Remco Evenepoel (Belgia / Red Bull-BORA-hansgrohe) na trasie niedzielnego wyścigu ze startu wspólnego o mistrzostwo Europy dał z siebie absolutnie wszystko. Belg wygrał na finiszowych metrach z Giulio Ciccone (Włochy / Lidl-Trek) i na przestrzeni całego wyścigu wykazywał się bardzo dużą aktywnością. Gdy wydawało się, że na finiszu Włoch może go ograć, Belg wykrzesał z siebie dodatkowe siły i po fotofiniszu zdobył złoty krążek.
Nie da się ukryć, że Remco Evenepoel był jednym z głównych faworytów do złota na trasie wyścigu ze startu wspólnego w ramach tegorocznych mistrzostw Europy w Lublanie. Belg sprostał oczekiwaniom kibiców oraz obserwatorów, a także poradził sobie z ogromną presją. W niedzielę Evenepoel radził sobie znakomicie, choć w pewnym momencie zaliczył kraksę. Remco szybko sobie z tym poradził, podniósł się i na nowo walczył o zdobycie złotego medalu. Ta misja zakończyła się stuprocentowym powodzeniem, choć wymagało to od niego ogromnego nakładu energii. O swoich odczuciach Belg opowiadał na mecie w rozmowie z mediami. Informuje nas o tym WielerFlits.
Koledzy zrobili dokładnie to, co chcieliśmy. Na przedostatnim podjeździe było ciężko. Atak był dobry, ale chyba trochę za szybko wszedłem w zakręt. Na szczęście zachowałem spokój i znów byłem z przodu z Ciccone. Myślałem, że w sprincie nie dam już rady, ale potem zobaczyłem, jak zatrzymało go na ostatnich stu metrach. Jestem bardzo dumny z tego osiągnięcia. Mistrzostwa Świata były trudne dla całej Belgii, co sprawiło, że cały tydzień był ciężki psychicznie. Krążyło to po mojej głowie częściej, niż to okazywałem. To wielka ulga wrócić na dobry poziom i móc uzupełnić kolekcję mistrzowskich koszulek. Mam nadzieję, że wszystkich uszczęśliwiłem. Nie wystartuję w jeździe na czas. Skupię się na Il Lombardii. Najpierw będziemy jednak świętować, bo to wyjątkowe osiągnięcie: wygrałem już wszystkie kolarskie mistrzostwa
– powiedział Remco Evenepoel.
Uczciwie trzeba przyznać, że reprezentant Belgii to znakomity kolarz, który ma w swoim dorobku wiele spektakularnych osiągnięć i zawsze trzeba się z nim liczyć. To jeden z najlepszych zawodników w peletonie, a teraz zapisał na swoim koncie kolejny sukces. Przed Evenepoelem jeszcze jeden ważny cel w sezonie 2026 – włoski monument Il Lombardia (10 października). Pod nieobecność Tadeja Pogačara zawodnik Red Bull-BORA-hansgrohe będzie jednym z głównych faworytów do zwycięstwa.
Wszystko o Mistrzostwach Europy w kolarstwie szosowym – Lublana 2026:
- Ogólna zapowiedź Mistrzostw Europy
- Relacja z wyścigu ze startu wspólnego elity mężczyzn
- Relacja z wyścigu ze startu wspólnego elity kobiet
- Relacja z wyścigu ze startu wspólnego orlików (srebro Jana Jackowiaka)
- Wywiad z Janem Jackowiakiem
- Skład reprezentacji Polski
- Najnowsze artykuły










Na Eurosporcie pokazali zdjęcie z fotofiniszu. No i tam raczej nie widać żeby Remco był pierwszy. Ale, co to byłby za skandal i jaka dyskryminacja że wygranej pozbawia się naszego islamskiego przyjaciela.
Tu u Was widać że jednak był pierwszy.