Fot.: Giro d'Italia / Gian Mattia D'Alberto

Tadej Pogačar (UAE Team Emirates-XRG) i Jonas Vingegaard (Team Visma | Lease a Bike) to wielcy rywale, ale i też różne osobowosci. Obaj w tym roku przechodzili ciężkie chwile spowodowane kraksami. O ile o stanie zdrowia Słoweńca wiemy całkiem sporo, gdyż sam zainteresowany chętnie się tym dzieli, tak w kwestii samopoczucia Duńczyka, który preferuje ciszę, wiemy stosunkowo niewiele, ale to, co wiemy, napawa optymizmem.

Jonas Vingegaard przyzwyczaił kibiców kolarstwa na całym świecie do tego, że wyżej ceni sobie domowe zacisze aniżeli medialny zgiełk. Duńczyk od lipcowej kraksy na Tour de France się nie ścigał i zakończył sezon 2026. W ostatnim czasie publicznie głos zabrała teściowa kolarza Rosa Kildahl, która opowiedziała nieco na temat obecnego samopoczucia Vingegaarda:

Jonas [Vingegaard – przyp.] czuje się dobrze i po jego kontuzji nie ma już śladu. Normalnie trenuje i spędza czas z rodziną. U niego wszystko przebiega zgodnie z planem. Jest szczęśliwy, mogąc spędzić dużo czasu z rodziną i przygotowywać się w spokoju do nowego roku, zwłaszcza że dla niego sezon się już skończył.

Słowa osoby z najbliższego otoczenia Duńczyka jasno wskazują, że nie ma najmniejszych szans na start dwukrotnego zwycięzcy Tour de France w Il Lombardia, o czym spekulowano kilka tygodni temu. Sam zainteresowany już wcześniej wskazywał, że priorytetem jest przygotowanie do przyszłorocznej kampanii i obecna jest już dla niego zakończona.

Poprzedni artykułCRO Race 2026: Daniel Felipe Martínez wygrywa z późnego odjazdu
Następny artykułZmiany po Kongresie UCI. Zrewolucjonizowano m.in. juniorski Puchar Narodów
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze