fot. NSN Cycling Team / Sprint Cycling Agency

Nie zwalniamy tempa z naszym cyklem podsumowań, a dziś omówiona zostanie drużyna, która przed sezonem 2026 przeżywała trudne chwile. NSN Cycling Team, czyli do niedawna Israel-Premier Tech, stracił część sponsorów i potrzebował odciąć się od dawnej nazwy, a podczas tej transformacji na odejście zdecydowało się kilka gwiazd tej ekipy. Jak zakończyły się te zmiany, które rozegrały się w na powrót worldtourowej formacji?

Historia zespołu znanego dziś jako NSN Cycling Team pełna jest zmian. Drużyna ta zaczynała funkcjonowanie w 2015 roku z licencją kontynentalna jako zatrudniające aż 4 polskich kolarzy Cycling Academy Team. 2 lata później, już jako Israel Cycling Academy, ekipa ta awansowała do 2. dywizji, by w 2020 roku stać się częścią UCI World Touru. Rok później było nawet 9. miejsce w drużynowym rankingu UCI i wydawało się, że formacja ta na dobre zadomowiła się w światowej elicie. Kolejny sezon pokazał jednak, że był to przedwczesny optymizm – Israel – Premier Tech był jedną z ekip, które na skutek pierwszego trzyletniego cyklu rankingowego decydującego o licencjach UCI World Tour spadł z najwyższej dywizji. Spadek to jednak nie był bolesny – obligatoryjna dzika karta na wszystkie wyścigi, która w 1. sezonie została zresztą wywalczona poprzez lobbing w UCI i zmianę przepisów, pozwoliła zachować solidny program startów, a ten okazał się być kluczem do powrotu do światowej elity po zaledwie trzech kolejnych latach.

Po cóż ten cały przydługi, historyczny wstęp? Otóż po 11 latach działalności z izraelską licencją, w 2025 roku nadszedł moment krytyczny dla działalności tej drużyny. Propalestyńskie protesty sprawiły, że ekipa musiała wynajmować ochronę na niektóre wyścigi, a szczególnie w pamięci kibiców zapadła z pewnością ówczesna Vuelta a España. Z zespołem na skutek tych wydarzeń pożegnała się część zawodników, odszedł także 2. sponsor tytularny. Konieczne były zmiany, efektem których było zarejestrowanie w Szwajcarii NSN Cycling Team. Głównym menadżerem pozostał Kjell Carlström, ale jego ekipa po turbulencjach uległa pewnemu osłabieniu, co znalazło odzwierciedlenie w wynikach. Sezon 2026 formacja ta kończy na dopiero 19. miejscu w rankingu UCI z dorobkiem 16 zawodowych zwycięstw, w tym 12 o międzynarodowym charakterze oraz tylko 3 odniesionych na poziomie UCI World Tour. Byłoby zresztą jeszcze gorzej gdyby nie solidne punktowanie podczas imprez pokroju igrzysk azjatyckich czy niektórych, kolarko egzotycznych mistrzostw krajowych. Jaki to był zatem rok dla NSN Cycling Team? Przejdźmy przez niego po kolei.

Najważniejsze sukcesy chronologicznie:

🇦🇺Wygrany etap Santos Tour Down Under
🇦🇺3. miejsce w Mapei Cadel Evans Great Ocean Road Race
🇪🇸Wygrany etap i kl. punktowa Volta Comunitat Valenciana (2.Pro)
🇵🇹3. lokata w Figueira Champions Classic (1.Pro)
🇪🇸Zwycięstwo w Clasica de Almeria (1.Pro)
🇮🇹10. pozycja w generalce Tirreno-Adriatico
🇮🇹5. miejsce w Mediolan-San Remo
🇪🇸2 wygrane etapy Volta a Catalunya
🇧🇪4. lokata w Dwars door Vlaanderen
🇫🇷2 wygrane etapy, 3. pozycja w generalce, triumf w kl. punktowej Région Pays de la Loire Tour (2.Pro)
🇫🇷13. miejsce w Paryż-Roubaix
🇪🇸Wygrany etap, 3. lokata w generalce, triumf w kl. punktowej i górskiej O Gran Camiño (2.1)
🇳🇱10. pozycja w Amstel Gold Race
🇮🇹12. miejsce w kl. generalnej Giro d’Italia
🇧🇪2. lokata w generalce Ethias-Tour de Wallonie (2.Pro)
🇫🇷Zwycięstwo w kl. punktowej Tour Auvergne – Rhône-Alpes
🇧🇪3. pozycja w Brussels Cycling Classic (1.Pro)
🇧🇪Zwycięstwo w Circuit Franco-Belge (1.Pro)
🇧🇪Wygrany etap, 4. miejsce w kl. generalnej Baloise Belgium Tour (2.Pro)
🇳🇴3. lokata w generalce Arctic Race of Norway (2.Pro)
🇨🇿Wygrany etap Czech Tour (2.Pro)
🇬🇧Wygrany etap i 2. pozycja w kl. generalnej Lloyds Tour of Britain (2.Pro)
🇨🇦9. miejsce w Grand Prix Cycliste de Québec
🇫🇷3. lokata w GP de Fourmies / La Voix du Nord (1.Pro)
🇪🇸15. pozycja w kl. generalnej Vuelta a España

Kluczowi kolarze NSN Cycling Team w sezonie 2026:

🇪🇷Biniam Girmay
26-letni Erytrejczyk przeszedł zeszłej zimy do NSN Cycling Team by poszukać odbudowy i można stwierdzić, że poniekąd ją odnalazł. Po sezonie 2025, w którym Biniam Girmay zanotował 0 zwycięstw, 2026 rok przyniósł mu 3 triumfy. Każdy z nich miał jednak miejsce na poziomie UCI ProSeries – konkretnie w lutym na etapie Volta Comunitat Valenciana i w Clasica de Almeria oraz w czerwcowym Baloise Belgium Tour. Miesiące podkreślam nie bez powodu – początek roku był ogólnie dla Erytrejczyka bardziej udany i obejmował też 2. lokatę na etapie Paryż-Nicea czy 4. miejsce w Dwars door Vlaanderen. Przed Tour de France 26-latek był jeszcze m.in. 3. w Brussels Cycling Classic, zaś podczas Wielkiej Pętli Girmay walczył dzielnie i 5-krotnie finiszował w top6, ale zwycięstwa nie udało mu się uzyskać. Reszta roku była już mniej widowiskowa, czego efektem jest 48. lokata w indywidualnym rankingu UCI na koniec sezonu.

🇳🇿Corbin Strong
26-letni Nowozelandczyk zanotował najgorszy sezon od 4 lat, ale nadal wystarczająco dobry, by być jednym z głównych liderów swojej ekipy. W jego wypadku najlepsze miesiące przypadały na środek sezonu – począwszy od 5. miejsca w Mediolan-San Remo, poprzez 3. lokatę w generalce Région Pays de la Loire Tour, aż po 3 finisze w top10 etapów Giro d’Italia oraz zwycięstwo w Circuit Franco-Belge. Dalej było już bardziej anonimowo, a wszystko to dało 85. miejsce w rankingu UCI.

🇬🇧Lewis Askey
25-letni Brytyjczyk był solidny, ale nie wybitny na przestrzeni całego sezonu. Chronologicznie warto wspomnieć, że ten był m.in. 7. i 3. na etapach Paryż-Nicea, 21. w Ronde van Vlaanderen, 13. w Paryż-Roubaix, 3. w Tro-Bro Léon, 7. w 4 Dniach Dunkierki, 4. w Baloise Belgium Tour, 2. w mistrzostwach krajowych, 4. na etapie Tour de France, 13. w Bretagne Classic, 2. w Lloyds Tour of Britain, gdzie wygrał premierowy etap, i wreszcie 8. w Paryż-Tours. Tak ciułając oczka Lewis Askey zakończył rok na 88. miejscu w rankingu UCI.

🇬🇧Ethan Vernon
26-letni Brytyjczyk świetnie otworzył ten rok – wygrał etap Santos Tour Down Under, gdzie 3-krotnie plasował się w top5, 4-krotnie zameldował się w top10 etapów UAE Tour, a także był 1. i 2. na etapach Volta a Catalunya. Dalej były jeszcze 2 zwycięstwa etapowe w ramach Région Pays de la Loire Tour, po których ten już ani razu nie stanął na najwyższym stopniu podium. Wysokich lokat co prawda nadal nie brakowało – ten zanotował 3 finisze w top10 etapów Giro d’Italia, 2 w top5 etapów Arctic Race of Norway, 2 w top10 etapów Lloyds Tour of Britain, był 3. w GP de Fourmies czy 4. w Gooikse pijl p/b Lotto, ale trzeba przyznać, że jednak po początku sezonu nadzieje na kolejne głośne sukcesy mogły być dużo większe. Tak czy siak Ethan Vernon był odpowiedzialny za 2/3 wygranych NSN Cycling Team na poziomie UCI World Tour, a wszystko to dało mu 116. pozycję w rankingu UCI.

Największe pozytywne zaskoczenia:

W kwietniu wydawało się, ze o miano objawienia sezonu powalczyć może Alessandro Pinarello – Włoch był m.in. 10. w Tirreno-Adriatico czy 3. w O Gran Camiño, gdzie wygrał ostatni etap. Później o 23-latku zrobiło się już jednak bardziej cicho, choć ten był jeszcze m.in. 3. w Arctic Race of Norway czy 9. w Grand Prix Cycliste de Québec. To z pewnością kolarz z potencjałem na lidera NSN Cycling Team na etapówki, choć póki co ciężko opierać na nim skład. W kategorii pozytywnych zaskoczeń bez wątpienia zapisali się też Brady Gilmore, który wygrał etap worldtourowego Volta a Catalunya oraz Nadav Raisberg, który dzięki odjazdom zgarnął triumf w klasyfikacji punktowej jakże nietypowej edycji Tour Auvergne – Rhône-Alpes.

Największe rozczarowania:

Zacznijmy od spraw smutnych, ale niezależnych od sportowców i ich ekipy – przez kwestie zdrowotne cały sezon stracili dwaj solidni Brytyjczycy, a mianowicie Stephen Williams oraz Joseph Blackmore. To z pewnością było duże osłabienie dla NSN Cycling Team, którego nie udało się załatać innymi kolarzami. Tu przechodzimy do tego jak rozczarowujące było pożegnanie z peletonem Alexeya Lutsenki – choć Kazach zebrał niemal 500 punktów UCI, to aż 64% z nich pochodziło z igrzysk azjatyckich, zaś na europejskich szosach ten był przez większość sezonu zupełnie niewidoczny. Mocno przycichła też kariera Jake’a Stewarta czy Marco Frigo – szczególnie tego drugiego szkoda, bo ten potrafił cieszyć kibiców swoimi świetnymi akcjami, których w 2026 roku wyraźnie brakowało.

Podsumowanie

Przy wystawianiu końcowej oceny jedną z rzeczy, nad którą zawsze się zastanawiam jest to, czy dany zespół wnosi coś do UCI World Touru. To w skali tej dywizji wystawianie są bowiem końcowe noty i choć wygrane w imprezach rangi UCI ProSeries są oczywiście na swój sposób cenne, to jednak te są docelowo tylko uzupełnieniem dla wyników osiąganych na najwyższym poziomie. Tych tymczasem momentami bardzo brakowało – NSN Cycling Team miało ciekawe otwarcie sezonu, ale z czasem zaczęło mocno gasnąć i od końca czerwca solidne rezultaty można było policzyć na palcach jednej ręki. Wiem, że to była kwestia niepewnej przyszłości, trudnych przemian przed sezonem 2026 oraz kontuzji istotnych zawodników, a patrząc na tegoroczne transfery, kolejne lata powinny być już dużo lepsze. O tym pomówimy sobie jednak przy okazji zapowiedzi kolejnego roku, a tymczasem tym razem muszę wystawić zaledwie „trójeczkę” – jedną z najgorszych not w naszym cyklu.

Ocena potencjału NSN Cycling Team z Naszosowej zapowiedzi sezonu 2026: 3,5/10
Ostateczna ocena dla tej drużyny za sezon 2026: 3/10

Poprzedni artykułAnna Długaś ogłosiła zakończenie sportowej kariery
Następny artykułTour Down Under straci głównego sponsora?
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze