WordPress Aleksandra Górska | Kolarstwo szosowe - Tour de France, Tour de Pologne - Wiadomości sportowe - naszosie.pl https://naszosie.pl Najlepsza strona o kolarstwie szosowym w Polsce, najnowsze wiadomości, wyniki wyścigów, grupy kolarskie, rankingi, wyścigi amatorskie, maratony szosowe, masters. Sun, 23 Aug 2026 15:46:57 +0000 pl-PL hourly 1 Klasyczna Prowansja – zapowiedź 2. etapu Vuelta a España 2026 https://naszosie.pl/2026/08/23/klasyczna-prowansja-zapowiedz-2-etapu-vuelta-a-espana-2026/ https://naszosie.pl/2026/08/23/klasyczna-prowansja-zapowiedz-2-etapu-vuelta-a-espana-2026/#comments Sun, 23 Aug 2026 07:32:56 +0000 https://naszosie.pl/?p=285564 Najdłuższy odcinek tegorocznej odsłony hiszpańskiego wielkiego touru to ceremonialne pożegnanie Monako, jeszcze jeden rzut oka na skąpane w wakacyjnym słońcu Lazurowe Wybrzeże i niekończące się pagórki Prowansji. Finisz w Manosque zapowiada się na starcie największych gwiazd wiosennych klasyków, ale odpowie też na pytanie, czy świeżo upieczony lider wyścigu kiedykolwiek traci apetyt na ściganie. Już drugiego […]

The post Klasyczna Prowansja – zapowiedź 2. etapu Vuelta a España 2026 first appeared on Kolarstwo szosowe - Tour de France, Tour de Pologne - Wiadomości sportowe - naszosie.pl.]]>
Najdłuższy odcinek tegorocznej odsłony hiszpańskiego wielkiego touru to ceremonialne pożegnanie Monako, jeszcze jeden rzut oka na skąpane w wakacyjnym słońcu Lazurowe Wybrzeże i niekończące się pagórki Prowansji. Finisz w Manosque zapowiada się na starcie największych gwiazd wiosennych klasyków, ale odpowie też na pytanie, czy świeżo upieczony lider wyścigu kiedykolwiek traci apetyt na ściganie.

Już drugiego dnia rozgrywania Vuelty przed kolarzami najdłuższy, bo liczący 214,3 kilometra odcinek, a do tego jeden z bardzo niewielu klasycznie transferowych etapów tegorocznej odsłony imprezy. Trasa z Monako do prowansalskiego Manosque kumuluje przewyższenie mimochodem, za pomocą niezliczonych powtórzeń wśród charakterystycznego dla pasa pomiędzy Alpami a wybrzeżem, pagórkowatego krajobrazu, ostatecznie przekraczając wartość 3000 metrów.

Wyjazd ze zlokalizowanego na Lazurowym Wybrzeżu księstwa zawsze wiedzie pod górę, jeśli nie jest się właścicielem jachtu, dlatego potencjalni uciekinierzy już na pierwszych kilometrach dostaną świetną okazję do uformowania konkretnego odjazdu. Być może jedyną tak dobrą, ponieważ dalej, podczas przejazdu przez Niceę i nadmorskie miejscowości na zachód od miasta, trasa na krótko się wypłaszcza. Kiedy zaś ponownie wjeżdża w pagórki, ekipom zainteresowanym finiszem ze zredukowanego peletonu będzie już dużo łatwiej o kontrolowanie całego procesu.

Pierwsza z górskich premii niedzielnego odcinka, 3. kat. Alto Châteauneuf-Grasse (13,0 km, śr. 2,9%), pokonana zostanie tuż po tym, jak peleton odbije od wybrzeża w kierunku północno-zachodnim. Druga, również 3. kategorii Col de Saint Andrieu (4,7 km, śr. 4,5%), tuż za półmetkiem, jednak pomiędzy nimi ani na moment nie będzie płasko. Góra, dół, góra, dół – w tego rodzaju terenie, który sprawia, że oddychanie staje się walką.

Zlokalizowany na wzniesieniu finisz w Manosque – miejscowości regularnie pojawiającej się na trasie Tour de la Provence, a poza światem ograniczającym się do kolarstwa rozsławionej przez Jeana Giono i L’Occitane – jest po pierwsze trudniejszy, niż wskazuje profil, a po drugie ryzykownie techniczny, biorąc pod uwagę scenariusz, w którym walka o etapowe zwycięstwo rozstrzyga się z kilkunastoosobowej (lub większej) grupy.

Na ostatnich 3 kilometrach 2. odcinka uczestnicy wyścigu pokonają trzy „schodki”, z których największym nachyleniem charakteryzuje się ten środkowy (ok. 8,5% na 200 m), a ponieważ poprzedza go najbardziej techniczny z zakrętów końcówki (w prawo, 2,1 km od mety), sekcja ta powinna zadecydować o składzie ścisłego finału.

Ostatni kilometr wiedzie pod górę, jednak nachylenie utrzymuje się w rejestrach bliższych dynamicznym sprinterom niż specjalistom od ardeńskich klasyków.

Oto, co na temat 2. etapu Vuelta a España 2026 napisaliśmy przed rozpoczęciem wyścigu:

Etap 2 (23.08, niedziela): Monako > Manosque (214,3 km | 3028 m)

Już drugiego dnia rozgrywania wyścigu jego uczestnicy zmierzą się na najdłuższym etapie tej odsłony Vuelty, a liczy on 214,3 kilometra i nieco ponad 3000 metrów przewyższenia.

Otwierająca część odcinka, od pierwszych kilometrów dająca szansę uformowania solidnej ucieczki, to przejażdżka Lazurowym Wybrzeżem od Monako niemal do Cap d’Antibes – trasa odbija w głąb lądu na wysokości Cagnes-sur-Mer. Dalej wiedzie mniej opowiedzianą częścią Prowansji pomiędzy Morzem Śródziemnym a wysuniętymi najdalej na południe szczytami Alp, co bezpośrednio przekłada się na jej charakter – konsekwentnie pagórkowaty, jednak pozbawiony konkretniejszej dominanty.

W bardziej zaawansowanej fazie rozgrywania imprezy byłby to idealny odcinek dla harcowników. Tak wczesna wskazuje, że zainteresowani powinni być dostosowani do ogólnych warunków Vuelty sprinterzy, ale odpowiedź na to, jak bardzo UAE Team Emirates-XRG zamierza zdominować wyścig, również padnie.

Pogoda

Do 29 stopni Celsjusza w najcieplejszym momencie dnia. Prawdopodobieństwo wystąpienia opadów w pierwszej części etapu istnieje, ale jest niskie. Na niemal całej długości trasy wiatr z przyjemnie rantowego kierunku (tu SE), ale zdecydowanie zbyt słaby, by choćby postraszyć (6-10 km/h).

Faworyci

Finisz w Manosque zapowiada się na starcie największych gwiazd wiosennych klasyków, ale odpowie też na pytanie, czy świeżo upieczony lider wyścigu kiedykolwiek traci apetyt na ściganie.

Z mojej wczorajszej pisaniny wynikało mniej więcej, że Tadej Pogačar (UAE Team Emirates-XRG) nie musi ani nie powinien, ale pewnie i tak się nie powstrzyma. Więcej nie zamierzam przeciwko niemu stawiać. Końcówka dzisiejszego odcinka jest idealnie skrojona pod kolarzy specjalizujących się w wyścigach jednodniowych, jednak zwycięzcę Flandrii, Mediolan-San Remo i powoli niezliczonych odsłon Lombardii trudno z tego grona wyłączyć – nawet jeśli w międzyczasie potrafi wygrać Tour de France kilka razy z rzędu – a tegoroczna Wielka Pętla udowodniła, że podjazdy niewystarczające do tego, by był on w stanie zdystansować rywali, powoli się kończą. Wczoraj Słoweniec chciał wygrać pod własnym domem, dziś być może będzie miał ochotę świętować pierwszy triumf w czerwonej koszulce lidera Vuelty. Jeśli tak, praca nad ugotowaniem najgroźniejszych rywali rozpocznie się na długo przed wjazdem peletonu do Manosque, w prowansalskich pagórkach.

W umiarkowanie nieprawdopodobnym scenariuszu, że lider UAE Team Emirates-XRG spróbuje powalczyć o niedzielny etap, jednak polegnie, głównymi kandydatami do pokonania Pogačara są Mads Pedersen (Lidl-Trek) i drużyna Visma | Lease a Bike z Woutem van Aertem, Matthew Brennanem i Christophem Laportem.

W przypadku pierwszego z wymienionych, poziom jego występów w dużej mierze uzależniony jest od tego, co sam sobie nawkłada do głowy, a akurat doświadczenia z finiszów Tour de la Provence w Manosque ma znakomite. Wsparcia na poziomie tegorocznego Tour de France nie otrzyma, ale jeśli etapu nie wygra, raczej nie będzie to wina pomagających Duńczykowi Nysa, Moski czy (potencjalnie) Skjelmose.

Druga z wymienionych ekip cierpi w przypadku niedzielnej końcówki na nadmiar obfitości, mając w składzie aż trzech kolarzy zdolnych realistycznie myśleć o etapowym zwycięstwie w Manosque. Jeśli decyzja o tym, na kogo pojadą, zostanie podjęta wystarczająco wcześnie, by cała trójka grała do jednej bramki na finałowych kilometrach, może stać się to głównym czynnikiem przesądzającym o sukcesie.

Spośród pozostałych drużyn, widoczna powinna być Netcompany INEOS, mająca do dyspozycji Bena Turnera i Axela Laurance’a.

Bardziej bulwarowych sprinterów raczej wykluczam, ponieważ siła ognia jest zdecydowanie po stronie tych ekip, które zainteresowane będą jak najmocniejszym okrojeniem grupy przed finiszem. Przetrwać powinien Orluis Aular (Movistar), może jeszcze Jordi Meeus (Red Bull-BORA-hansgrohe) i Bryan Coquard (Cofidis). Kaden Groves (Alpecin-Premier Tech) w dobrej formie również byłby niezłym typem, jednak w takiej nie był widziany od wielu miesięcy.

Harmonogram

Start honorowy: 12:00
Kilometr 0: 12:42
Prognozowany finisz: 17:16-17:44
Transmisja TV: 14:45-18:00 na antenie stacji Eurosport 1 i platformie HBO Max


Wszystko o Vuelta a España 2026:
The post Klasyczna Prowansja – zapowiedź 2. etapu Vuelta a España 2026 first appeared on Kolarstwo szosowe - Tour de France, Tour de Pologne - Wiadomości sportowe - naszosie.pl.]]>
https://naszosie.pl/2026/08/23/klasyczna-prowansja-zapowiedz-2-etapu-vuelta-a-espana-2026/feed/ 1
Walka o pole position – zapowiedź 1. etapu Vuelta a España 2026 https://naszosie.pl/2026/08/22/walka-o-pole-position-zapowiedz-1-etapu-vuelta-a-espana-2026/ https://naszosie.pl/2026/08/22/walka-o-pole-position-zapowiedz-1-etapu-vuelta-a-espana-2026/#comments Sat, 22 Aug 2026 10:27:30 +0000 https://naszosie.pl/?p=285475 Już w tę sobotę na Lazurowym Wybrzeżu rozpocznie się ostatni wielki tour tegorocznego sezonu, a pierwszego lidera klasyfikacji generalnej wyłoni krótki odcinek jazdy indywidualnej na czas. Na monakijskich ulicach, doskonale znanych fanom sportów motorowych, tym razem zmierzą się kolarze, ale spodziewane różnice czasowe będą tylko niewiele większe od tych uzyskiwanych w kwalifikacjach do najbardziej prestiżowego […]

The post Walka o pole position – zapowiedź 1. etapu Vuelta a España 2026 first appeared on Kolarstwo szosowe - Tour de France, Tour de Pologne - Wiadomości sportowe - naszosie.pl.]]>
Już w tę sobotę na Lazurowym Wybrzeżu rozpocznie się ostatni wielki tour tegorocznego sezonu, a pierwszego lidera klasyfikacji generalnej wyłoni krótki odcinek jazdy indywidualnej na czas. Na monakijskich ulicach, doskonale znanych fanom sportów motorowych, tym razem zmierzą się kolarze, ale spodziewane różnice czasowe będą tylko niewiele większe od tych uzyskiwanych w kwalifikacjach do najbardziej prestiżowego Grand Prix.

Rywalizację w ramach 81. edycji wyścigu Vuelta a España jego uczestnicy rozpoczną jazdą indywidualną na czas rozgrywaną na ulicach monakijskich dzielnic. Dystans zaledwie 9,4 kilometra tylko o włos pozwala temu odcinkowi uniknąć miana prologu, choć takie rozróżnienie – niezwykle istotne z punktu widzenia organizatorów imprezy – na kształt listy faworytów etapu większego wpływu nie ma. Przewyższenie na poziomie 60 metrów wskazuje natomiast, że jeszcze tego dnia umiejętność wspinaczki na rowerze nie będzie decydować o wyniku.

Kolarze zjadą z rampy startowej zlokalizowanej przy Place du Casino, na otwierających 2 kilometrach zmierzając najpierw do zlokalizowanej na północnym wschodzie dzielnicy La Rousse, a po nawrocie z powrotem tym samym odcinkiem trasy, niemal do punktu wyjścia.

O ile ta sekcja pozwala wstępnie złapać rytm, niemal na pewno zburzy go następująca po niej seria nawrotów na 3. kilometrze, która doprowadzi zawodników do zdecydowanie najszybszego, portowo-tunelowo-basenowego odcinka całej trasy. Wieńczy go punkt pomiaru czasu przy słynnym basenie olimpijskim (5,6 km), przez fanów formuły 1 kojarzonym jednoznacznie z częścią toru figurującą pod lakoniczną nazwą Piscine.

Mocne przejechanie tego fragmentu trasy będzie absolutnie kluczowe dla tych kolarzy, którzy marzą o założeniu tego wieczoru czerwonej koszulki lidera klasyfikacji generalnej hiszpańskiego wielkiego touru – tym bardziej, że warunki wietrzne będą temu sprzyjać – jednak o tym, kto ostatecznie będzie liczył się w tej walce, w równym stopniu zadecyduje skłonność do podjęcia ryzyka na najbardziej technicznym odcinku prowadzącym przez dzielnicę Fontvieille. Ulice są tam wąskie, nawroty ciasne, a sekcje pomiędzy na tyle krótkie, że umiejętności niemal na pewno wezmą górę nad czystą mocą.

Ostatnie 1,2 kilometra pozwala jeszcze raz rozkręcić rower, od domknięcia pętli w Fontvieille aż do samej mety na bulwarze Alberta I.

Oto, co na temat 1. etapu Vuelta a España 2026 napisaliśmy przed rozpoczęciem wyścigu:

Etap 1 (22.08, sobota): Monako > Monako (9,4 km | 59 m)

81. edycję hiszpańskiego wielkiego touru otworzy etap jazdy indywidualnej na czas, rozgrywany na ulicach najbardziej luksusowego z rajów podatkowych basenu Morza Śródziemnego. Trasa liczy zaledwie 9,4 kilometra i ok. 60 metrów przewyższenia, trzymając się wyłącznie nabrzeża, a główną trudność stanowi jej wysoce techniczny charakter. Złapanie na dłużej optymalnego rytmu możliwe będzie wyłącznie na odcinku pokrywającym się z przebiegiem legendarnego, ulicznego toru F1 (od części tunelowej do La Rascasse).

Pogoda

Ok. 25 stopni Celsjusza, zerowe szanse wystąpienia opadów deszczu.

Wiatr ze wschodu, w plecy na najbardziej wyeksponowanych odcinkach trasy, wraz z upływem kolejnych godzin będzie się wzmagał, jednak mówimy o różnicach rzędu 2 km/h.

Faworyci

Trudno mieć wątpliwości, że 81. edycja hiszpańskiego wielkiego touru upłynie pod znakiem odmieniania imienia, nazwiska, narodowości i drużyny Tadeja Pogačara przez wszystkie przypadki, jednak oczekiwana dominacja Słoweńca bynajmniej nie musi się zaznaczyć już w otwierającą rywalizację sobotę. Biorąc pod uwagę premiującą ryzyko charakterystykę trasy, o etapowe zwycięstwo powinni walczyć kolarze specjalizujący się w jeździe indywidualnej na czas i prologach, które do pewnego stopnia rysują się jako kategoria w kategorii.

Tadej Pogačar (UAE Team Emirates-XRG) rzecz jasna nauczył nas przez te wszystkie lata, by nie skreślać go wyłącznie dlatego, że coś zdaje się na papierze mało rozsądnym pomysłem. Lider ekipy ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich cały czas jeszcze uwielbia rywalizować na rowerze, a doskonała znajomość ulic Monako będzie dodatkowym atutem. Mimo to podtrzymuję opinię, że dziś faworytem nie będzie – szczególnie biorąc pod uwagę potencjalnie minimalne różnice czasowe szeroko rozumianej czołówki.

Dla Joshuy Tarlinga (Netcompany INEOS) sukcesem jest sam udział w tegorocznej Vuelcie, a oblicze, jakie ostatecznie przyjmie ta próba uporania się ze stratą, nie powinno podlegać ocenie. Być może 22-letni Brytyjczyk zdoła dać z siebie jeszcze więcej i przemienić niespodziewanie ciemny epizod swojego życia w jedną z uwielbianych przez media historii, ale każdy kolejny dzień, kiedy wstanie, ubierze się i wsiądzie na rower, będzie wystarczający.

Sama trasa dzisiejszego etapu nie jest dla niego idealna, bo znajdziemy na liście startowej zawodników zdolnych przejechać techniczną część lepiej od młodego kolarza Ineosu, ale oni dla odmiany po pierwsze ustępują mu mocą, a po drugie też mają swoje problemy.

Jednym z nich jest Ethan Hayter (Soudal Quick-Step), który świetnie radzi sobie na trasach o tego typu długości i charakterystyce, ale pomijając zwycięstwo w słabo obsadzonym krajowym czempionacie w tej konkurencji, w tym sezonie wypadał w czasówkach raczej średnio.

W nieco innych okolicznościach moim faworytem do zwycięstwa na tej konkretnej trasie byłby Wout van Aert (Visma | Lease a Bike), ponieważ wierzę, że z całej stawki to właśnie on powinien być w stanie zrobić największą różnicę na najbardziej technicznych sekcjach. Powrót Belga do rywalizacji w Tour of Denmark na papierze wygląda imponująco, jednak to mimo wszystko nieco inna liga, a dodatkowo zaznaczyć trzeba, że dla kolarza Vismy będzie to pierwszy występ w jeździe indywidualnej na czas tego sezonu. Znaki zapytania odnośnie dyspozycji są zatem jak najbardziej uzasadnione.

Stefan Küng (Tudor Pro Cycling) rysuje się w tych okolicznościach jako potencjalnie rozsądny kompromis, szczególnie mając w pamięci jego niedawne zwycięstwo na ostatnim etapie Tour de Pologne. Wygrywanie wtedy, kiedy jest to od niego oczekiwane, nigdy nie było jednak specjalnością Szwajcara, a do tego zbyt wiele razy widziałam go już w barierkach, żeby emocjonalnie zaangażować się w scenariusz z jego zwycięstwem. Forma jest, trasa go nie skreśla, a podjęcie ryzyka będzie w jego przypadku zasadne, biorąc pod uwagę, o co toczy się gra.

Na tak krótkich etapach jazdy indywidualnej na czas o czołowe wyniki potrafią też walczyć sprinterzy, a techniczna natura trasy powinna tylko tę regułę uwypuklić. Na małą niespodziankę być może stać Madsa Pedersena (Lidl-Trek), ale i Christophe Laporte (Visma | Lease a Bike) posiada potencjał, by popisać się niezłym czasem.

Vuelta a España 2026: Kolejność startu do jazdy indywidualnej na czas

Harmonogram

Start pierwszego zawodnika: 16:17
Start ostatniego zawodnika: 19:20
Prognozowany finisz: 19:30
Transmisja TV: 16:00-20:00 na antenie stacji Eurosport 1 i platformie HBO Max


Wszystko o Vuelta a España 2026:
The post Walka o pole position – zapowiedź 1. etapu Vuelta a España 2026 first appeared on Kolarstwo szosowe - Tour de France, Tour de Pologne - Wiadomości sportowe - naszosie.pl.]]>
https://naszosie.pl/2026/08/22/walka-o-pole-position-zapowiedz-1-etapu-vuelta-a-espana-2026/feed/ 1
Samo południe – zapowiedź trasy Vuelta a España 2026 https://naszosie.pl/2026/08/18/samo-poludnie-zapowiedz-trasy-vuelta-a-espana-2026/ https://naszosie.pl/2026/08/18/samo-poludnie-zapowiedz-trasy-vuelta-a-espana-2026/#comments Tue, 18 Aug 2026 17:00:30 +0000 https://naszosie.pl/?p=285171 Hiszpański wielki tour przyjęło się uznawać za wyścig ostatniej szansy dla tych, których pokonały mokre szosy i brutalne podjazdy Giro d’Italia, szalone tempo Wielkiej Pętli, choroby, kontuzje czy inne nieszczęścia. Rozpoczynająca się już za kilka dni 81. edycja imprezy zapowiada się jednak jako naturalny ciąg dalszy narracji o dysproporcjach pomiędzy najsilniejszymi kolarzami i ekipami peletonu […]

The post Samo południe – zapowiedź trasy Vuelta a España 2026 first appeared on Kolarstwo szosowe - Tour de France, Tour de Pologne - Wiadomości sportowe - naszosie.pl.]]>
Hiszpański wielki tour przyjęło się uznawać za wyścig ostatniej szansy dla tych, których pokonały mokre szosy i brutalne podjazdy Giro d’Italia, szalone tempo Wielkiej Pętli, choroby, kontuzje czy inne nieszczęścia. Rozpoczynająca się już za kilka dni 81. edycja imprezy zapowiada się jednak jako naturalny ciąg dalszy narracji o dysproporcjach pomiędzy najsilniejszymi kolarzami i ekipami peletonu a resztą stawki, a naznaczona kilkoma wyraźnymi dominantami trasa Vuelty tylko to wrażenie pogłębi.

Ubiegłoroczna odsłona wyścigu łączyła Piemont z pochmurną aurą północy Półwyspu Iberyjskiego, resztę kadru wypełniając górskimi szczytami, pożarami lasów i protestami, które ostatecznie przyniosły oczekiwany skutek. Motywem przewodnim tegorocznej, 81. już edycji Vuelty, nawet w większym stopniu pozostaną góry, jednak drugim – równie wyrazistym – będzie trzymanie się południowego krańca mapy. Od Monako aż po część Andaluzji na zachód od Gibraltaru, peleton ostatniego wielkiego touru sezonu przemierzać będzie szosy pasa bezpośrednio przylegającego do wybrzeża Morza Śródziemnego, oddalając się od niego sporadycznie i tylko w jasno określonym celu.

Po raz trzeci z rzędu Vuelta a España rozpocznie się poza terytorium Hiszpanii, a po raz pierwszy w Monako, choć księstwo położone na Lazurowym Wybrzeżu ma organizację największych imprez kolarskich bardzo dobrze przećwiczoną – goszcząc inaugurację hiszpańskiego wielkiego touru skompletuje tryplet. Odstępstw od utartych konwencji będzie w tym roku więcej, a naczelnych krytyków Tour de Pologne tak silna koncentracja trasy na samym południu Hiszpanii zapewne zakłuje gdzieś w okolicach mostka. Wystarczy napisać, że ostatnie 10 etapów, a więc blisko połowa imprezy, rozegranych zostanie w samej Andaluzji. Tym, na co chciałam jednak zwrócić uwagę w tym konkretnym miejscu, jest finał wyścigu w Grenadzie, ponieważ będzie ona dopiero ósmym miastem w historii goszczącym metę Vuelty. Taki wybór ze strony organizatorów nie dziwi, ponieważ lokalizacja zapewnia wyśmienite warunki do ścigania się na rowerze szosowym, a wieczorna dekoracja z Alhambrą i szczytami Sierra Nevada w tle ma spore szanse zapisania się w pamięci jako jedna z najpiękniejszych.

Wracając jeszcze do wspomnianej koncentracji trasy hiszpańskiego wielkiego touru na południu, ma ona olbrzymi wpływ na charakter 81. edycji wyścigu. Ta część jest oczywistością. To, w jaki sposób organizatorzy imprezy świadomie postanowili go ukształtować, jest jednak ciekawe. Gran Salidę w Monako i trzy kolejne odcinki, które przeniosą peleton na właściwą stronę Pirenejów, traktować należy jako odrębne uniwersum. Okazuje się natomiast, że kiedy z równania usunie się długie transfery i konieczność uwzględniania odcinków służących wyłącznie przeniesieniu całej kolumny w inne miejsce na mapie, efektem końcowym zawsze będzie lepiej zbalansowany wyścig.

Jak zwykle w przypadku trzeciego z wielkich tourów, dominującą rolę odgrywają góry, jednak wysoka wartość całkowitego przewyższenia (ok. 58 000) czy liczba górskich premii nie zawsze musi przekładać się na wyścig, który kładzie na nie cały nacisk. Siedem finiszy na podjazdach to całkiem sporo, jednak są one rozmieszczone dość równomiernie i najczęściej bez sięgania po najcięższe działa – najbardziej znanymi wzniesieniami tej odsłony imprezy są Alto de Aitana, Calar Alto, Sierra de la Pandera i Puerto de Peñas Blancas. Wiele mówi również fakt, że wieńczący 20. etap podjazd pod Collado del Alguacil jest jedyną premią górską kategorii HC (ESP) całej tegorocznej Vuelty.

Pomiędzy zaś dostaniemy najwięcej od 12 lat, bo aż 41,5 kilometra jazdy indywidualnej na czas i cztery naprawdę płaskie etapy, przez co mam na myśli takie, które nie wymagają od sprinterów stawania na rzęsach. A to bynajmniej nie jest standard tej konkretnej imprezy.

Trasa 81. Vuelta a España

Na rozgrywany od 22 sierpnia do 13 września wyścig złoży się 21 etapów o łącznej długości 3299,2 kilometra, w tym według strony organizatorów:

  • 4 płaskie odcinki
  • 5 etapów pagórkowatych
  • 4 etapy w średnich górach
  • 6 górskich etapów
  • 2 etapy jazdy indywidualnej na czas
Etap 1 (22.08, sobota): Monako > Monako (9,4 km | 59 m)

81. edycję hiszpańskiego wielkiego touru otworzy etap jazdy indywidualnej na czas, rozgrywany na ulicach najbardziej luksusowego z rajów podatkowych basenu Morza Śródziemnego. Trasa liczy zaledwie 9,4 kilometra i ok. 50 metrów przewyższenia, trzymając się wyłącznie nabrzeża, a główną trudność stanowi jej wysoce techniczny charakter. Złapanie na dłużej optymalnego rytmu możliwe będzie wyłącznie na odcinku pokrywającym się z przebiegiem legendarnego, ulicznego toru F1 (od części tunelowej do La Rascasse).


Etap 2 (23.08, niedziela): Monako > Manosque (214,3 km | 3310 m)

Już drugiego dnia rozgrywania wyścigu jego uczestnicy zmierzą się na najdłuższym etapie tej odsłony Vuelty, a liczy on 214,3 kilometra i nieco ponad 3000 metrów przewyższenia.

Otwierająca część odcinka, od pierwszych kilometrów dająca szansę uformowania solidnej ucieczki, to przejażdżka Lazurowym Wybrzeżem od Monako niemal do Cap d’Antibes – trasa odbija w głąb lądu na wysokości Cagnes-sur-Mer. Dalej wiedzie mniej opowiedzianą częścią Prowansji pomiędzy Morzem Śródziemnym a wysuniętymi najdalej na południe szczytami Alp, co bezpośrednio przekłada się na jej charakter – konsekwentnie pagórkowaty, jednak pozbawiony konkretniejszej dominanty.

W bardziej zaawansowanej fazie rozgrywania imprezy byłby to idealny odcinek dla harcowników. Tak wczesna wskazuje, że zainteresowani powinni być dostosowani do ogólnych warunków Vuelty sprinterzy, ale odpowiedź na to, jak bardzo UAE Team Emirates-XRG zamierza zdominować wyścig, również padnie.


Etap 3 (24.08, poniedziałek): Gruissan-Aude > Font Romeu (174,0 km | 2676 m)

Peleton pozostanie we Francji również trzeciego dnia, ale przeniesienie go do departamentu Aude oznacza, że już w poniedziałek dojdzie do pierwszego starcia w wyższych górach.

Konstrukcja etapu prowadzącego z położonego na obrzeżach Narbony Gruissan na Font Romeu jest nieskomplikowana: dwie trzecie niemal zupełnie płaskie, w końcówce długa i dość mozolna wspinaczka na 1. kategorii Col de Mont-Louis (19,4 km, śr. 4,8%) z poprawką na Font Romeu (9,9 km, śr. 4,9%).

Etap 4 (25.08, wtorek): Andorra La Vella > Andorra La Vella (104,8 km | 2953 m)

Jeśli poniedziałkowy etap był klasycznym slow burnerem, następujący po nim odcinek ze startem i metą w stolicy Andory powinien być jego przeciwieństwem. Liczy zaledwie 104,8 kilometra i ok. 3000 metrów przewyższenia, a na jego trasę składają się wyłącznie podjazdy i zjazdy – konkretnie Port d’Envalira (23,2 km, śr. 4,9%), Collada de Beixalis (6,5 km, śr. 8,6%), Coll d’Ordino (9,9 km, śr. 7,0%) i Alto de La Comella (3,8 km, śr. 5,6%).

Meta w Andorra la Vella zlokalizowana jest tuż po zjeździe. Od ostatniej premii górskiej dzieli ją 4,8 kilometra.

Etap 5 (26.08, środa): Falset > Roquetes (173,3 km | 1662 m)

W środę uczestnicy 81. edycji hiszpańskiego wielkiego touru kręcić się będą po terenach pomiędzy Barceloną a Walencją, jednak samo wybrzeże zostanie przez trasę 5. etapu zaledwie muśnięte.

Niespełna 1700 metrów przewyższenia na dystansie 173,3 kilometra na papierze jasno wskazuje na sprinterów, a rzeczywistość najpewniej to potwierdzi, aczkolwiek pagórkowata pętla prowadząca przez Alto de Pauls (8,9 km, śr. 6,6%) powinna znacząco uatrakcyjnić samą końcówkę.


Etap 6 (27.08, czwartek): Alcossebre > Castelló (177,5 km | 3094 m)

Czwartek to już bliższe okolice Walencji i kolejny odcinek z serii takich, które na papierze wyglądają na skrojone idealnie na miarę ucieczki, ale mogą zostać brutalnie zweryfikowane przez dysproporcje pomiędzy siłą głównego faworyta do tytułu a resztą świata.

Tego dnia kolarze pokonają 177,4 kilometra, ok. 3000 metrów przewyższenia i cztery premie górskie, z których uwagę zwraca przede wszystkim ostatnia: El Bartolo (9,4 km, śr. 7,1%) z 3-kilometrowym odcinkiem szutru w samej końcówce.

Metę w Castelló od premii dzieli 21 kilometrów.

Etap 7 (28.08, piątek): Vall d’Alba > Aramón Valdelinares (149,8 km | 3685 m)

Kolejnego dnia peleton Vuelty pozostanie w tej samej okolicy, mierząc się na etapie, który nabija przewyższenia i kumuluje zmęczenie w wyjątkowo podstępny sposób.

Pięć górskich premii na dystansie niespełna 150 kilometrów to bynajmniej nie mało, a trasa wspina się niemal nieustannie, aczkolwiek analizując sam profil nie sposób doszukać się na nim bardziej dramatycznej dominanty. Finał rozegrany zostanie na Aramón Valdelinares (8,1 km, śr. 7,2%).


Etap 8 (29.08, sobota): Puçol > Xeraco (171,0 km | 1281 m)

W ramach 8. etapu peleton pokona 171 kilometrów i 1281 metrów przewyższenia, przeprawiając się z jednej strony Walencji na drugą, ale omijając samą stolicę wspólnoty autonomicznej o tej samej nazwie.

Uwagę zwraca oddalona od mety w Xeraco o 23 kilometry premia górska 2. kategorii na Puerto de Barx (4,7 km, śr. 5,6%), która powinna przesiać towarzystwo tuż przed sprinterskim finałem.


Etap 9 (30.08, niedziela): Villajoyosa > Alto de Aitana (187,4 km | 5166 m)

Przedłużony pierwszy tydzień 81. edycji hiszpańskiego wielkiego touru zamknie odcinek w terenach zjeżdżonych wzdłuż i wszerz zarówno przez profesjonalistów, jak i amatorów, a więc paśmie Gór Betyckich wyrastających bezpośrednio ponad Costa Blanca.

W niedzielnym menu znajduje się niedomknięta pętla licząca 187,4 kilometra i ponad 5000 metrów przewyższenia, prowadząca w kierunku odwrotnym do ruchu wskazówek zegara przez Puerto de Tarbena (7,2 km, śr. 5,4%), Puerto de El Miserat (5,2 km, śr. 9,9%), Port de Tollos (4,0 km, śr. 5,7%), Port de Tudons (7,1 km, śr. 5,1%), Port de Benifallim (4,8 km, śr. 5,9%), aż po finał na Alto de Aitana (6,6 km, śr. 7,8%) przez pokonywany z innej strony Port de Tudons.


Etap 10 (1.09, wtorek): Alcaraz > Elche de la Sierra (184,7 km | 2991 m)

Organizatorzy tegorocznej Vuelty postanowili zapewnić uczestnikom wyścigu względnie łagodne przetarcie po dniu przerwy, planując na wtorek liczący 184,7 kilometra i 2991 metrów przewyższenia odcinek pomiędzy Alcaraz a Elche de la Sierra.

Na trasie znajdują się trzy premie górskie 3. kategorii, jednak żadna z nich nie ma strategicznego znaczenia, a sama końcówka zlokalizowana jest na łagodnym wzniesieniu (2-4%).


Etap 11 (2.09, środa): Kartagena > Lorca (151,3 km | 1351 m)

Na środę przypada jeden z odcinków najbardziej jednoznacznie dedykowanych sprinterom, prowadzący znad położonych pomiędzy Kartageną a Murcją lagun do odsuniętej nieco dalej od wybrzeża Lorki.

Jedyna premia górska dnia oddalona jest od mety o ponad 30 kilometrów.


Etap 12 (3.09, czwartek): Vera > Calar Alto (166,6 km | 4568 m)

Licząca 166,6 kilometra i 4568 metrów przewyższenia trasa 12. etapu prowadzi już przez Andaluzję, w której peleton Vuelty pozostanie do samego końca rozgrywania wyścigu. Trzydniowy blok górskich odcinków rozpocznie ten oferujący najwyższą wartość przewyższenia, ale stopniowo rosnący poziom trudności – od pagórków na zachód od położonej blisko wybrzeża Very aż po Calar Alto (17,0 km, śr. 5,6%) – szczyt słynący z obserwatorium astronomicznego na wysokości 2 168 m n.p.m. Warto przy tym zaznaczyć, że spośród pięciu górskich premii, zdecydowanie największe wyzwanie stanowi poprzedzający finałowy podjazd Alto de Velefique (13,1 km, śr. 7,2%).


Etap 13 (4.09, piątek): Almuñécar > Loja (192,8 km | 3404 m)

Kolejnego dnia logika zostanie odwrócona, ponieważ trasa wytyczona pomiędzy nadmorskim Almuñécar a Loją prowadzi najpierw przez całkiem konkretne góry na zachód od pasma Sierra Nevada, ale za półmetkiem dość wyraźnie traci impet. W połączeniu z wartością przewyższenia przekraczającą 3400 metrów i otwierającą wspinaczkę górską premią 1. kategorii na Venta de la Cebada (14,1 km, śr. 5,1%) tworzy to solidne podwaliny pod scenariusz, w którym mocna ucieczka dnia dyktuje warunki, zamiast grzecznie czekać na okruchy z pańskiego stołu.


Etap 14 (5.09, sobota): Jaén > Sierra de la Pandera (154,5 km | 4338 m)

W sobotę uczestnicy hiszpańskiego wielkiego touru rywalizować będą w okolicach Jaén, a trzecim z kolei górskim finiszem będzie ten zlokalizowany na Sierra de la Pandera (11,8 km, śr. 7,5%). Ostatnie kilometry to praktycznie stałe nachylenia na poziomie 12-14%, a zatem na nic zda się drafting i pomoc kolegów – tu po prostu trzeba będzie mieć pod nogą.


Etap 15 (6.09, niedziela): Palma del Río > Kordoba (189,7 km | ~3000 m)

Drugi tydzień rywalizacji zwieńczy odcinek rozgrywany w średnich górach na południowy zachód od Kordoby, dlatego licząca blisko 190 kilometrów i ponad 3000 metrów przewyższenia (źródła dostarczane przez samego organizatora podają wartości różniące się o 400 m) trasa z całą pewnością przyciągnie uwagę harcowników. Czy przyczyni się do ich sukcesu, nie sposób przesądzić, ponieważ podjazdy nie są wymagające, a rywalizację w trzecim co do wielkości mieście Andaluzji często wieńczy sprint. Będzie jednak o co walczyć.


Etap 16 (8.09, wtorek): Cortegana > La Rábida. Palos de la Frontera (181,1 km | 2256 m)

Niezależnie od tego, do jakiego typu rozstrzygnięć doszło przed dniem przerwy, ostatni tydzień rywalizacji w ramach 81. edycji wyścigu Vuelta a España otworzy etap jednoznacznie dedykowany sprinterom. W tle urokliwy rezerwat Sierra de Aracena y Picos de Aroche, okolice położonej w ujściu dwóch rzek Huelvy i flamingi.


Etap 17 (9.09, środa): Dos Hermanas > Sewilla (185,0 km | 1084 m)

Kiedy hiszpański wielki tour odwiedza Sewillę, sprint z peletonu jest praktycznie gwarantowanym rozstrzygnięciem. Tym razem prowadzić będzie do niego trasa poprowadzona przez tereny na południe i zachód od stolicy Andaluzji, licząca łącznie 185 kilometrów i ok. 1000 metrów przewyższenia.


Etap 18 (10.09, czwartek): El Puerto de Santa María > Jerez de la Frontera (32,1 km | 217 m)

Drugi z zaplanowanych na tę edycję Vuelty etapów jazdy indywidualnej na czas zdecydowanie różni się zarówno długością, jak i charakterem, na dystansie ponad 32 kilometrów prowadząc słabiej zurbanizowanymi obszarami pomiędzy Kadyksem a Jerez. Podobnie jak przy pierwszej próbie na rowerze czasowym, będzie płasko, jednak mniej technicznie.


Etap 19 (11.09, piątek): Vélez-Málaga > Peñas Blancas. Estepona (210,8 km | 4052 m)

Jeśli na tym etapie rozgrywania ostatniego wielkiego touru sezonu pozostaną jakieś luźne wątki, powiązać je pomogą ostatnie dwa górskie odcinki wyścigu. Ten piątkowy jest pod kątem samego dystansu drugim najdłuższym, prowadząc z nadmorskich kurortów na wschód od Malagi przez samo miasto, szereg pagórków na północ od parku narodowego Sierra de las Nieves i zjawiskową Rondę, z powrotem na wybrzeże w okolicach Marbelli, by zakończyć się wspinaczką na Puerto de Peñas Blancas (18,7 km, śr. 6,5%).

Choć nie jestem fanką etapów tej długości, szczególnie w trzecim tygodniu wielkiego touru, trzeba przyznać, że każdy kilometr tej konkretnej przeprawy pracuje na zwrot z inwestycji marketingowej poczynionej przez włodarzy Malagi.

Etap 20 (12.09, sobota): La Calahorra > Collado del Alguacil (186,8 km | 4890 m)

Ostatni z górskich odcinków 81. edycji Vuelty, rozgrywany w górującym nad Grenadą paśmie Sierra Nevada, uległ dość konkretnym modyfikacjom względem tego, co zaprezentowane zostało w grudniu. Więcej na ten temat tutaj.

Organizatorzy wyścigu dołożyli jednak starań, by wykluczenie Alto de Hazallanas (w pierwotnym planie pokonywany dwukrotnie) nie wpłynęło negatywnie na sportowe walory widowiska. W rezultacie pozostający w rywalizacji kolarze zmierzą się na etapie liczącym 186,8 kilometra i 4890 metrów przewyższenia, na które składa się pięć premiowanych podjazdów: Puerto de Blancares (7,4 km, śr. 3,6%), pokonywany dwukrotnie Puerto de El Purche (8,2 km, śr. 8,1%), Puerto del Duque (7,4 km, śr. 8,1%) i Collado del Alguacil (8,4 km, śr. 9,9%).

Warto zaznaczyć, że pomimo trasy bynajmniej nie omijającej gór szerokim łukiem, wieńczący przedostatni dzień rywalizacji Collado del Alguacil jest jedynym podjazdem kategorii HC/ESP całego wyścigu.

Etap 21 (13.09, niedziela): Carrefour Grenada > Grenada (112,0 km | 1217 m)

Tendencja, aby 81. edycja hiszpańskiego wielkiego touru trzymała się południowej części Półwyspu Iberyjskiego, podtrzymana zostanie do samego końca. W związku z tym tę odsłonę wyścigu zwieńczy odcinek rozgrywany w być może nie największym, ani nie najbardziej znaczącym, ale bezdyskusyjnie najbardziej malowniczym z andaluzyjskich miast – Grenadzie. Nawet jeśli start spod Carrefoura chwilowo to zamaskuje. Po dwóch pętlach na południe i zachód, ścisły finał rozegra się na krótszej rundzie w ścisłym centrum, a rywalizacji rumieńca doda podjazd pod baśniową Alhambrę (2,1 km, śr. 6,6%).


Wszystko o 81. Vuelta a España:

Wszystkie artykuły

The post Samo południe – zapowiedź trasy Vuelta a España 2026 first appeared on Kolarstwo szosowe - Tour de France, Tour de Pologne - Wiadomości sportowe - naszosie.pl.]]>
https://naszosie.pl/2026/08/18/samo-poludnie-zapowiedz-trasy-vuelta-a-espana-2026/feed/ 6
Szampan i Montmartre – zapowiedź 21. etapu Tour de France 2026 https://naszosie.pl/2026/07/26/szampan-i-montmartre-zapowiedz-21-etapu-tour-de-france-2026/ https://naszosie.pl/2026/07/26/szampan-i-montmartre-zapowiedz-21-etapu-tour-de-france-2026/#comments Sun, 26 Jul 2026 12:07:27 +0000 https://naszosie.pl/?p=283093 Ostatnia niedziela rozgrywania Wielkiej Pętli to tradycyjnie Paryż, a wprowadzona w ubiegłym roku runda prowadząca uliczkami Montmartre do monumentalnego, lecz przewidywalnego królewskiego sprintu na Polach Elizejskich dodała szczyptę chaosu – być może bardziej pasującą do współczesnego oblicza miasta. Ze względu na mobilizację służb na południu kraju, 21. etap został skrócony do 89 kilometrów, jednak część […]

The post Szampan i Montmartre – zapowiedź 21. etapu Tour de France 2026 first appeared on Kolarstwo szosowe - Tour de France, Tour de Pologne - Wiadomości sportowe - naszosie.pl.]]>
Ostatnia niedziela rozgrywania Wielkiej Pętli to tradycyjnie Paryż, a wprowadzona w ubiegłym roku runda prowadząca uliczkami Montmartre do monumentalnego, lecz przewidywalnego królewskiego sprintu na Polach Elizejskich dodała szczyptę chaosu – być może bardziej pasującą do współczesnego oblicza miasta. Ze względu na mobilizację służb na południu kraju, 21. etap został skrócony do 89 kilometrów, jednak część sportowa na tym nie ucierpi. W wielkim finale zobaczymy dziś kolarzy, którzy nawet ostatniego dnia chcą od Tour de France czegoś więcej, niż tylko przetrwać. I właśnie dlatego wygrywają.

Wbrew wcześniejszym planom, w Thoiry odbędzie się dziś wyłącznie prezentacja ekip, co ma związek z brakami kadrowymi służb zmobilizowanych do pomocy w gaszeniu pożarów na południu kraju. Pozostających w wyścigu 158 kolarzy zmierzy się zatem na rundach w samym Paryżu, a trasa 21. etapu 113. edycji Tour de France liczy po zmianach 89 kilometrów i ok. 1000 metrów przewyższenia.

Peleton wystartuje z Pól Elizejskich i pokona sześć klasycznych rund, z których część przeznaczona zostanie na celebracje. Tuż po czwartym przejeździe przez linię mety rozegrany zostanie lotny finisz (27,9 km).

Po ubiegłorocznym sukcesie związanym z urozmaiceniem trasy finałowego odcinka Wielkiej Pętli, końcówka ponownie rozegrana zostanie na brukach i uliczkach 18. dzielnicy Paryża, przy czym odcinek dzielący górską premię na Butte Montmartre (1,0 km, śr. 6,5%) od linii mety został wydłużony z 6 do 10 kilometrów. Nie popieram, ale rozumiem.

Podjazd, który z dużym prawdopodobieństwem zadecyduje o losach tego etapu, jest trudniejszy niż mówią liczby – stare, nierówne bruki i wąskie uliczki jak zwykle okazują się bardzo skutecznym narzędziem selekcji.

Tym razem ma być sucho, więc neutralizacji nie będzie, co zmusi dwóch czy trzech zawodników do ścigania się wbrew ich woli. W ataku zobaczymy dziś jednak głównie tych kolarzy, którzy najzwyczajniej lubią rywalizację i lubią tę robotę.

Oto, co na temat 21. etapu Tour de France 2026 napisaliśmy przed rozpoczęciem wyścigu:

Etap 21, 26 lipca: Thoiry › Paris (132,6 km | 1295 m ↑)

Sukcesu tego eksperymentu nie powstrzymała nawet kiepska pogoda, dlatego nieuniknione stało się faktem: drugi rok z rzędu wyścig zamknie rywalizacja na paryskiej rundzie poszerzonej o wspinaczkę brukowanymi uliczkami Montmartre. Prawdziwe święto kolarstwa i tych kolarzy, którzy kochają się ścigać i chcą to robić do samego końca – przecież z perspektywy 113. edycji Tour de France jutro i tak nigdy nie nadejdzie.

Pogoda

24 stopnie Celsjusza w czasie rozgrywania etapu, ok. 20-procentowa szansa wystąpienia przelotnych opadów deszczu po godz. 17:00. Jeśli faktycznie do tego dojdzie, czas dla klasyfikacji generalnej zostanie zatrzymany podczas kolejnego przejazdu przez linię mety.

Prognozowany jest dość silny wiatr z kierunku zachodniego (ok. 20 km/h), co oznacza, że finisz rozegrany zostanie przy podmuchach w twarz.

Faworyci

Klasyczna runda w centrum Paryża miała w sobie przewidywalność, którą od czasu do czasu przyjmuje się z zadowoleniem. Skazane na niepowodzenie próby odskoków, królewski sprint na Polach Elizejskich, niewzruszona Joanna d’Arc i dopieszczone przez lata kadry robiły robotę. Urozmaicenie finału Wielkiej Pętli o przejazd ulicami Montmartre okazało się natomiast zmianą, którą od pierwszego wejrzenia pokochali entuzjaści kolarstwa szosowego i sami rywalizujący zawodnicy, ale która też lepiej pasuje do obrazu współczesnego, chaotycznego Paryża.

Końcówka na wąskich, brukowanych uliczkach to powtórka z wiosennych klasyków i ekscytujący side quest dla tych, którzy najzwyczajniej lubią się ścigać na rowerze. A skoro tak, to pojedynek Tadeja Pogačara (UAE Team Emirates-XRG) z Mathieu van der Poelem (Alpecin-Premier Tech) wydaje się przewidywalnym, aczkolwiek godnym Wielkiej Pętli finałem.

Nie odbieram też szans Madsowi Pedersenowi (Lidl-Trek), Jasperowi Philipsenowi (Alpecin-Premier Tech), Olavowi Kooijowi (Decathlon CMA CGM), Biniamowi Girmayowi (NSN Cycling Team) czy Michaelowi Matthewsowi (Jayco AlUla) – jeśli nie spadnie deszcz, warunki będą nieco bardziej sprzyjać sprintowi ze zredukowanej grupy niż w ubiegłym roku.

W atakach spodziewam się natomiast zobaczyć Quinna Simmonsa, Mathiasa Vacka (Lidl-Trek), Matteo Jorgensona (Visma | Lease a Bike), Remco Evenepoela (Red Bull-BORA-hansgrohe), Bena Healy’ego (EF Education-EasyPost), Davide Balleriniego (XDS Astana), Mateja Mohoriča (Bahrain-Victorious), Mauro Schmida (Jayco AlUla), Baptiste Veistroffera (Lotto Intermarché), Ewena Costiou (Groupama-FDJ United) czy Matteo Verchera (TotalEnergies).

Kevina Vauquelina, Doriana Godona (Netcompany INEOS) i Romaina Grégoire’a (Groupama-FDJ United) widziałam w tym wyścigu tylko przy okazji defektów, więc może dziś jest ten dzień? Tym bardziej, że francuskie zwycięstwo etapowe w tegorocznej odsłonie Touru – teraz już na pewno jedyne – cały czas pozostaje do zagospodarowania.

Harmonogram

Kilometr 0: 17:50
Prognozowany finisz: 19:41-19:51
Transmisja TV: 17:30-20:30 na antenie stacji Eurosport 1 i platformie HBO Max


Wszystko o 113. edycji Tour de France:
The post Szampan i Montmartre – zapowiedź 21. etapu Tour de France 2026 first appeared on Kolarstwo szosowe - Tour de France, Tour de Pologne - Wiadomości sportowe - naszosie.pl.]]>
https://naszosie.pl/2026/07/26/szampan-i-montmartre-zapowiedz-21-etapu-tour-de-france-2026/feed/ 1
Koronacje – zapowiedź 20. etapu Tour de France 2026 https://naszosie.pl/2026/07/25/koronacje-zapowiedz-20-etapu-tour-de-france-2026/ https://naszosie.pl/2026/07/25/koronacje-zapowiedz-20-etapu-tour-de-france-2026/#respond Sat, 25 Jul 2026 08:46:30 +0000 https://naszosie.pl/?p=282982 Przypadający na ostatnią sobotę rozgrywania 113. edycji Wielkiej Pętli, królewski etap losów całego wyścigu niemal na pewno nie odwróci, ale przypieczętuje ostateczny kształt klasyfikacji górskiej, młodzieżowej i drużynowej. W dalszym ciągu jest się więc o co bić, a wyrastające ponad 2000 metrów nad poziomem morza ikoniczne przełęcze francuskich Alp staną się czymś więcej niż tylko […]

The post Koronacje – zapowiedź 20. etapu Tour de France 2026 first appeared on Kolarstwo szosowe - Tour de France, Tour de Pologne - Wiadomości sportowe - naszosie.pl.]]>
Przypadający na ostatnią sobotę rozgrywania 113. edycji Wielkiej Pętli, królewski etap losów całego wyścigu niemal na pewno nie odwróci, ale przypieczętuje ostateczny kształt klasyfikacji górskiej, młodzieżowej i drużynowej. W dalszym ciągu jest się więc o co bić, a wyrastające ponad 2000 metrów nad poziomem morza ikoniczne przełęcze francuskich Alp staną się czymś więcej niż tylko majestatycznym tłem sportowych wydarzeń.

W ramach królewskiego etapu 113. edycji Tour de France pozostających w wyścigu 160 kolarzy zmierzy się z trasą liczącą 170,9 kilometra i ok. 5600 metrów przewyższenia, prowadzącą przez wysokie przełęcze departamentów Isère, Sabaudia i Alpy Wysokie.

Start w Bourg d’Oisans z metą w Alpe d’Huez sugeruje, że ten odcinek mógłby być czasówką, jednak nic bardziej mylnego. Po wyjeździe z miejscowości położonej u podnóża finałowego wzniesienia wczorajszego etapu, peleton zgodnie z ruchem wskazówek zegara pokona pętlę wokół masywu Grandes Rousses, mierząc się z czterema premiami górskimi – w tym trzema HC i dachem wyścigu na Galibier (2642 m, Souvenir Henri Desgrange).

Pierwsza wspinaczka dnia rozpocznie się po niespełna 10-kilometrowym przejeździe doliną Eau d’Olle, a będzie to Col de la Croix de Fer (24,0 km, śr. 5,2%) od strony zachodniej, czyli przez Col du Glandon. Wariant na papierze łatwiejszy, ale na alpejskie standardy bardzo nieregularny, co powinno przełożyć się na atrakcyjną walkę o udział w odjeździe dnia. Najtrudniejsza część podjazdu zaczyna się na 10. kilometrze, tuż po pierwszym wypłaszczeniu.

Po długim zjeździe z Croix de Fer uczestnicy przejadą rozległą doliną Maurienne, co często oznacza dłuższy moment przestoju. I tym razem właśnie ten fragment trasy będzie najdłuższym płaskim odcinkiem rozgrywanego w sobotę królewskiego etapu, jednak biorąc pod uwagę, że liczy on zaledwie 15 kilometrów, organizatorom Wielkiej Pętli należą się brawa.

Na wysokości miejscowości Saint-Michel-de-Maurienne trasa odbija na południe, w kierunku najdalej odsuniętej od cywilizacji przełęczy tej części Alp – Col du Galibier (17,7 km, śr. 6,9%). Zostanie ona pokonana w najbardziej klasycznym wariancie, przez Col du Télégraphe (11,9 km, śr. 7,1%), co łącznie przekłada się na blisko 30 kilometrów czystej wspinaczki z 5-kilometrowym zjazdem pomiędzy. Dystans i wysokość ponad 2600 metrów nad poziomem morza już same w sobie przekładają się na ogromny wysiłek, ale Galibier dodaje coś od siebie, zostawiając najtrudniejsze na finałowe 6 kilometrów – dziś przy potencjalnie dość silnych podmuchach wiatru w twarz. Poza aspektami związanymi z historią kolarstwa szosowego i wpływem na kształt aktualnych wydarzeń na trasie Tour de France, górne partie tej konkretnej przełęczy widziane z perspektywy helikoptera – rozległe i funkcjonujące poza rytmem narzuconym przez cywilizację – są jednym z najgłębszych doznań estetycznych oferowanych przez ten wyścig.

40-kilometrowy zjazd doliną Romanche domyka wytyczoną na sobotę pętlę i mógłby doprowadzić peleton z powrotem do samych stóp Alpe d’Huez, gdyby nie to, że organizatorzy imprezy postanowili poprowadzić trasę nieco inaczej. Finał etapu w postaci wspinaczki do znanej stacji narciarskiej „tylnymi drzwiami” oznacza, że pomiędzy zjazdem z Galibier a ostatnim wzniesieniem nie będzie ani chwili przestoju, a uczestnikom Wielkiej Pętli przyjdzie zasmakować czegoś spoza alpejskiego mainstreamu. Col de la Sarenne (12,8 km, śr. 7,3%) jest bardzo nieregularny w niższych partiach i regularnie stromy w tych wyższych, a skalę trudności w przypadku tej przełęczy winduje wąska i kręta szosa. Za premią trasa wiedzie przez płaskowyż, z klasyczną drogą na L’Alpe d’Huez łączy się 3,7 kilometra od mety (3,7 km, śr. 6,2%).

Oto, co na temat 20. etapu Tour de France 2026 napisaliśmy przed rozpoczęciem wyścigu:

Etap 20, 25 lipca: Le Bourg d’Oisans › Alpe d’Huez (170,9 km | 5624 m ↑)

Królewski etap 113. edycji Tour de France prowadzi z Bourg d’Oisans na L’Alpe d’Huez, jednak tym razem tylnymi drzwiami – przez Col de Sarenne (12,8 km, śr. 7,3%). W środku zaś mieści wszystko, co najlepszego ma do zaoferowania ta część francuskich Alp: Col de la Croix de Fer (24,0 km, śr. 5,2%), Col du Télégraphe (11,9 km, śr. 7,1%) i przyćmiewający całe to towarzystwo dach tej odsłony wyścigu – Col du Galibier (17,7 km, śr. 6,9%). Idealnie skomponowany mountain sandwich, który zamiast kalorii zawiera 5600 metrów przewyższenia.

Pogoda

Do 25 stopni Celsjusza w dolinach, choć realnie bliżej 20-22, wiążąc czas przejazdu peletonu z konkretnym miejscem. Na przełęczach ok. 15 stopni. Dla całego obszaru wydane zostało ostrzeżenie przed gwałtownymi burzami, ale główny front ma przejść już po rozegraniu etapu (po godz. 18:00).

Faworyci

Wyłączywszy wydarzenia o charakterze katastrofalnym, kwestia zwycięstwa w tegorocznym Tour de France jest rozstrzygnięta. Od dawna była. Walka o pozostałe klasyfikacje wyścigu jednak trwa, a próby rozdysponowania koszulek najlepszego młodzieżowca i górala imprezy najprawdopodobniej nadadzą kształt rozgrywanemu dziś królewskiemu etapowi.

Do wczoraj Tadejowi Pogačarowi (UAE Team Emirates-XRG) brakowało zwycięstwa na Alpe d’Huez w jego misji skompletowania całego kolarstwa szosowego. Dziś mógłby łatwo dołożyć drugie, od innej strony, żeby i tak absolutna dominacja była jeszcze pełniejsza, jednak wcale nie ma pewności, czy Słoweniec się tego podejmie. Na konferencji prasowej przebąkiwał coś o skoncentrowaniu się na wywalczeniu białej koszulki dla Isaaca Del Toro, a jeśli rzeczywiście tak wygląda plan na ten dzień, to mając świeżo w pamięci wydarzenia z Plateau de Solaison, być może byłoby rozsądniej wykonywać te manewry za plecami walczącej o etap ucieczki. Rozsądniej rzecz jasna nie oznacza, że zrobią to w taki właśnie sposób, bo poziom pewności siebie w drużynie ścigającej się pod flagą Zjednoczonych Emiratów Arabskich musi być obecnie pozagalaktyczny, a jak już zaznaczałam w trakcie rozgrywania wyścigu, pomimo całego naukowego podejścia do rywalizacji, Pogačar wiele decyzji w dalszym ciągu podejmuje jednoosobowo i „na czuja”. Na tak długim i ciężkim odcinku, równie dobrze może wspierać Meksykanina do momentu, aż dostatecznie uda im się zdystansować Paula Seixasa (Decathlon CMA CGM) i odjechać w dowolnym momencie na Sarenne, jeśli tylko układ pionków na planszy będzie temu sprzyjał. Tak czy inaczej, zwycięstwo zawodnika spoza odjazdu dnia, który nie byłby Pogačarem, wydaje się dziś bardzo mało prawdopodobne.

Na udziale w ucieczce najbardziej zależeć będzie walczącym o koszulkę w czerwone grochy Richardowi Carapazowi (EF Education-EasyPost) i Valentinowi Paret-Peintre’owi (Soudal Quick-Step). Przewaga pierwszego z wymienionych wydaje się wyraźna, i to nie tylko dlatego, że wczoraj Ekwadorczykowi tak długo udawało się utrzymać na kole lidera wyścigu na finałowym podjeździe. W swojej karierze Carapaz wielokrotnie rywalizował o miejsca na podium wielkich tourów, co zdecydowanie przemawia za jego zdolnością regeneracji i walki na tego typu odcinkach dzień po dniu.

Takie czy inne rozstrzygnięcie klasyfikacji górskiej nie determinuje kwestii etapowego zwycięstwa, nawet w wariancie zakładającym triumf harcownika, ponieważ walka na następujących po sobie premiach HC może słono kosztować w końcówce. Już teraz można jednak powiedzieć, że to nie był Tour de France dla kolarzy spoza pierwszego szeregu, i trudno przypuszczać, by nim się stał choćby na jeden dzień, dlatego najbardziej prawdopodobnymi kandydatami wydają się tacy zawodnicy jak Sepp Kuss, Matteo Jorgenson (Visma | Lease a Bike), Lenny Martinez (Bahrain-Victorious), Thymen Arensman (Netcompany INEOS), Tom Pidcock (Pinarello Q36.5), Tobias Halland Johannessen (Uno-X Mobility) czy Raul Garcia Pierna (Movistar). Warto zauważyć, że ten ostatni od tygodnia bierze udział w każdej ucieczce.

Harmonogram

Start honorowy: 11:20
Kilometr 0: 11:30
Prognozowany finisz: 16:11-16:50
Transmisja TV: 11:00-17:00 na antenie stacji Eurosport 1 i platformie HBO Max


Wszystko o 113. edycji Tour de France:
The post Koronacje – zapowiedź 20. etapu Tour de France 2026 first appeared on Kolarstwo szosowe - Tour de France, Tour de Pologne - Wiadomości sportowe - naszosie.pl.]]>
https://naszosie.pl/2026/07/25/koronacje-zapowiedz-20-etapu-tour-de-france-2026/feed/ 0
Gra w zielone – zapowiedź 17. etapu Tour de France 2026 https://naszosie.pl/2026/07/22/gra-w-zielone-zapowiedz-17-etapu-tour-de-france-2026/ https://naszosie.pl/2026/07/22/gra-w-zielone-zapowiedz-17-etapu-tour-de-france-2026/#respond Wed, 22 Jul 2026 09:21:24 +0000 https://naszosie.pl/?p=282750 W środowym menu Wielkiej Pętli ostatni już odcinek transferowy tegorocznej odsłony wyścigu, wypełniony bajecznymi widokami Alp, lecz bez możliwości ich realnego dotknięcia. W zamyśle organizatorów był to po prostu idealny dzień dla harcowników, jednak kontekst nadany przez minione dwa tygodnie rywalizacji uczynił 17. etap absolutnie kluczowym dla losów zielonej koszulki. Dziś przed uczestnikami 113. edycji […]

The post Gra w zielone – zapowiedź 17. etapu Tour de France 2026 first appeared on Kolarstwo szosowe - Tour de France, Tour de Pologne - Wiadomości sportowe - naszosie.pl.]]>
W środowym menu Wielkiej Pętli ostatni już odcinek transferowy tegorocznej odsłony wyścigu, wypełniony bajecznymi widokami Alp, lecz bez możliwości ich realnego dotknięcia. W zamyśle organizatorów był to po prostu idealny dzień dla harcowników, jednak kontekst nadany przez minione dwa tygodnie rywalizacji uczynił 17. etap absolutnie kluczowym dla losów zielonej koszulki.

Dziś przed uczestnikami 113. edycji Tour de France odcinek z Chambéry do Voiron, liczący 174,7 kilometra i ok. 2360 metrów przewyższenia.

Start 17. odcinka to realnie mniejsze miasteczka nad jeziorem Bourget, a nie samo Chambéry, ale peleton przejedzie jeszcze przez tę miejscowość po pokonaniu blisko 70-kilometrowej pętli zahaczającej o niższe partie Masywu Bauges.

To na tym odcinku trasy znajdują się trzy z czterech wyznaczonych na ten etap górskich premii, jednak o ile ich wpływ na kształt klasyfikacji górskiej będzie znikomy, na pewno uatrakcyjnią proces formowania się ucieczki dnia. Będą to kolejno Côte de Bassa (1,5 km, śr. 6,1%), Côte de Rossillon (1,8 km, śr. 5,2%) i Col des Prés (3,5 km, śr. 6,5%).

Ostatni z kategoryzowanych podjazdów, Côte de Saint-Jean d’Arvey (1,2 km, śr. 6,3%), pokonany zostanie tuż przed półmetkiem.

Bardzo ważny z punktu widzenia losów klasyfikacji punktowej lotny finisz zlokalizowany jest niespełna 30 kilometrów od mety w Voiron (Colombe; 147,5 km), co bez wątpienia wpłynie na taktyczne decyzje podejmowane na trasie przez ekipy głównych pretendentów. Na papierze to idealna konfiguracja – wystarczy kontrolować ucieczkę i dogonić ją w trzech czwartych trasy. W realiach trzeciego tygodnia Wielkiej Pętli samo w sobie jest to jednak dość trudne zadanie, a zmiennych koniecznych do wzięcia pod uwagę jest więcej.

Droga nieznacznie wspina się przed samym wjazdem do Voiron (2,6 km, śr. 4,0%). Przez miasto wiedzie do mety zygzakiem, ale szerokimi bulwarami z pocztówkowymi widokami Alp w tle. Pierwszy kolarz na kresce otrzyma 50 punktów i będzie to ostatnia taka okazja przed finiszem na Polach Elizejskich w Paryżu.

Oto, co na temat 17. etapu Tour de France 2026 napisaliśmy przed rozpoczęciem wyścigu:

Etap 17, 22 lipca: Chambéry › Voiron (174,7 km | 2360 m ↑)

Na ostatnią środę wyścigu przypada reklamowany jako relatywnie płaski odcinek z Chambéry do Voiron, którego bajeczna panorama niemal przyćmiła finiszujących sprinterów podczas poprzedniej edycji Tour de France. Czy tym razem dojdzie do podobnych rozstrzygnięć, trudno z góry przesądzać, ponieważ kumulujące się przez ponad dwa tygodnie zmęczenie sprzyjać powinno mniej szablonowym scenariuszom.

Pogoda

24-27 stopni Celsjusza w czasie rozgrywania etapu, najcieplej w ostatniej godzinie rywalizacji. W prognozach brak opadów; wiatr z kierunków N i NW rantowy w stosunku do większości odcinków trasy, jednak w rzeczywistości na wywołanie jakiegokolwiek zamieszania powinien okazać się zdecydowanie zbyt słaby.

Faworyci

Rywalizacja o zwycięstwo w klasyfikacji punktowej przejęła całą narrację przed 17. etapem tegorocznej Wielkiej Pętli, jednak jest to idealny dzień do przejęcia inicjatywy przez wielu specjalizujących się w odjazdach kolarzy.

Nie po raz pierwszy, ogólny zarys scenariusza dzisiejszego odcinka niemal na pewno narzuci drużyna Lidl-Trek, ponieważ z perspektywy Madsa Pedersena jest on idealną okazją do zdystansowania rywali w walce o zielony trykot. Kontrola ucieczki z peletonu raczej nie wchodzi w grę, ponieważ taki scenariusz jest bardziej na rękę najbardziej zagrażającemu Duńczykowi Jasperowi Philipsenowi (Alpecin-Premier Tech), dlatego optymalnym wyborem wydaje się znalezienie się kolejny raz w odjeździe. Najpewniej w towarzystwie rewelacyjnie dysponowanego Quinna Simmonsa i harującego na wszystkich frontach (poza własnym) Mathiasa Vacka, który wyraźnie odpoczywał na trasie wczorajszej czasówki.

Jeśli od peletonu oderwie się dzisiaj liczna grupa, co jest bardzo prawdopodobnym scenariuszem, o kontroli ucieczki z poziomu peletonu można raczej zapomnieć. Zbyt duże zmęczenie, za mało potencjalnych sprzymierzeńców. O znalezienie się w odjeździe powinien się więc również postarać wspomniany Jasper Philipsen (Alpecin-Premier Tech), co biorąc pod uwagę pagórkowaty start nie będzie łatwym zadaniem, ale nie należy również do kategorii fantastyki. Daleka od optymalnej forma Belga zdawała się rosnąć wraz z trwaniem wyścigu, a w przeszłości potrafił on już pokazywać się ze świetnej strony na etapach o podobnym przebiegu – właśnie w ostatnim tygodniu Touru. Zainteresowanie środowym odcinkiem wyraził również Mathieu van der Poel, który może stać się dla Belga olbrzymim wsparciem, podczas gdy decyzje dotyczące ewentualnego podziału łupów zapadną wraz z rozwojem sytuacji na trasie.

Sprawę z perspektywy ekipy Lidl-Trek dodatkowo komplikuje nieskrywana chrapka UAE Team Emirates-XRG na klasyfikację drużynową. Nadchodzące etapy w Alpach przemawiają rzecz jasna na ich korzyść, jednak sprawy nie można zupełnie odpuścić. Tim Wellens jest na ten dzień oczywistym wyborem, ale najprawdopodobniej dostanie jeszcze kogoś do towarzystwa.

Z zawodników, którzy pokazali się już na trasie tegorocznej Wielkiej Pętli, wymienić trzeba jeszcze Mauro Schmida, Michaela Matthewsa (Jayco AlUla), Victora Campenaertsa (Visma | Lease a Bike), Nico Denza, Maxima Van Gilsa (Red Bull-BORA-hansgrohe), Javiera Romo (Movistar), Aleksa Kirscha (Cofidis), Ewena Costiou (Groupama-FDJ United) czy Matteo Verchera (TotalEnergies).

Do typu kolarza, który potrafi w ostatnim tygodniu przetrwać średnie pagórki, skruszyć morale kompanów ucieczki i w razie potrzeby jeszcze zafiniszować, należą również Kasper Asgreen (EF Education-EasyPost), Matej Mohorič (Bahrain-Victorious), Magnus Cort, Jonas Abrahamsen (Uno-X Mobility) i Benjamin Thomas (Cofidis). A wyłączywszy finiszowanie, także Nils Politt (UAE Team Emirates-XRG) i Bruno Armirail (Visma | Lease a Bike).

Harmonogram

Start honorowy: 13:20
Kilometr 0: 13:35
Prognozowany finisz: 17:18-17:39
Transmisja TV: 13:15-18:00 na antenie stacji Eurosport 1 i platformie HBO Max


Wszystko o 113. edycji Tour de France:
The post Gra w zielone – zapowiedź 17. etapu Tour de France 2026 first appeared on Kolarstwo szosowe - Tour de France, Tour de Pologne - Wiadomości sportowe - naszosie.pl.]]>
https://naszosie.pl/2026/07/22/gra-w-zielone-zapowiedz-17-etapu-tour-de-france-2026/feed/ 0
Mała pętla – zapowiedź 14. etapu Tour de France 2026 https://naszosie.pl/2026/07/18/mala-petla-zapowiedz-14-etapu-tour-de-france-2026/ https://naszosie.pl/2026/07/18/mala-petla-zapowiedz-14-etapu-tour-de-france-2026/#comments Sat, 18 Jul 2026 10:03:37 +0000 https://naszosie.pl/?p=282533 W trzecią sobotę rozgrywania 113. edycji Tour de France przed uczestnikami wyścigu pętla po cienistych i tajemniczych Wogezach, które zupełnie niepytane, dość często udzielają wiążących odpowiedzi dotyczących ostatecznych losów imprezy. Zaplanowane na tę sobotę 155,7 kilometra i blisko 4000 metrów przewyższenia w postaci pętli po Wogezach to konkretna dawka intensywnej wspinaczki, która powinna zaważyć na […]

The post Mała pętla – zapowiedź 14. etapu Tour de France 2026 first appeared on Kolarstwo szosowe - Tour de France, Tour de Pologne - Wiadomości sportowe - naszosie.pl.]]>
W trzecią sobotę rozgrywania 113. edycji Tour de France przed uczestnikami wyścigu pętla po cienistych i tajemniczych Wogezach, które zupełnie niepytane, dość często udzielają wiążących odpowiedzi dotyczących ostatecznych losów imprezy.

Zaplanowane na tę sobotę 155,7 kilometra i blisko 4000 metrów przewyższenia w postaci pętli po Wogezach to konkretna dawka intensywnej wspinaczki, która powinna zaważyć na losach większości klasyfikacji 113. edycji Tour de France.

Start w Miluzie oznacza, że pierwsze 15 kilometrów będzie płaskie, a z lotnym finiszem sprinterskie ekipy uporają się bardzo szybko – już na 13. kilometrze (Wattwiller; 12,6 km).

Prawdziwa walka o udział w odjeździe dnia rozpocznie się tuż za nim, podczas wspinaczki na pierwszą z czterech premii górskich dnia. Grand Ballon (21,6 km, śr. 4,8%) to bardziej dwa podjazdy połączone 4-kilometrowym wypłaszczeniem niż jedna, bardzo długa wspinaczka na dużą płytę, a jego ostatnia część stanowi całkiem konkretne wyzwanie – nachylenie niejednokrotnie wkracza w rejestr wartości dwucyfrowych.

Za linią premii znajduje się krótki zjazd i wypłaszczenie, gdzie uczestnicy wyścigu pierwszy raz przejadą przez metę w ośrodku narciarskim Le Markstein.

Kolejny Col du Page (9,8 km, śr. 4,8%) to podobna sytuacja w nieco mniejszej skali. Tym razem krótki zjazd znajduje się w dwóch trzecich wzniesienia, a uczestnicy wyścigu przemieszczać się będą dość wąską drogą przez cienisty las, dobrze oddającą klimat Wogezów. Zjazd wąski i techniczny będzie wymagał sporej uwagi szczególnie w przypadku wystąpienia przelotnych opadów.

Z Ballon d’Alsace (9,0 km, śr. 6,9%) w tym konkretnym wariancie peleton tegorocznej odsłony Wielkiej Pętli mierzył się już wczoraj, więc podczas wspinaczki żadnych niespodzianek nie będzie. O ile jednak wczorajszy zjazd serpentynami pozwalał na złapanie konkretnego rytmu, ten umieszczony na trasie 14. etapu jest mniej oczywisty. Wzmożonej ostrożności z pewnością wymaga nietypowo wyprofilowany segment za zaporą na Lac d’Alfeld.

Na w dużej mierze płaskim odcinku pomiędzy Sewen a Saint-Amarin znajduje się nieco niesprawiedliwie niekategoryzowany Col du Hundsruck, bo już mniejsze zmarszczki zasługiwały na górską premię w tej odsłonie Touru.

Finał sobotniego etapu rozegra się na debiutującym w Wielkiej Pętli wariancie podjazdu do Le Markstein (Fellering) przez Col du Haag (11,2 km, śr. 7,3%). Nieregularny, jak większość wzniesień w Wogezach, rozpoczyna się od bardzo stromej sekcji, ale po 4 kilometrach teren opada. Po tym zjeździe kolarze skierowani zostaną na nową drogę rowerową, wąską i krętą, która prowadzi do samej premii górskiej. Najbardziej wymagające są ostatnie dwa kilometry, na których nachylenie w wielu miejscach znacząco przekracza 10%.

Na finałowe 6 kilometrów etapu składa się łagodny zjazd i wypłaszczenie. Sama meta zlokalizowana jest na krótkim wzniesieniu (ok. 5%).

Oto, co na temat 14. etapu Tour de France 2026 napisaliśmy przed rozpoczęciem wyścigu:

Etap 14, 18 lipca: Miluza › Le Markstein (155,7 km | 3940 m ↑)

Na sobotę przypada odcinek typowy dla Wogezów, a więc średniej długości podjazdy, zjazdy w cienistych lasach i bardzo niewiele terenu pomiędzy. W ramach liczącej 155 kilometrów i 3800 metrów przewyższenia trasy z Miluzy do Le Markstein kolarze pokonają cztery górskie premie: Grand Ballon (21,5 km, śr. 4,8%), Col du Page (9,8 km, śr. 4,7%), Ballon d’Alsace (8,9 km, śr. 6,9%) i Col du Haag (11,2 km, śr. 7,3%). Na ten ostatni wiedzie leśna ścieżka rowerowa, a jego szczyt oddalony jest od mety o 5,5 kilometra.

Pogoda

22-24 stopnie Celsjusza w czasie rozgrywania etapu. Ponownie spore szanse wystąpienia opadów i burz, najwyższe w ostatniej godzinie rywalizacji. Wiatr zbyt słaby, by być istotnym czynnikiem.

Faworyci

Rezultat sobotniego odcinka w pełni uzależniony jest od tego, na co postawi ekipa UAE Team Emirates-XRG. Czy uznają, że Tadej Pogačar ma już wystarczającą przewagę i trzeba zacząć holować Isaaca Del Toro z myślą o klasyfikacji drużynowej? A może kolejny raz Słoweniec dokręci śrubę, jak sugerował wczoraj, pytany o harce w wykonaniu Toma Pidcocka?

Pogačar jest faworytem, jednoznacznym i niekwestionowanym, a przewagę nad rywalami tylko w tej odsłonie Wielkiej Pętli zyskiwał już na łatwiejszych wzniesieniach niż odpowiadająca mu końcówka Col du Haag. Przebąkiwał coś o zmęczeniu, na co trzeba wziąć poprawkę, jednak jego porażka w scenariuszu, gdzie o etapowy triumf bije się stawka liderów na klasyfikację generalną, mimo wszystko wydaje się mało prawdopodobna.

Remco Evenepoel (Red Bull-BORA-hansgrohe) był ostatnio w małych kłopotach, ale sam sprinterski pojedynek po dojeździe do Le Markstein to jak najbardziej woda na jego młyn. Wysoko w tego rodzaju rozgrywce stoją też notowania Juana Ayuso, Mattiasa Skjelmose (Lidl-Trek) i Toma Pidcocka (Pinarello Q36.5), choć ten ostatni może zapłacić za wysiłki dnia poprzedniego nieco wcześniej.

Mocna ucieczka najprawdopodobniej uformuje się niezależnie od decyzji UAE Team Emirates-XRG o losach tego etapu, a udziałem w niej powinni być najbardziej zainteresowani Richard Carapaz, Alex Baudin (EF Education-EasyPost), Valentin Paret-Peintre (Soudal Quick-Step), Egan Bernal (Netcompany INEOS), Jordan Jegat (TotalEnergies), Tobias Halland Johannessen (Uno-X Mobility), Maxim Van Gils (Red Bull-BORA-hansgrohe), Javier Romo, Raul Garcia Pierna, Pablo Castrillo (Movistar), Lennert van Eetvelt (Lotto Intermarché) czy Michael Storer (Tudor Pro Cycling).

Harmonogram

Start honorowy: 13:10
Kilometr 0: 13:30
Prognozowany finisz: 17:24-17:52
Transmisja TV: 13:00-18:15 na antenie stacji Eurosport 1 i platformie HBO Max


Wszystko o 113. edycji Tour de France:
The post Mała pętla – zapowiedź 14. etapu Tour de France 2026 first appeared on Kolarstwo szosowe - Tour de France, Tour de Pologne - Wiadomości sportowe - naszosie.pl.]]>
https://naszosie.pl/2026/07/18/mala-petla-zapowiedz-14-etapu-tour-de-france-2026/feed/ 5
Długo, ale z wiatrem – zapowiedź 13. etapu Tour de France 2026 https://naszosie.pl/2026/07/17/dlugo-ale-z-wiatrem-zapowiedz-13-etapu-tour-de-france-2026/ https://naszosie.pl/2026/07/17/dlugo-ale-z-wiatrem-zapowiedz-13-etapu-tour-de-france-2026/#comments Fri, 17 Jul 2026 09:52:41 +0000 https://naszosie.pl/?p=282467 Najdłuższy odcinek tegorocznej odsłony imprezy, pięć departamentów i nieoczywisty finisz na styku Jury i Wogezów. 13. etap 113. edycji Wielkiej Pętli powinien okazać się szczęśliwy dla uciekinierów, ale zapowiada już walkę o znacznie większe stawki w nadchodzący weekend. W piątkowym menu Tour de France znajdziemy najdłuższy odcinek tegorocznej odsłony imprezy, liczący 205,8 kilometra i ok. […]

The post Długo, ale z wiatrem – zapowiedź 13. etapu Tour de France 2026 first appeared on Kolarstwo szosowe - Tour de France, Tour de Pologne - Wiadomości sportowe - naszosie.pl.]]>
Najdłuższy odcinek tegorocznej odsłony imprezy, pięć departamentów i nieoczywisty finisz na styku Jury i Wogezów. 13. etap 113. edycji Wielkiej Pętli powinien okazać się szczęśliwy dla uciekinierów, ale zapowiada już walkę o znacznie większe stawki w nadchodzący weekend.

W piątkowym menu Tour de France znajdziemy najdłuższy odcinek tegorocznej odsłony imprezy, liczący 205,8 kilometra i ok. 2400 metrów przewyższenia. W liczbach etap wiodący z Dole do położonego w Bramie Burgundzkiej Belfort jest więc klasycznym przykładem dnia transferowego, choć w terenie sprawa rysuje się już w sposób odrobinę mniej oczywisty.

Trasa 13. etapu przecina aż pięć różnych departamentów, ale nie poświęca więcej czasu żadnemu z nich, a rozstrzygnięcia istotne z punktu widzenia sportowej rywalizacji pozostawione zostały na jej końcowe 30 procent.

Lotny finisz rozegrany zostanie dopiero na 138. kilometrze (Melisey; 137,8 km), a poprzedzający go teren jest – jak na standardy zagłębienia znajdującego się pomiędzy pasmami górskimi – płaski, dlatego można spodziewać się infiltracji ucieczki dnia przez sprinterów nawet spoza składu ekipy Lidl-Trek.

Na finałowych 40 kilometrach uczestnicy wyścigu zmierzą się najpierw z rozgrzewkowym Col des Croix (5,1 km, śr. 4,7%), a następnie gwoździem dzisiejszego programu – Ballon d’Alsace (9,1 km, śr. 6,9%). To podjazd z prawdziwego zdarzenia, nie przypadkowa górka umieszczona na drodze celem podzielenia potencjalnej ucieczki, nawet jeśli jest on bardzo regularny.

Zjazd należy do krętych, jednak dalej trasa opada główną drogą aż do samego Belfort. Ostatnia szansa na zmianę układu sił w przypadku nadchodzącego finiszu z mniejszej lub większej grupy pojawia się ok. 4,5 kilometra od mety i ma postać 500-metrowego, niekategoryzowanego wzniesienia (śr. 5,5%).

Oto, co na temat 13. etapu Tour de France 2026 napisaliśmy przed rozpoczęciem wyścigu:

Etap 13, 17 lipca: Dole › Belfort (205,8 km | 2310 m ↑)

Najdłuższy, a zarazem jedyny etap 113. edycji Tour de France przekraczający barierę 200. kilometrów, prowadzi z Dole do Belfort. 2500 metrów przewyższenia wskazuje, że trzynastka okaże się szczęśliwa dla harcowników, choć poprzedzający finisz w Belfort podjazd pod Ballon d’Alsace każe upatrywać zwycięzcy wśród dobrze wspinających się zawodników.

Pogoda

Temperatura w przedziale 23-25 stopni Celsjusza, znaczne zachmurzenie z szansą występowania przelotnych opadów przez całe popołudnie. Wiatr słaby do umiarkowanego (16-18 km/h) z porywami do 35-40 km/h oznacza, że względem peletonu na większości odcinków trasy będzie on dmuchał w plecy, ale znajdzie się kilka takich, na których zagrożenie porwania głównej grupy będzie całkiem realne – pierwszy już 25 kilometrów od startu w Dole.

Faworyci

W piątek na łowy wracają uciekinierzy, jednak trasa 13. etapu nie sprzyja wczesnej selekcji, a napędzany przez warunki wietrzne peleton może znacznie skomplikować obraz dość oczywistego na papierze odcinka.

W odjeździe na pewno spróbuje znaleźć się Mads Pedersen (Lidl-Trek), a wraz z nim Quinn Simmons i Mathias Vacek. Etapowe zwycięstwo Amerykanina lub Czecha po tego rodzaju wspinaczce w końcówce nie należy do najbardziej oczywistych scenariuszy, jednak może się powieść, jeśli lepszym góralom zabraknie pary po długiej walce o sam udział w ucieczce dnia.

Polowanie na etapowy sukces z pewnością kontynuować będą Alex Baudin, Richard Carapaz (EF Education-EasyPost), Lennert van Eetvelt (Lotto Intermarché), Nicolas Prodhomme (Decathlon CMA CGM), Javier Romo, Pablo Castrillo (Movistar), Valentin Paret-Peintre (Soudal Quick-Step), Marco Frigo (NSN Cycling Team), Anders Halland Johannessen (Uno-X Mobility), Romain Grégoire, Clement Braz Afonso (Groupama-FDJ United), Sergio HiguitaHarold Tejada (XDS Astana Team) czy Kevin Vauquelin (Netcompany INEOS), jednak płaski początek etapu może sprawić, że szczęścia poszukają też kolarze w nieco innym typie, jak Filippo Ganna (Netcompany INEOS), Luke Plapp (Jayco AlUla), Victor Campenaerts (Visma | Lease a Bike), Alex Kirsch (Cofidis) czy Jan Tratnik (Red Bull-BORA-hansgrohe).

Jeśli ekipa UAE Team Emirates-XRG zdecyduje się gonić, rezultat jest znany niejako z góry. Jako dodatkowy smaczek można jednak dziś potraktować ich wcześniejsze wzmianki o walce z Lidl-Trek o klasyfikację drużynową, bo zachowanie na trasie dzisiejszego etapu wiele powinno powiedzieć na temat tego, na ile poważnie traktują ten aspekt rywalizacji.

Harmonogram

Start honorowy: 13:00
Kilometr 0: 13:20
Prognozowany finisz: 17:46-18:12
Transmisja TV: 12:45-18:30 na antenie stacji Eurosport 1 i platformie HBO Max


Wszystko o 113. edycji Tour de France:
The post Długo, ale z wiatrem – zapowiedź 13. etapu Tour de France 2026 first appeared on Kolarstwo szosowe - Tour de France, Tour de Pologne - Wiadomości sportowe - naszosie.pl.]]>
https://naszosie.pl/2026/07/17/dlugo-ale-z-wiatrem-zapowiedz-13-etapu-tour-de-france-2026/feed/ 3
Powroty – zapowiedź 11. etapu Tour de France 2026 https://naszosie.pl/2026/07/15/powroty-zapowiedz-11-etapu-tour-de-france-2026/ https://naszosie.pl/2026/07/15/powroty-zapowiedz-11-etapu-tour-de-france-2026/#comments Wed, 15 Jul 2026 08:46:40 +0000 https://naszosie.pl/?p=282309 Po dekadach niebytu na trasę Wielkiej Pętli powrócą w tę środę Vichy i Nevers. Do akcji powrócą również sprinterzy, a wysiłki na trasie wczorajszego odcinka do Le Lioran dają pewne nadzieje na zachwianie dość jasno ustaloną hierarchią. Dziś przed uczestnikami 113. edycji Tour de France niezbyt długi i całkiem płaski etap prowadzący z Vichy do […]

The post Powroty – zapowiedź 11. etapu Tour de France 2026 first appeared on Kolarstwo szosowe - Tour de France, Tour de Pologne - Wiadomości sportowe - naszosie.pl.]]>
Po dekadach niebytu na trasę Wielkiej Pętli powrócą w tę środę Vichy i Nevers. Do akcji powrócą również sprinterzy, a wysiłki na trasie wczorajszego odcinka do Le Lioran dają pewne nadzieje na zachwianie dość jasno ustaloną hierarchią.

Dziś przed uczestnikami 113. edycji Tour de France niezbyt długi i całkiem płaski etap prowadzący z Vichy do Nevers, a więc położone w centralnej części kraju departamenty Allier i Nièvre na tapecie.

Wytyczona na tę środę trasa liczy 161,3 kilometra i ok. 1100 metrów przewyższenia. Lotny finisz zlokalizowany jest już na 28. kilometrze (Saint-Pourçain-sur-Sioule; 27,8 km), natomiast tym razem nie będzie to teren, w którym Mads Pedersen może liczyć na jakąkolwiek przewagę nad specjalistami od zupełnie płaskich gonitw.

Dwie premie górskie najniższej kategorii zostały strategicznie rozmieszczone w pobliżu dwóch punktów skrajnych dzisiejszej rywalizacji. Będą to Côte de Billonnière (1,0 km, śr. 5,1%) i Côte de Billy-Chevannes (1,4 km, śr. 4,6%).

Ostatnie kilometry etapu omijają centrum i główne arterie Nevers, prowadząc do mety zlokalizowanej przy terenach rekreacyjnych nad Loarą. Przebieg trasy na tym odcinku wydaje się nieskomplikowany, ale nie brakuje utrudnień: na wysokości flamme rouge znajduje się przejazd kolejowy, są też dwa ronda, a droga prowadząca wzdłuż kanału ogólnie wygląda na bardzo wąską.

Oto, co na temat 11. etapu Tour de France 2026 napisaliśmy przed rozpoczęciem wyścigu:

Etap 11, 15 lipca: Vichy › Nevers (161,3 km | 1100 m ↑)

Środowy odcinek to szansa dla sprinterów, tym razem z finałem w powracającym na trasę Touru po ponad 20-letniej przerwie Nevers.

Pogoda

32-35 stopni Celsjusza, szanse wystąpienia opadów deszczu i burz w ostatniej godzinie rozgrywania etapu. Kolarze objeżdżają finałowe Nevers od wschodu i wjeżdżają do miasta od północy, więc jest szansa, że przyjdzie im finiszować przy dość silnym wietrze w plecy.

Faworyci

Hierarchię najszybszych sprinterów 113. edycji Tour de France mamy już ustaloną – przynajmniej jeśli chodzi o sam szczyt tej listy, na którym znajduje się Tim Merlier (Soudal Quick-Step).

Niespodzianki rzecz jasna w sporcie się zdarzają, a końcówki płaskich etapów wielkich tourów mają tendencję do tworzenia całych splotów okoliczności wpływających na ostateczny wynik. Przyznać na marginesie trzeba, że wyglądają na dużo łatwiejsze w nawigowaniu, odkąd z pociągami rozprowadzającymi sprinterów nie walczą te ochraniające czołowych kolarzy klasyfikacji generalnej.

Merlier jest zdecydowanie najszybszy, napiszę to jeszcze raz, i nie mówimy o różnicy o tak zwany błysk szprychy. Jeśli jednak w końcówce wydarzy się coś nieprzewidzianego lub wysiłek na pokonanym w morderczym tempie etapie do Le Lioran chwilowo zachwieje tym układem sił, Jasper Philipsen (Alpecin-Premier Tech) wydaje się najbezpieczniejszym typem, choć intuicja podpowiada Olava Kooija (Decathlon CMA CGM).

Dalej w kolejce chętnych po etap są Biniam Girmay (NSN Cycling Team), Max Kanter (XDS Astana) i broniący punktów Mads Pedersen (Lidl-Trek).

Harmonogram

Start honorowy: 13:50
Kilometr 0: 14:05
Prognozowany finisz: 17:31-17:50
Transmisja TV: 13:15-18:30 na antenie stacji Eurosport 1 i platformie HBO Max


Wszystko o 113. edycji Tour de France:
The post Powroty – zapowiedź 11. etapu Tour de France 2026 first appeared on Kolarstwo szosowe - Tour de France, Tour de Pologne - Wiadomości sportowe - naszosie.pl.]]>
https://naszosie.pl/2026/07/15/powroty-zapowiedz-11-etapu-tour-de-france-2026/feed/ 1
W prognozach male mort – zapowiedź 9. etapu Tour de France 2026 https://naszosie.pl/2026/07/12/w-prognozach-male-mort-zapowiedz-9-etapu-tour-de-france-2026/ https://naszosie.pl/2026/07/12/w-prognozach-male-mort-zapowiedz-9-etapu-tour-de-france-2026/#respond Sun, 12 Jul 2026 11:08:09 +0000 https://naszosie.pl/?p=282088 Piekielne upały, wyzierający zza horyzontu dzień przerwy i niestrudzenie pagórkowata trasa w relatywnie rzadko odwiedzanym przez Wielką Pętlę departamencie Corrèze składają się na szalony dzień z najlepszymi harcownikami zawodowego peletonu w rolach głównych. Wszystkie prognozy wskazują na wielki sukces jednego z nich i metaforyczny male mort dla całej reszty – szczególnie tych, którzy pragną już […]

The post W prognozach male mort – zapowiedź 9. etapu Tour de France 2026 first appeared on Kolarstwo szosowe - Tour de France, Tour de Pologne - Wiadomości sportowe - naszosie.pl.]]>
Piekielne upały, wyzierający zza horyzontu dzień przerwy i niestrudzenie pagórkowata trasa w relatywnie rzadko odwiedzanym przez Wielką Pętlę departamencie Corrèze składają się na szalony dzień z najlepszymi harcownikami zawodowego peletonu w rolach głównych. Wszystkie prognozy wskazują na wielki sukces jednego z nich i metaforyczny male mort dla całej reszty – szczególnie tych, którzy pragną już tylko odpoczynku.

O decyzji organizatorów Tour de France w sprawie skrócenia 9. etapu z Malemort do Ussel ze względu na czerwony alert dotyczący upałów informowaliśmy już wczoraj >tutaj<.

Po wprowadzonych zmianach, przed uczestnikami wyścigu 154,6 kilometra i ok. 2800 metrów przewyższenia, a więc relatywnie krótki i bardzo intensywny etap w formie klasyku. Nazwa debiutującego na trasie Malemort oznacza dokładnie to, co intuicja podpowiada, że oznacza, a perspektywa jednej czwartej peletonu walczącej przez ponad godzinę o udział w odjeździe może łatwo przerodzić ją w samospełniającą się przepowiednię z perspektywy tych kolarzy, którzy pragną już tylko odpoczynku.

Wycięcie otwierających 30 kilometrów niedzielnego odcinka przesuwa lotny finisz w Beynat już na 14. kilometr rywalizacji (13,9 km), co powinno podziałać jak usunięcie jednej, niewygodnej zmiennej z i tak potencjalnie chaotycznej fazy formowania się dzisiejszej ucieczki.

Premie górskie rozsiane są po całej trasie bardzo równomiernie, przy czym nie traktowałabym ich w tym przypadku jako punktów sztywno determinujących konieczność wystąpienia rozstrzygających akcji. Te będą dziś efektem połączenia formy dnia z właściwym czytaniem dynamiki całej grupy, a możliwości oferowane przez tereny położone na zachodnich obrzeżach Masywu Centralnego są praktycznie nieskończone.

Dla porządku, uczestnicy Wielkiej Pętli zmierzą się kolejno z Côte de Naves (2,4 km, śr. 6,9%), Suc au May (3,9 km, śr. 7,1%), Côte de la Croix du Pey (4,8 km, śr. 5,7%) i Mont Bessou (0,8 km, śr. 7,1%).

Ostatnia premia górska oddalona jest od mety w Ussel o 24,5 kilometra. Ostatnia możliwa do sklasyfikowania jako podjazd zmarszczka w terenie – o 14 km. Sama meta zlokalizowana jest na ok. 4-procentowym nachyleniu.

Oto, co na temat 9. etapu Tour de France 2026 napisaliśmy przed rozpoczęciem wyścigu:

Etap 9, 12 lipca: Malemort › Ussel (185 km | 3240 m ↑)

Dość niekonwencjonalny przebieg trasy 113. edycji Wielkiej Pętli, która z Pirenejów przenosi rywalizację w Masyw Centralny, pozwolił umieścić na mapie wyścigu mniej oczywiste punkty – jak odwiedzane w niedzielę, a kojarzone przede wszystkim z Tour du Limousin i krajowym czempionatem, Malemort i Ussel. Liczący 185 kilometrów i 3300 metrów przewyższenia 9. odcinek to prawdziwa gratka uciekinierów i tych z widzów, którym bliższa jest dynamika typowa dla wyścigów jednodniowych.

Fot.: Tour de France
Pogoda

Temperatura spadła w stosunku do pierwotnych przewidywań, podczas startu w Malemort ma być ok. 35 stopni Celsjusza, późniejszym popołudniem w okolicach Ussel ok. 32 stopni. Jak na warunki tego Touru, niemal znośnie – tym bardziej, że w tę niedzielę w znoszeniu upałów pomogą rzeźba i pokrycie terenu. Wiatr głównie z kierunku E (do 10 km/h), a więc względem większości trasy boczny; czołowy w samej końcówce.

Faworyci

Jak już zaznaczyłam wcześniej, wszystkie elementy dzisiejszego widowiska składają się na niezbyt długie, ale potencjalnie bardzo intensywne popołudnie z uciekinierami. W dodatku takimi, których nazwiska zazwyczaj wysuwają się na pierwszy plan w ostatnim tygodniu imprezy – kiedy zdolność przezwyciężania trasy, rywali i własnych ograniczeń wygrywa nad specjalizacją i innymi, łatwiej identyfikowalnymi cechami.

Jeśli widząc taką trasę myślisz Julian Alaphilippe (Tudor Pro Cycling), najprawdopodobniej przed wyjściem z łóżka musisz wykonywać stretching, bo te czasy chyba już ostatecznie minęły. Typ samego zawodnika jak najbardziej się jednak zgadza.

Z opcji oczywistych i jak najbardziej aktualnych, mamy tercet Madsa Pedersena, Mathiasa Vacka i Quinna Simmonsa (Lidl-Trek). Wszyscy trzej są w wyśmienitej formie i trudno nie mieć poczucia, że część chwały powinna zacząć powoli skapywać na Czecha i Amerykanina, ale do tego rodzaju dziejowej sprawiedliwości raczej jeszcze dziś nie dojdzie – o ile wydarzenia na trasie nie zadecydują za nich. Pedersen specjalnie nie lubi się dzielić, a argument w postaci konieczności budowania przewagi w klasyfikacji punktowej w zasadzie zamyka dyskusję.

Na papierze Mathieu van der Poel (Alpecin-Premier Tech) wydaje się idealnym wyborem na taką trasę, ale po pierwsze nie wygląda w tej chwili na najlepszą wersję samego siebie (rzadko w tym sezonie tak wyglądał), a po drugie jego brak umiejętności znalezienia wspólnego języka z kolarzami uciekającymi podczas Touru jest już legendarny – pisałam o tym wielokrotnie w poprzednich latach.

UAE Team Emirates-XRG może pokusić się o wysłanie w górę szosy Tima Wellensa, a drużyna Visma | Lease a Bike najpewniej chciałaby tam zobaczyć Matteo Jorgensona, który świetnie uciekał w Masywie Centralnym przed kilkoma laty. Amerykanin jednak również nie wyglądał dotąd rewelacyjnie, a do tego kwasy z ekipą Tadeja Pogačara nieprzerwanie utrudniają mu wykonywanie gwałtownych ruchów na czele peletonu. Pewnie ponownie stanie więc na Victorze Campenaertsie.

Trzeba zaznaczyć, że uczestników wyścigu zmęczonych upałami lub przeziębionych z powodu przebywania w mocno klimatyzowanych przestrzeniach jest w tej chwili bardzo dużo. Dotyczy to między innymi świetnie rywalizującego na takich trasach Romaina Grégoire’a (Groupama-FDJ United), Bena Healy’ego (EF Education-EasyPost) czy cierpiącego na innego rodzaju problemy Toma Pidcocka (Pinarello Q36.5).

Nazwiska w zakończonych sukcesem ucieczkach lubią się powtarzać, dlatego warto ponownie spojrzeć na Marco Frigo (NSN Cycling Team), Ramsesa Debruyne (Alpecin-Premier Tech), Kevina Vauquelina (Netcompany INEOS), Pablo Castrillo (Movistar), Vlada Van Mechelena (Bahrain-Victorious), Franka van den Broeka (Picnic PostNL), Quintena Hermansa (Pinarello Q36.5), Nico Denza czy Jana Tratnika (Red Bull-BORA-hansgrohe).

Na papierze pasują również między innymi Maxim Van Gils (Red Bull-BORA-hansgrohe), Alex Baudin (EF Education-EasyPost), Tiesj Benoot (Decathlon CMA CGM), Michał Kwiatkowski (Netcompany INEOS), Ilan Van Wilder (Soudal Quick-Step), Mauro Schmid (Jayco AlUla), Javier Romo, Raul Garcia Pierna (Movistar), Lennert van Eetvelt (Lotto Intermarché) czy Clement Braz Afonso (Groupama-FDJ United).

Harmonogram

Start honorowy: 13:45
Kilometr 0: 14:00
Prognozowany finisz: 17:22-17:41
Transmisja TV: 13:15-18:30 na antenie stacji Eurosport 1 i platformie HBO Max


Wszystko o 113. edycji Tour de France:
The post W prognozach male mort – zapowiedź 9. etapu Tour de France 2026 first appeared on Kolarstwo szosowe - Tour de France, Tour de Pologne - Wiadomości sportowe - naszosie.pl.]]>
https://naszosie.pl/2026/07/12/w-prognozach-male-mort-zapowiedz-9-etapu-tour-de-france-2026/feed/ 0
Encore – zapowiedź 8. etapu Tour de France 2026 https://naszosie.pl/2026/07/11/encore-zapowiedz-8-etapu-tour-de-france-2026/ https://naszosie.pl/2026/07/11/encore-zapowiedz-8-etapu-tour-de-france-2026/#comments Sat, 11 Jul 2026 10:44:10 +0000 https://naszosie.pl/?p=282020 W sobotę przed uczestnikami Wielkiej Pętli departament Dordogne i finisz nad rzeką o tej samej nazwie, a zrealizowany na trasie scenariusz może okazać się bardzo wierną kopią tego wczorajszego. Jeśli nie brzmi to jak idealny plan na weekend z Tour de France, należy pamiętać, że Francuzi oszczędzają fajerwerki na najbliższy wtorek. Wytyczona na 8. etap […]

The post Encore – zapowiedź 8. etapu Tour de France 2026 first appeared on Kolarstwo szosowe - Tour de France, Tour de Pologne - Wiadomości sportowe - naszosie.pl.]]>
W sobotę przed uczestnikami Wielkiej Pętli departament Dordogne i finisz nad rzeką o tej samej nazwie, a zrealizowany na trasie scenariusz może okazać się bardzo wierną kopią tego wczorajszego. Jeśli nie brzmi to jak idealny plan na weekend z Tour de France, należy pamiętać, że Francuzi oszczędzają fajerwerki na najbliższy wtorek.

Wytyczona na 8. etap trasa pomiędzy Périgueux a Bergerac liczy 180,4 kilometra i ok. 1350 metrów przewyższenia. Same miejscowości są położone znacznie bliżej siebie, o czym świadczy fakt, że przed dwunastoma laty prowadził między nimi odcinek jazdy indywidualnej na czas.

W drugiej części rywalizacji peleton pokona dwie premie górskie najniższej kategorii – Côte de Domme (3,6 km, śr. 3,3%) i Côte du Buisson-de-Cadouin (2,9 km, śr. 4,3%) – a pomiędzy nimi rozegra lotny finisz w Saint-Cyprien (122,8 km).

Finisz w Bergerac wygląda na najbardziej skomplikowany z dotychczasowych. Dużo zwężeń, w tym przy wjeździe na most nad Dordogne, ronda przejezdne tylko z jednej strony, sporo małej architektury ulicznej i praktycznie same zakręty w prawo. Ostatni oddalony jest od mety o 500 metrów.

Oto, co na temat 8. etapu Tour de France 2026 napisaliśmy przed rozpoczęciem wyścigu:

Etap 8, 11 lipca: Périgueux › Bergerac (180,4 km | 1350 m ↑)

Z perspektywy najszybszych uczestników wyścigu, sobota będzie szansą na błyskawiczny rewanż, ponieważ najbardziej prawdopodobnym scenariuszem odcinka prowadzącego przez malowniczy departament Dordogne jest drugi z rzędu finisz z peletonu – tym razem w Bergerac. Na marginesie zaznaczę jednak, że jest to teren, który wbrew prostej matematyce często sprzyja uciekinierom, dlatego sobotni odcinek powinien znaleźć się wysoko na liście mniej oczywistych, potencjalnych łupów.


Pogoda

Ponad 35 stopni Celsjusza przez całe sobotnie popołudnie, na finisz w Bergerac prognozowane jest 37 stopni. Czy to jeszcze humanitarne, bardzo wątpię, ale ponieważ to Tour de France, a nie jakieś GP Gippingen, nikt narzekać nie będzie. Wiatr słaby z kierunków SE i E, na finałowej prostej boczny.

Faworyci

Jak wczoraj, choć z klarowniejszym przeświadczeniem, że Tim Merlier (Soudal Quick-Step) jest po pierwsze bardziej samodzielny od Jaspera Philipsena (Alpecin-Premier Tech), a po drugie w tej chwili najzwyczajniej szybszy. Drugi z Belgów stracił rzecz jasna trochę impetu na przepychankach z Fernando Gavirią (Caja Rural-Seguros RGA), a Mathieu van der Poel (Alpecin-Premier Tech) wypuścił go zbyt wcześnie, ale gdyby był w formie sprzed dwóch czy trzech lat, nie miałoby to żadnego znaczenia.

Za ich plecami hierarchia również zaczyna się krystalizować, z Olavem Kooijem (Decathlon CMA CGM), Maksem Kanterem (XDS Astana), Biniamem Girmayem (NSN Cycling Team), Sørenem Wærenskjoldem (Uno-X Mobility) i Huubem Artzem (Lotto Intermarché) w roli najmocniejszych best of the rest. W przypadku tego konkretnego sprintu, z wyraźnym wskazaniem na pierwszego z wymienionych (gdyby dość wyraźnie najszybszy Merlier gdzieś się pogubił), ponieważ 24-letni Holender lubi, kiedy jest dość wąsko i kręto.

Harmonogram

Start honorowy: 13:15
Kilometr 0: 13:25
Prognozowany finisz: 17:20-17:43
Transmisja TV: 13:00-18:00 na antenie stacji Eurosport 1 i platformie HBO Max

The post Encore – zapowiedź 8. etapu Tour de France 2026 first appeared on Kolarstwo szosowe - Tour de France, Tour de Pologne - Wiadomości sportowe - naszosie.pl.]]>
https://naszosie.pl/2026/07/11/encore-zapowiedz-8-etapu-tour-de-france-2026/feed/ 1
Płasko – zapowiedź 7. etapu Tour de France 2026 https://naszosie.pl/2026/07/10/plasko-zapowiedz-7-etapu-tour-de-france-2026/ https://naszosie.pl/2026/07/10/plasko-zapowiedz-7-etapu-tour-de-france-2026/#respond Fri, 10 Jul 2026 07:34:46 +0000 https://naszosie.pl/?p=281913 Dni uznawane za odpoczynek dla zawodników walczących o wysokie miejsca w klasyfikacji generalnej, w tym konkretnym przypadku mogą okazać się takim dla niemal całego peletonu. Po niemal tygodniu rywalizowania w piekielnym skwarze i z frywolnie dokładającym do pieca zespołem UAE Team Emirates-XRG u sterów, płaski odcinek do płaskiego Bordeaux powinien upłynąć bez najmniejszych scenariuszowych twistów. […]

The post Płasko – zapowiedź 7. etapu Tour de France 2026 first appeared on Kolarstwo szosowe - Tour de France, Tour de Pologne - Wiadomości sportowe - naszosie.pl.]]>
Dni uznawane za odpoczynek dla zawodników walczących o wysokie miejsca w klasyfikacji generalnej, w tym konkretnym przypadku mogą okazać się takim dla niemal całego peletonu. Po niemal tygodniu rywalizowania w piekielnym skwarze i z frywolnie dokładającym do pieca zespołem UAE Team Emirates-XRG u sterów, płaski odcinek do płaskiego Bordeaux powinien upłynąć bez najmniejszych scenariuszowych twistów.

W piątek przed uczestnikami Wielkiej Pętli 175,1 kilometra i niezwykle skromne na takim dystansie 700 metrów przewyższenia, na trasie z niewielkiego Hagetmau do Bordeaux.

Na środkową część etapu przypadają przepastne lasy (dobra wiadomość, biorąc pod uwagę prognozowane temperatury), reszta to uprawy winorośli po stronie stolicy Nowej Akwitanii i mniej jednolity krajobraz rolniczy w okolicach startu.

Lotny finisz rozegrany zostanie dopiero na 121. kilometrze (Landiras; 120,2 km), a jedyna premia górska dnia – Côte de Béguey (1,4 km, śr. 4,3%) – 17 kilometrów dalej, dlatego spodziewam się dziś bardzo luźnego podejścia do obowiązków.

Finisz w Bordeaux powiela realizowany przy poprzednich wizytach w tym mieście schemat, chociaż tym razem peleton przeprawi się z prawego na lewy brzeg Garonny mostem, który jest bardziej oddalony od mety po drugiej stronie rzeki. Dzięki temu 5-kilometrowa strefa ochronna (sprint zone) rozpocznie się jeszcze przed tym przejazdem, dalej liczyć się będą już tylko sprinterzy i ich pomocnicy.

Na samym zjeździe z mostu można spodziewać się sporego zwężenia, aczkolwiek od kreski dzieli ten punkt blisko 4000 metrów. Ostatnią łatwą do zidentyfikowania trudnością jest zakręt w prawo, ok. 1900 metrów od mety.

Oto, co na temat 7. etapu Tour de France 2026 napisaliśmy przed rozpoczęciem wyścigu:

Etap 7, 10 lipca: Hagetmau › Bordeaux (175,1 km | 700 m ↑)

Piątek to przepastne lasy departamentu Landy i finisz w jednym z najczęściej odwiedzanych przez Tour miast – kojarzonym z winem Bordeaux – gdzie najczęściej górą są sprinterzy.

Pogoda

Ok. 35 stopni Celsjusza przez cały okres rozgrywania etapu. Niewielkie widoki na deszcz w ciągu ostatnich dwóch godzin, wiatr w trakcie rywalizacji zmieni kierunek z SW (w plecy) na N (czołowy).

Faworyci

Na finiszu pierwszego ze sprinterskich pojedynków 113. edycji Tour de France zamieszania było na tyle dużo, że jego ostatecznie lekko zaskakujący rezultat niewiele w przewidywanym układzie sił zmienia.

Tim Merlier (Soudal Quick-Step) stracił kluczowego pomocnika, ale najczęściej świetnie radzi sobie również w pasożytniczych układach, a jego głównym rywalem pozostaje Jasper Philipsen (Alpecin-Premier Tech), nawet jeśli nie wygląda świetnie, ani też podobno tak się nie czuje. Niektórzy pytają, gdzie był w środę Mathieu van der Poel, ale jeśli ten stwierdził, że dość się już w poprzednich edycjach Touru za belgijskiego kolegę nawygrywał, trudno byłoby znaleźć na to kontrargument.

Olav Kooij (Decathlon CMA CGM) wyrobił już swoją normę na wyścig, a co jeszcze ważniejsze, przyniósł komu trzeba usprawiedliwienie, ponieważ wokół jego miejsca w składzie – mającym jak najlepiej wspierać Paula Seixasa – było przed kilkoma tygodniami sporo dyskusji. Rozliczone. Czy poczucie ulgi sprawi, że pojedzie jeszcze lepiej, czy może lekko Holendra zdemobilizuje, nie przesądzam, choć sprinterom zwykle sprzyja lekkie napięcie.

Biniam Girmay (NSN Cycling Team) i Mads Pedersen (Lidl-Trek) woleliby trudniejszy sprint po trudniejszym dniu, ale rękawicę podejmą, a w przypadku kolejnego zamieszania w końcówce nie będą bez szans.

Swoją postawą w pierwszym tygodniu rozgrywania Wielkiej Pętli zwrócił na siebie uwagę Max Kanter (XDS Astana), drugi na finiszu w Pau i skutecznie rywalizujący z bardziej utytułowanymi od siebie sprinterami na lotnych premiach. W tej chwili to najmocniejszy kandydat na kolejną małą niespodziankę.

Harmonogram

Start honorowy: 13:15
Kilometr 0: 13:25
Prognozowany finisz: 17:13-17:35
Transmisja TV: 13:00-18:00 na antenie stacji Eurosport 1 i platformie HBO Max


Wszystko o 113. edycji Tour de France:
The post Płasko – zapowiedź 7. etapu Tour de France 2026 first appeared on Kolarstwo szosowe - Tour de France, Tour de Pologne - Wiadomości sportowe - naszosie.pl.]]>
https://naszosie.pl/2026/07/10/plasko-zapowiedz-7-etapu-tour-de-france-2026/feed/ 0