Szymon Gruchalski / Tour de Pologne

Jaworzno to miasto, którego hasłem jest: „Źródło energii”. W tym roku przekaże ją uczestnikom i kibicom 74. Tour de Pologne, bo w tym miejscu 1 sierpnia rozpocznie się jeden z etapów najbliższego wyścigu.

W czwartek w Warszawie umowę w tej sprawie podpisał wiceprezydent Jaworzna Tadeusz Kaczmarek i dyrektor generalny Tour de Pologne Czesław Lang. – Jaworzno było już dwa razy na trasie Tour de Pologne, jako miasto startowe i premia specjalna. Teraz znowu pojawią się tam kolarze największych grup świata i bardzo się z tego cieszę, bo to miejsce, gdzie ludzie kochają i rozumieją sport – mówi Czesław Lang. – Jesteśmy już prawie gotowi – dodaje pan Tadeusz Kaczmarek, z którym porozmawialiśmy chwilę po podpisaniu umowy.

Możemy już ogłosić świetną wiadomość: Jaworzno wraca na mapę Tour de Pologne!

Cały czas byliśmy w grze. Bardzo się cieszę, bo na podstawie doświadczeń w pracy z organizatorem wyścigu, czyli firmą Lang Team, będziemy mogli zorganizować start etapu z naszego rynku.

Treck

Słyszeliśmy, że przygotowania idą pełną parą.

Jesteśmy już prawie gotowi. Co chwilę przychodzą nam jednak do głów nowe pomysły. Chcemy zacząć działania już wiosną, a pierwszego sierpnia z naszego rynku ruszy peleton Tour de Pologne.

Start etapu Tour de Pologne wpisuje się w działania, jakie prowadzicie w mieście.

Zorganizujemy cykl różnych imprez. Podczas świętowania Dni Jaworzna będzie też miejsce dla roweru. Już teraz zapraszamy pana Czesława Langa, aby uświetnił te uroczystości swoją osobą. Zorganizujemy wyścig, w którym nagrodą będzie rower. Zaprezentujemy go już wcześniej.

Zanim zaczęliśmy oficjalną część rozmowy, mówił pan, że mieszkańcy Jaworzna podchodzą do tego wydarzenia z wielkim entuzjazmem.

To prawda. Dzisiaj mamy już wiedzę o tym, jak mieszkańcy odbierają Tour de Pologne w Jaworznie. Zleciliśmy badania i znamy odpowiedzi na podstawie swobodnych wypowiedzi mieszkańców. Wśród pytań było między innymi takie o to, która impreza o charakterze sportowym jest najwyżej oceniona i ludzie wskazali właśnie Tour de Pologne. Oczywiście, zdajemy sobie sprawę, że przy okazji organizacji tak wielkich wydarzeń, jak wyścig kolarski dochodzi do pewnych utrudnień dla mieszkańców, bo na jakiś czas wyłączą się część ulic, a przecież startujemy z rynku. A jednocześnie pamiętamy z doświadczenia, że nikt z mieszkańców nie skarżył się na uciążliwości. To też miara pozytywnego odbioru samej imprezy.

Tour de Pologne jest największą coroczną imprezą sportową w Polsce. I bardzo możliwe, że Jaworzno będzie z nią związane na dłużej.

Mamy nadzieję. Podpisaliśmy właśnie umowę na start z naszego rynku, a chwilę później podpisaliśmy list intencyjny w sprawie organizacji takiego przedsięwzięcia w kolejnym roku.

informacja prasowa

  • Yanev

    Niestety takie święto kolarstwa w Jaworznie jest tylko raz w roku, a w pozostałą część sezonu pasjonaci kolarstwa szosowego „wydalani” są na banicję z miasta przez „nadopiekuńczość” władz budujących z uporem tradycyjnie rozumiane tzw. ścieżki rowerowe (w Jaworznie nazywane nawet szumnie welostradami). Aby wyjechać z miasta na obrzeża należy tylko chyłkiem przemknąć miejskimi drogami licząc na nie spotykanie po drodze panów w białych czapkach, albo korzystać z tychże ścieżek budowanych z kosteczki udającej bruki, doskonale uniemożliwiających jazdę na kołach napompowanych do 7 – 8 i więcej atmosfer. Zresztą podobne uszczęśliwianie kolarzy na siłę przez ludzi „wiedzących wszystko lepiej” ma miejsce w całej Polsce. Dobrze, że chociaż peleton TdP nie będzie musiał przetestować tych udogodnień dla rowerzystów …