fot. UAE Team L’imad

Kolejni sportowcy podsumowują swój występ na Mistrzostwach Świata w kolarstwie szosowym – Montréal 2026. Wśród nich jest także Dominika Włodarczyk, która w swoim stylu, dość obszernie opisała swoim fanom wszystko, co było związane z wyjazdem na kanadyjski czempionat. 25-latka w każdym ze swoich trzech startów uplasowała się w czołowej „10”.

Na przestrzeni ostatnich tygodni w naszym portalu mogli znaleźć Państwo autorskie rozmowy z reprezentantami Polski na Mistrzostwa Świata w kolarstwie szosowym – Montréal 2026 z każdej z 6 kategorii wiekowych. Jeśli chodzi o elitę kobiet, bohaterką takowych dwukrotnie była Dominika Włodarczyk, z którą mogli Państwo przeczytać wywiad zarówno sprzed czempionatu, jak i ten podsumowujący jazdę indywidualną na czas oraz drużynową sztafetę. Teraz nasza podwójna mistrzyni Polski na swoich mediach społecznościowych opisała cały swój wyjazd do Kanady – wpis ten znajdą Państwo na końcu artykułu, tymczasem pozwoliłem sobie wyciąć z niego to, co dotyczy nie opisywanego dotychczas wyścigu ze startu wspólnego elity kobiet.

Wspólny był wspólnym. Kasia pojechała super wyścig, mi trochę tych nóg jednak w decyzyjnych momentach zabrakło, ale takie jest to moje kolarstwo w tym roku. Troszeczkę zabrakło, więc tym większa motywacja, żeby za rok (albo już w następnych wyścigach!) nie brakowało. Oczywiście, że chciałoby się więcej… Ale patrząc na to, skąd zaczynałam, mogę uznać, że jestem na dobrej drodze w moim małym projekciku 'od zera, do bohatera’. Duże podziękowania dla całej obsługi, dzięki której mogliśmy sobie w spokoju pedałować i nie denerwować się na pierdoły. My już na lotnisku, do zobaczenia w Lublanie!

— napisała Dominika Włodarczyk w kontekście sobotniego wyścigu ze startu wspólnego elity kobiet.

25-letnia Polka kończy tym samym Mistrzostwa Świata w kolarstwie szosowym – Montréal 2026 z trzema naprawdę świetnymi wynikami – 9. lokatą w jeździe indywidualnej na czas, najlepszą w naszej historii 8. pozycją w drużynowej sztafecie oraz 8. miejscem w wyścigu ze startu wspólnego elity kobiet, gdzie to właśnie ona najdłużej utrzymywała się u boku srebrnej Katarzyny Niewiadomej. Dominika Włodarczyk bez wątpienia była polską bohaterką tego wyjazdu, a już za tydzień przed nią kolejne starty w biało-czerwonych barwach – zbliżają się Mistrzostwa Europy w w kolarstwie szosowym – Lublana 2026. Oby nogi, choć już zmęczone sezonem, nadal pozostawały dobre, a wówczas okazji do kolejnych rozmów i podsumowań nie powinno zabraknąć.


Wszystko o Mistrzostwach Świata w kolarstwie szosowym – Montréal 2026:
Poprzedni artykułFabio Jakobsen najlepszy w lokalnych zawodach: „Każde zwycięstwo się liczy”
Następny artykułJordi Meeus znalazł nowy zespół. Umowa podpisana na 2 lata
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze