fot. UCI

Benjamín Noval został nowym mistrzem świata w jeździe indywidualnej na czas juniorów! Na podium wraz z reprezentantem Hiszpanii stanęli Belg Vic De Smet oraz Duńczyk Malthe Risbjerg. Jeśli chodzi o Polaków, to Mikołaj Legieć zajął 37. miejsce, a Igor Mitoraj został sklasyfikowany na 45. pozycji.

Za nami jazda indywidualna na czas juniorów w ramach Mistrzostw Świata w kolarstwie szosowym – Montréal 2026. Dla panów do lat 19 organizatorzy przygotowali trasę długą na 20,3 kilometra ze startem i metą w Montréalu – startowano z okolic Avenue du Parc, meta zaś była ulokowana nieopodal Parc Jeanne-Mance. Jeśli chodzi o sam przebieg zmagań, to ten był dokładnie taki sam, jak wczoraj u orliczek – tuż po rozpoczęciu zmagań kolarze udawali się w stronę Rzeki Świętego Wawrzyńca, by następnie spędzać sporo czasu u jej wybrzeża. Finał obejmował delikatny podjazd – ostatnie 400 metrów było nachylone średnio o 6%.

Jako pierwszy rampę startową o 18:18 opuścił Rohnan Nicholson z Zimbabwe, a po nim na trasę co 1,5 minuty ruszali kolejni kolarze. Zgłoszono ich w sumie 69, w tym dwóch Polaków – Igora Mitoraja oraz Mikołaja Legiecia. Podobnie jak to miało miejsce i we wcześniejszych wyścigach, tak i tu początkowa część stawki zawierała zawodników nie liczących się w walce o czołowe lokaty. Rohnan Nicholson linię mety przeciął jako 1. z czasem 27:52, my tymczasem skupmy się na zmaganiach przechodząc chronologicznie przez kolejne punkty pomiaru czasu.

1. pomiar – 6,0 km

Dość wcześnie na trasę ruszył Vanja Kuntarič (Słowenia), który otworzył w 7:26. Na prowadzeniu w tym miejscu Słoweniec utrzymywał się przez niemal 40 minut, a zmienił go wreszcie Zachari Moreau (Kanada, 7:22). Igor Mitoraj (Polska) tracił tu niewiele – jego czas wynosił 7:32. Dużo szybszy był za to jadący chwilę później, faworyzowany Thijs Wiersma (Holandia), który przejął prowadzenie ze świetnym wynikiem 7:12. Tuż po nim trasę przemierzali niewiele wolniejsi kolarze tacy jak Mads Furenes (Norwegia, 7:19), Luan Elsäßer (Niemcy, 7:26), Andrea Tarallo (Włochy, 7:23), Julius Løvstrup Birkedal (Dania, 7:17), Kash Adamski (USA, 7:19), Evander Wishart (Wielka Brytania, 7:25), Andre Free (Nowa Zelandia, 7:26), Daniel Kuběna (Czechy, 7:21), Maximilien Outlet (Luksemburg, 7:24) czy Antoine Salamin (Szwajcaria, 7:20). Niestety do takich wyników nie nawiązał Mikołaj Legieć (Polska, 7:35).

Niedługo po Polaku trasę przemierzał Gijs Winters (Holandia) i ten przejął prowadzenie z czasem 7:12. W gronie kolarzy z niewielką stratą meldowali się zaś Owen Kings (Niemcy, 7:24), Lancelot Gayant (Francja, 7:18), Benjamín Noval (Hiszpania, 7:15), Patrik Pezzo Rosola (Włochy, 7:18), Malthe Risbjerg (Dania, 7:21), Sindre Orholm-Lønseth (Norwegia, 7:15), Enzo Hincapie (USA, 7:22) i wreszcie zamykający stawkę Vic De Smet (Belgia, 7:13). W tym miejscu było jednak wiadomo tyle, co nic, a o losach medali zadecydować miały dopiero kolejne kilometry.

Czołówka na 1. pomiarze czasu:
  1. Gijs Winters (Holandia) 7:12
  2. Thijs Wiersma (Holandia) +0:00
  3. Vic De Smet (Belgia) +0:01
  4. Benjamín Noval (Hiszpania) +0:03
  5. Sindre Orholm-Lønseth (Norwegia) +0:03
2. pomiar – 14,5 km

Vanja Kuntarič (Słowenia) kontynuował mocną jazdę także i na tym etapie rywalizacji, gdzie zameldował się z czasem 18:08. Do tego wyniku zbliżył się dopiero Lachlan Stewart (Australia, 18:13), następnie blisko był także Raúl López (Hiszpania, 18:10). Niestety wyraźnie wolniejszy był pierwszy z naszych reprezentantów, czyli Igor Mitoraj (Polska, 18:51), za to na prowadzenie wysunął się Thijs Wiersma (Holandia, 17:50). Bardzo niewiele do Holendra tracił Mads Furenes (Norwegia, 17:52), by po chwili nowym liderem na tym pomiarze został Julius Løvstrup Birkedal (Dania, 17:35). Poniżej 18 minut meldowali się tu także Kash Adamski (USA, 17:48) i Antoine Salamin (Szwajcaria, 17:44), tymczasem Mikołaj Legieć (Polska) cały czas tracił dość sporo – jego czas wynosił tu 18:35.

Po świetnym otwarciu, nieco lokat na 2. pomiarze stracił także Gijs Winters (Holandia, 17:49), którego wyprzedzić zdołał Lancelot Gayant (Francja, 17:46). Nowym liderem w tym punkcie został za to Benjamín Noval (Hiszpania), który z wynikiem 17:20 był wyraźnie najlepszy na 8 kolarzy przed końcem. W walce o medale cały czas liczyli się także Patrik Pezzo Rosola (Włochy, 17:43), Malthe Risbjerg (Dania, 17:39), Sindre Orholm-Lønseth (Norwegia, 17:46), Enzo Hincapie (USA, 17:57), Leon Atkins (Wielka Brytania, 17:51) oraz zamykający stawkę Vic De Smet (Belgia, 17:30). Końcówka zapowiadała się szalenie interesująco!

Czołówka na 2. pomiarze czasu:
  1. Benjamín Noval (Hiszpania) 17:20
  2. Vic De Smet (Belgia) +0:10
  3. Julius Løvstrup Birkedal (Dania) +0:15
  4. Malthe Risbjerg (Dania) +0:19
  5. Patrik Pezzo Rosola (Włochy) +0:23
Meta – 20,3 km

Ustalający najlepsze czasy na kolejnych pomiarach Vanja Kuntarič (Słowenia) zmagania zakończył z wynikiem 26:25. Co ciekawe niewiele wolniejszy od niego finalnie był jadący chwilę później José Emilio Rodriguez (Meksyk, 26:32), który sporo odrobił w końcówce. Poniżej 27 minut czasy na tym etapie wykręcili zmagań jeszcze Zachari Moreau (Kanada, 26:49) i Raúl López (Hiszpania, 26:30), niestety tego samego uczynić nie zdołał Igor Mitoraj (Polska, 27:38).

Nowym liderem na mecie został Thijs Wiersma (Holandia, 26:17), ale 18-latek bardzo osłabł w końcówce. To sprawiło, że po chwili prowadzenie przejął Mads Furenes (Norwegia, 26:10), a następnie na gorącym krześle na dłużej zmienił go Julius Løvstrup Birkedal (Dania, 25:38). Na wirtualne podium wskoczył jeszcze Kash Adamski (USA, 26:14), który utrzymywał tę pozycję przez dłuższy czas. Czekając na ostatnich zawodników linię mety przeciął Mikołaj Legieć (Polska, 27:08).

Do czołówki dołączył za to jadący chwilę później Antoine Salamin (Szwajcaria, 25:56). Tuż za ówczesne podium wskoczył Gijs Winters (Holandia, 26:12), na tym na moment pojawił się za to Lancelot Gayant (Francja, 26:02). Tuż po Francuzie linię mety przeciął jednak Benjamín Noval (Hiszpania), którego 25:17 wydawało się być czasem, który może dać złoty medal – dla porównania kilka godzin wcześniej męska część polskiej sztafety tę samą trasę pokonała zaledwie 2 sekundy szybciej.

Na 3. miejsce w momencie przecięcia linii mety wskoczył po chwili Patrik Pezzo Rosola (Włochy, 25:38), którego po chwili z podium zepchnął Malthe Risbjerg (Dania, 25:34). Poniżej 26 minut swoje zmagania zakończył także Sindre Orholm-Lønseth (Norwegia, 25:59), a następnie czekaliśmy na rezultat, jaki osiągnie Vic De Smet (Belgia) – ten przeciął linię mety z wynikiem 25:23. To oznaczało, że złoto wywalczył Benjamín Noval, srebro trafiło do Belga, a z brązu cieszyć mógł się Malthe Risbjerg. Polacy uplasowali się w drugiej połowie stawki.

Wyniki jazdy indywidualnej na czas juniorów w ramach Mistrzostw Świata w kolarstwie szosowym – Montréal 2026:


Wszystko o Mistrzostwach Świata w kolarstwie szosowym – Montréal 2026:
Poprzedni artykułPolski Związek Kolarski opublikował kalendarz przełajowy na sezon 2026/27
Następny artykułMedia: Zespoły przeciwko wprowadzeniu dodatkowej koszulki w wyścigach etapowych
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
2 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Marcraft
Marcraft

Po twarzy widać, że ten Hiszpan zrobi wielką karierę. Większą niż Enric Mas.

Jan
Jan

Mikołaj miał problem mechaniczny niestety. Stać go było na dużo więcej