fot. UEC - Union Européenne de Cyclisme / Roberto Bettini / Sprint Cycling Agency

21. miejscem w jeździe indywidualnej na czas w ramach Mistrzostw Europy w kolarstwie szosowym – Lublana 2026 swoją rywalizację w kategorii juniorek zakończyła Agata Sekta. Wraz z 18-latką podsumowaliśmy zatem nie tylko ten występ, ale i to, co za nią przez ostatnie 2 sezony, które spędziła w MAT Atom Deweloper Wrocław.

Włochy, dwukrotnie Holandia, Belgia, Kanada i na koniec Słowenia – ten rok obfitował w zagraniczne wyjazdy dla jednej z najlepszych polskich kolarek z rocznika 2008, jaką niewątpliwie jest Agata Sekta. 18-latka wyjeżdżała nie tylko z zespołem, ale i stała się naszą etatową reprezentantką, a w jej dorobku pojawiły się solidne wyniki z europejskich wyścigach takie jak 17. lokata w Druivenkoers – Overijse (1.1) czy 22. miejsce w klasyfikacji generalnej EPZ Omloop van Borsele (2.Ncup). Do tego, a może nawet przede wszystkim trzeba wspomnieć o brązowym medalu Mistrzostw Polski w jeździe indywidualnej na czas juniorek, co zaprowadziło Polkę do reprezentowania nas zarówno podczas Mistrzostw Świata w kolarstwie szosowym – Montréal 2026, jak i Mistrzostw Europy w kolarstwie szosowym – Lublana 2026.

W tych pierwszych była 41. lokata w wyścigu ze startu wspólnego, w tych drugich zaś po chorobie podczas takowego przyszła genialna drużynowa sztafeta, gdzie Agata Sekta w towarzystwie Kingi Słomki i Amelii Szymańskiej wykręciły najlepszy czas na żeńskiej zmianie, co dało naszej kadrze sumarycznie srebrne medale. Dzień później, jako zwieńczenie rywalizacji w Słowenii, 18-latka zmierzyła się z jazdą indywidualną na czas, w której udało jej się zająć 21. miejsce w 41-osobowej stawce. Jak po tym przejeździe czuła się nasza reprezentantka?

Jestem w połowie stawki, więc jestem w miarę zadowolona. Wiadomo, że fajnie byłoby być w tej dwudziestce, może nawet skończyć kilka pozycji wyżej, ale jest jak najbardziej okej. Dałam z siebie wszystko, a to, że wszystkie wyścigi odbywały się na jednej rundzie, pozwoliło mi dzisiaj na odpowiednie rozłożenie sił i pełne skupienie, bo bardzo dobrze znałam już tę rundę, co na pewno sporo dało

— odpowiadała Agata Sekta.

Wychowanka UKS Avatar Silesia Team tym samym kończy swoją rywalizację w kategorii juniorek. Przez te 2 lata, podczas których przyszło jej się ścigać w barwach nie tylko kadrowych, ale i ekipy MAT Atom Deweloper Wrocław, niewątpliwie młoda kolarka mocno się rozwinęła i odnotowała niejeden ciekawy wynik, ale jak ten okres wyglądał z jej perspektywy?

Trochę nie mogę uwierzyć w to, że to był mój ostatni wyścig jako juniorki. To był bardzo dobry czas, ale teraz trzeba myśleć o tym co przede mną, więc zobaczymy jak będzie w przyszłym roku. Wiem, że ten pierwszy sezon w gronie orliczek będzie bardzo trudny, to będzie bardzo duży przeskok, ale nadal będę dawała z siebie wszystko i zobaczymy jak mi pójdzie. Konkretne cele? Na razie rozwój, poprawianie się, nie wywieram presji na konkretne wyniki

— kontynuowała reprezentantka Polski.

Każdą z rozmów z naszymi kadrowiczami, zwłaszcza tymi z najmłodszej kategorii wiekowej rywalizującej w ramach Mistrzostw Europy w kolarstwie szosowym – Lublana 2026, kończę sekcją podziękowań dla osób, bez których nie byłoby tych wszystkich świetnych wyników i sportowej drogi, która cały czas trwa. Komu swoją wdzięczność okazać chciała Agata Sekta?

Przede wszystkim dziękuję mojemu tacie, który mnie trenuje, klubowi MAT Atom Deweloper Wrocław za to, że mogę się rozwijać i nabierać doświadczenia oraz kadrze, za to, że mogłam stać się jej częścią, że byłam powoływana na tak wysokiej rangi zawody

— zakończyła Agata Sekta.

W Šenčur z reprezentantką Polski rozmawiał Jakub Jarosz.


Wszystko o Mistrzostwach Europy w kolarstwie szosowym – Lublana 2026:

Poprzedni artykułGravelowe Mistrzostwa Świata 2026: Marianne Vos ze złotem, pech Rosy Klöser
Następny artykułProtest kolarzy na starcie Il Lombardii 2026. Zawodnicy domagają się poprawy bezpieczeństwa
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze