Fot.: UEC

Znakomita końcówka sezonu dla Demi Vollering (Holandia/FDJ United-SUEZ). Najpierw Holenderka zdobyła złoty medal w wyścigu ze startu wspólnego w Montrealu (mistrzostwa świata), a teraz dołożyła do tego złoty krążek w wyścigu ze startu wspólnego w Lublanie (mistrzostwa Europy). Demi przyznała na mecie, że wygrywanie chyba nigdy jej się nie znudzi. 

Uczciwie trzeba przyznać, że Demi Vollering jest obecnie najmocniejszą zawodniczką w kobiecym peletonie i trudno z tym w jakikolwiek sposób dyskutować. Holenderka przyjechała do Lublany jako jedna z faworytek do złota w wyścigu ze startu wspólnego, broniąc tytułu sprzed roku i jak się okazało poradziła sobie nie tylko z presją, ale też z wszystkimi rywalkami. Demi sięgnęła po kolejny tytuł mistrzyni Europy i tym samym końcówka sezonu 2026 w jej wykonaniu może być uznana za znakomitą. Na mecie reprezentantka Holandii była z siebie bardzo dumna, a jednocześnie przyznała, że to, co się ostatnio wokół niej dzieje, to prawdziwe szaleństwo. Donosi o tym WielerFlits.

To szaleństwo. Puck zajęła drugie miejsce, więc możemy być z siebie bardzo dumne. To mój złoty rok – i jeszcze się nie skończył. Potem przyjdzie czas na przerwę między sezonami. Nie mogę się doczekać, by przez cały przyszły rok ścigać się w tej koszulce [tęczowej koszulce mistrzyni świata – przyp. red.]. Mam nadzieję, że czeka mnie kolejny wspaniały sezon – podobny do tego. Mam wiele marzeń. Uwielbiam wygrywać, to uczucie nigdy się nie nudzi. Nie chodzi jednak tylko o zwycięstwa. Liczy się też codzienne doskonalenie i praca nad sobą, by odkrywać, co jeszcze jest możliwe w przyszłości. To właśnie najbardziej kocham w tym sporcie

– powiedziała Demi Vollering.

Jedno jest pewne – jeśli Holenderka będzie prezentować taką formę również w przyszłym sezonie, pokonanie jej będzie naprawdę ciężkim wyzwaniem. Poza tytułami mistrzyni świata oraz Europy w wyścigu ze startu wspólnego, w tym roku Demi wygrała również generalki Tour de France Femmes i Giro d’Italia Women, dokładając do tego zwycięstwa w Strzale Walońskiej, Liège-Bastogne-Liège Femmes, Ronde van Vlaanderen, Omloop Nieuwsblad oraz generalce Setmana Ciclista Valenciana.


Wszystko o Mistrzostwach Europy w kolarstwie szosowym – Lublana 2026:

Poprzedni artykułSparkassen Münsterland Giro 2026: Olav Kooij najlepszym ze sprinterów
Następny artykułMaksymilian Matyasik: „Cieszę się, że mogłem wrócić do ścigania”
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze