gromadzące na starcie wszystkie krajowe kolarskie grupy zawodowe. Imprezy te były wyróżniane przez przedstawicieli Polskiego Związku Kolarskiego, sędziów i działaczy poszczególnych ekip za doskonałą trasę, bardzo dobre przygotowanie techniczne imprez. Czesław Lang organizował na tej trasie kilkakrotnie jeden z etapów Tour do Pologne.

Zaproszenie nas do organizacji jednego z cyklu maratonów jest dla nas zaszczytem, wyróżnieniem, a jednocześnie stanowi nowe wyzwanie dla ekipy technicznej. Jestem pełen nadziei, że wszyscy uczestnicy, których bardzo serdecznie zapraszamy do przyjazdu, wyjadą z gorącym postanowieniem powrotu w Bieszczady – na nasze trasy rowerowe lub za rok – na następny maraton.

Czas zacząć trenować podjazdy i zjazdy. W sezonie 2009 tego rodzaju umiejętności mogą okazać się wyjątkowo przydatne. Pierwszy sprawdzian Waszych górskich umiejętności – jakby na to nie patrzeć – już za dwa miesiące w Trzebnicy. Cielętniki, Krakowiany i Cerekwica czekają na tych, którzy chcą sprawdzić swoją formę przed naszą pucharową „górską koroną”.

Źródło: www.supermaraton.org