Fot.: GoodShop Team

Kontynuujemy naszą drogę przez „wspominkowe” teksty o osobach, których już z nami nie ma. Tym razem będzie to Francesco Mazzoleni, a więc włoski kolarz, który zmarł 15 lutego 2026 roku. Włoch miał zaledwie 18 lat. 

W naszych „wspominkowych” tekstach staramy się przybliżyć Wam sylwetki osób związanych z kolarstwem, które odeszły od nas w 2026 roku. Jedną z takich osób jest Francesco Mazzoleni, który odszedł od nas 15 lutego 2026 roku.

Od dłuższego czasu mówi się o tym, że trenowanie na świeżym powietrzu jest coraz bardziej niebezpieczne, a kolarze i kolarki muszą zachować szczególną ostrożność nawet na najprostszych fragmentach pokonywanych tras. Widoczność i rozsądek to jedno, ale trudno jest kontrolować poczynania innych osób. Kolarz w starciu z autem nie ma najmniejszych szans, a w ostatnim czasie coraz częściej słyszymy o potrąceniu jakiegoś zawodnika lub zawodniczki…

Potrącony na treningu, na swoich rodzinnych drogach, został Francesco Mazzoleni. Niestety życia włoskiego zawodnika nie udało się uratować… Tym samym młody Włoch odszedł od nas w wieku 18 lat… W trakcie swojej krótkiej kariery Francesco ścigał się w ekipach Travel & Service Cycling Team i GoodShop Team Yoyogurt, biorąc udział w różnych włoskich wyścigach – głównie klasycznych.

Żegnając go podkreślano, iż Francesco zawsze był uśmiechniętym człowiekiem, który na co dzień wykazywał się ogromną determinacją i lubił gonić za marzeniami. Niestety wypadek na zwykłym treningu doprowadził do tego, że młodego kolarza już z nami nie ma. Francesco nie może już walczyć o swoje marzenia, nie zrobi międzynarodowej kariery i nie będzie się cieszył jazdą na rowerze…

Warto tutaj raz jeszcze wystosować apel o zachowanie szczególnej ostrożności na drogach i zwrócenie uwagi na kwestię bezpieczeństwa. Wzajemny szacunek na drodze to podstawa, gdyż w przeciwnym razie będziemy świadkami kolejnych wypadków, które mogą się przecież zakończyć tragicznie…

Francesco, pamięć o Tobie nigdy nie zgaśnie [*]

Poprzedni artykułJilke Michielsen – ku pamięci belgijskiej zawodniczki
Następny artykułSzymon Lachowicz – ku pamięci polskiego kolarza i trenera
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze