Viktória Chladoňová mistrzynią świata w wyścigu ze startu wspólnego orliczek! Na podium wraz z reprezentantką Słowacji stanęły także walcząca z nią do samego końca Kanadyjka Isabella Holmgren Chladoňová oraz zwycięska w finiszu o 3. pozycję Belgijka Fleur Moors. Najlepsza z Polek, Malwina Mul, zajęła 32. miejsce.
Na orliczki rywalizujące dziś w ramach Mistrzostw Świata w kolarstwie szosowym – Montréal 2026 czekały dziś 134 kilometry, a dystans ten wynikał z przejechania 10 rund ze startem i metą przy Parc Jeanne-Mance w Montréalu. Okrążenie mierzyło 13,4 kilometra o łącznym przewyższeniu 269 metrów, na które składało się kilka hopek, w tym przede wszystkim Côte Camillien-Houde (1,9 km; 7,1%). Pętlę tę kibice doskonale znali już wcześniej za sprawą worldtourowego Grand Prix Cycliste de Montréal.


Punktualnie o 9:00 miejscowego czasu, a 15:00 polskiego, grupa 112 zawodniczek rozpoczęła rywalizację w wyścigu ze startu wspólnego pań do lat 23. Pierwsze jego kilometry upłynęły pod znakiem oglądania się na siebie przez czołowe reprezentacje, wśród których w 1. rzędzie pojawiały się nasze zawodniczki osłaniające Malwinę Mul. Równocześnie z tyłu głównej grupy trwała początkowa selekcja, a kontakt z peletonem traciły przedstawicielki co słabszych kolarko nacji.
Już po niespełna 10 kilometrach jazdy w głównej grupie doszło do dość poważnej kraksy, która wyeliminowała pierwszą z faworytek. Dość poważnie poturbowała się bowiem Megan Arens (Holandia), co sprawiło, że „pomarańczowe” pozostały w stawce w zaledwie 3-osobowym składzie. Niestety w wydarzeniu tym zaplątała się także Laura Choma (Polska), która jednak z około minutową stratą rozpoczęła pogoń za peletonem.
Z przodu tymczasem nieco rozruszać towarzystwo postanowiła jedna z Norweżek, ale na jej kole momentalnie znalazła się Urszula Sipko (Polska), a następnie także i kolejne kolarki. Po 1. z 10 okrążeń w jadącym cały czas peletonie pozostawały 84 orliczki. 2. runda przyniosła nam atak znanej z występów w barwach MAT Atom Deweloper Wrocław Sofii Ungerovej (Słowacja) oraz Wilmy Aintili (Finlandia). Na kontrę zdecydowała się Eliška Kvasničková (Czechy) i na linii mety 2. pętli duet miał 20 sekund przewagi nad goniącą Czeszką oraz 50 sekund nad 85-osobowym peletonem, który przyprowadziła Maja Tracka (Polska), a do którego bardzo zbliżała się wracająca po kraksie Laura Choma.
97 kilometrów przed metą Eliška Kvasničková dołączyła do odjazdu, który wypracował sobie około 2 minut przewagi. Mniej więcej rundę później, w tym samym miejscu z peletonu odskoczyły kolejne zawodniczki, w tym m.in. mistrzyni świata w jeździe na czas Felicity Wilson-Haffenden (Australia). Niestety główną grupę podzieliła także kolejna kraksa, po której z tyłu została m.in. jadąca dotychczas dość wysoko Urszula Sipko.
78 kilometrów przed metą przeskok został dogoniony, ale przewaga ucieczki spadła wówczas do zaledwie 40 sekund. Tempo na podjeździe pod Côte Camillien-Houde (1,9 km; 7,1%) podkręcały m.in. Australijki, które zredukowały główną grupę o mniej więcej połowę. Niestety sprawiło to, że z biało-czerwonych w czołówce pozostała już tylko nasza liderka Malwina Mul.
Tuż przed półmetkiem od peletonu odskoczyła Morven Yeoman (Wielka Brytania), która podjęła samotną pogoń za ucieczką, w której wielkie kłopoty miała Eliška Kvasničková. Z tyłu tymczasem defekt wyeliminował kolejną kolarkę – tym razem była to faworyzowana Eleonora Ciabocco (Włochy). 57 kilometrów przed metą kontra Brytyjki została dogoniona, podobnie jak odpadająca z odjazdu Czeszka. Sofia Ungerová i Wilma Aintila utrzymywały tymczasem jedynie około 35 sekund przewagi.
Dość trudna technicznie trasa zbierała swoje żniwo rundę za rundą – 44 kilometry przed metą kolejne kolarki do lat 23 uderzyły o asfalt, co zatrzymało wszystkie pozostające w peletonie Holenderki. Cały czas czujnie jechała Malwina Mul, która dzięki temu unikała problemów. To zaprowadziło nas do 8. przejazdu przez Côte Camillien-Houde, gdzie najpierw dogoniono ucieczkę dnia, a następnie zaatakowały Ava Holmgren (Kanada) i Viktória Chladoňová (Słowacja). Niestety pociągnięcia te spowodowały sporą selekcję, której nie wytrzymała ostatnia Polka jadąca w czołówce.
NOW THE REAL ATTACKS BEGIN🔥
The breakaway has been caught, and the attacks are starting to come thick and fast.
Second place finisher in 2025 Viktória Chladoňová 🇸🇰 is the latest to make her move, launching a sharp attack from the bunch 👀#Montréal2026 pic.twitter.com/bRGbYbOdrv
— UCI (@UCI_cycling) September 24, 2026
30 kilometrów przed metą zawiązała się ucieczka w składzie Isabella Holmgren (Kanada), Fleur Moors (Belgia) i Viktória Chladoňová (Słowacja). Trójka na 2 rundy przed metą wypracowała sobie około 20-sekundową przewagę nad kolejną grupą, w której jechało 17 zawodniczek. Przedostatnia pętla nie przyniosła nam wielkich zmian – tempo w pogoni nadawały głównie Australijki, a różnica jedynie delikatnie wzrosła. Za plecami potencjalnych medalistek na 13 kilometrów przed metą kręciły Mackenzie Coupland, Emily Dixon i Talia Appleton (Australia), Justyna Czapla (Niemcy), Rosita Reijnhout (Holandia), Sidney Swierenga (Kanada), Lore De Schepper (Belgia), Katherine Sarkisov (USA) oraz Mara Winter (Szwajcaria).
W czołówce na każdym kolejnym podjeździe coraz większe problemy miała Fleur Moors, która na 12 kilometrów przed metą straciła kontakt z Kanadyjką i Słowaczką. Z tyłu skoczyła wówczas Lore De Schepper, która szybko zaczęła zbliżać się do swojej rodaczki, aczkolwiek na plecach Belgijki znalazły się Talia Appleton i Mara Winter. Taki bratobójczy pojedynek mógł zatem sprawić, że Belgia skończyłaby bez medalu.
Isabella Holmgren i Viktória Chladoňová na ostatnie 5 kilometrów wjechały razem, z przewagą 40 sekund nad 4-osobową pogonią – Fleur Moors została złapana przez wspomnianą wyżej trójkę. Z przodu dużo aktywniej jechała gospodyni, która miała świadomość, że Słowaczka jest potencjalnie szybsza w kontekście ewentualnego dwójkowego finiszu. Do tego faktycznie doszło i na ulicach Montréalu odbył się pojedynek o tytuł mistrzyni świata orliczek.
W ostatni zakręt jako 1. weszła Viktória Chladoňová, a Isabella Holmgren usiadła na kole swojej rywalki. Jako 1. ruszyła Kanadyjka, która zdecydowała się na około 200-metrowy finisz. Słowaczka bez większego problemu jednak na to odpowiedziała i to Viktória Chladoňová została mistrzynią świata w wyścigu ze startu wspólnego kobiet do lat 23. Srebro dla Isabelli Holmgren, a po brąz sięgnęła po bardzo zaciętym pojedynku sprinterskim z 4-osobowej grupy Fleur Moors (Belgia).
Viktória Chladonová updates her silver medal from last year to gold! 🌈#Montréal2026 pic.twitter.com/HkRh0KjcbQ
— Eemeli (@LosBrolin) September 24, 2026
Najlepszą z Polek na linii mety była Malwina Mul, która zajęła 32. miejsce. W pewnym momencie przy nazwisku biało-czerwonej widniał „DNF”, co może oznaczać, że ta została z tyłu nie tylko z powodu kryzysu, ale i konieczności wymiany roweru. Zmagania ukończyła także Nadia Hartman, która uplasowała się na 56. pozycji.
Wyniki wyścigu ze startu wspólnego orliczek rozegranego w ramach Mistrzostw Świata w kolarstwie szosowym – Montréal 2026:
Wszystko o Mistrzostwach Świata w kolarstwie szosowym – Montréal 2026:
- Zapowiedź całego czempionatu
- Relacja z jazdy indywidualnej na czas elity kobiet
- Relacja z jazdy indywidualnej na czas elity mężczyzn
- Relacja z jazdy indywidualnej na czas juniorek (złoto Marii Okrucińskiej)
- Skład reprezentacji Polski
- Klasyfikacja medalowa
- Wszystkie artykuły


![Montréal 2026: Złoty przejazd Marii Okrucińskiej z perspektywy wozu technicznego [wywiad]](https://naszosie.pl/wp-content/uploads/2026/09/Maria-Okrucinska-2-218x150.jpeg)







Justyna Czapla,to nie Polka?
Niemka