Fot.: Team Cofidis

Tim Merlier (Soudal Quick-Step) wygrał tegoroczną edycję belgijskiego wyścigu klasycznego Kampioenschap van Vlaanderen (1.1). Wszystko rozstrzygnęło się na finiszowych metrach, podczas sprinterskiej potyczki. 

W piątek kolarze mieli do pokonania 180 kilometrów, ścigając się na rundach (Koolskamp – Koolskamp). Trasa była prawie całkowicie płaska, więc zapowiadało się na sprinterską rywalizację. Na liście startowej mieliśmy trzech reprezentantów Polski, a byli to Stanisław Aniołkowski (Cofidis), Kamil Gradek (Bahrain-Victorious) oraz Marceli Pera (Energus Cycling Team).

Fot.: ProCyclingStats

Rywalizacja rozpoczęła się o godzinie 13:00. W ucieczce znalazło się 7 zawodników: Alex Kirsch (Cofidis), Alexys Brunel (TotalEnergies), Victor Vercouillie (Team Flanders-Baloise), Gaetan Warnier (Tarteletto-Isorex), Born De Dobbelaere (VolkerWessels Cycling Team), Guillaume Visser (EEW-VDK Cyclingteam) oraz Rokas Adomaitis (Energus Cycling Team).

Ucieczka szybko wyrobiła sobie 2,5 minuty zapasu nad peletonem. 100 kilometrów przed metą pojawił się komunikat, że wyścig opuścili Jelle Bouma i Hugo Paats (EEW-VDK Cyclingteam). Później rower musiał zmieniać Dries De Bondt (Team Jayco AlUla), a defekt zanotował Madis Mihkels (EF Education-EasyPost). Na 72 kilometry do mety z czołówki odpadł Born De Dobbelaere. Niestety z dalszej rywalizacji zrezygnował Sam Bennett (Pinarello Q36.5 Pro Cycling Team).

Tempo w peletonie dyktowała ekipa Alpecin-Premier Tech, a problemy z rowerem miał Stanisław Aniołkowski. Peleton mocno odrabiał. Na 50 kilometrów do mety 6-osobowa czołówka miała już tylko 45 sekund zapasu.

Czołówka zaczęła się rwać. Odpadli od niej Brunel i Adomaitis. Przyspieszyć w peletonie próbował De Bondt, ale jego akcja okazała się nieskuteczna. W głównej grupie mieliśmy kolejne ataki, a jednym z najbardziej zaangażowanych kolarzy był Johan Jacobs (Groupama-FDJ United). Po pewnym czasie wszystko się jednak uspokoiło. 33 kilometry przed metą na czele jechało 4 zawodników (Kirsch, Vercouillie, Warnier i Visser), a peleton tracił zaledwie 20 sekund.

Wkrótce z czołówki odpadł Visser. Kirsch, Vercouillie i Warnier wjechali na finałowe okrążenie. Główna grupa była tuż za nimi, a do mety pozostało 15 kilometrów. W końcu 3-osobowa ucieczka została dogoniona. Niestety mieliśmy jeszcze kraksę, a uczestniczył w niej m.in. Baptiste Grégoire (Groupama-FDJ United).

Sytuację na trasie kontrolowała niemiecka ekipa Lidl-Trek. Po paru chwilach kolarze pojawili się na ostatnich trzech kilometrach. Z niecierpliwością czekaliśmy na sprinterską potyczkę. Cały czas widoczni byli zawodnicy Lidl-Trek. Na czele zmienili ich kolarze Uno-X Mobility. Wkrótce rozpoczął się finałowy kilometr. Czujni byli zawodnicy Unibet Rose Rockets. Ostatecznie tegoroczną edycję Kampioenschap van Vlaanderen wygrał Tim Merlier (Soudal Quick-Step). Na drugim miejscu finiszował Dylan Groenewegen (Unibet Rose Rockets), a trzeci był Søren Wærenskjold (Uno-X Mobility).

Wyniki Kampioenschap van Vlaanderen 2026:

Poprzedni artykułIl Giro d’Abruzzo 2026: Kévin Vauquelin wygrywa etap i klasyfikację generalną
Następny artykułOkolo Slovenska 2026: Lennert Van Eetvelt triumfuje, Jakub Kaczmarek na 5. miejscu
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze