Foto: La Presse / Il Giro d'Abruzzo

Alessandro Fancellu (MBH Bank CSB Telecom Fort) po ładnej akcji wygrał pierwszy etap Il Giro d’Abruzzo. Włoch został oczywiście liderem wyścigu. 

Ósma edycji wyścigu w Abruzji rozpoczęła się od etapu z Cupello do Casalincontrady. Do przejechania było 155 kilometrów, a na trasie był jeden oznaczony i kilka nieoznaczonych podjazdów. Meta także była usytuowana na krótkim wzniesieniu.

Na liście startowej mieliśmy dwóch Polaków, a byli to Danny van der Tuuk (Euskaltel – Euskadi) i Marcin Włodarski (Gragnano Sporting Club).

Tuż po starcie przed peletonem znaleźli się: Filippo D’Aiuto (General Store – Essegibi – F.Lli Curia), Marco Palomba (S.C. Padovani Polo Cherry Bank), Kasper Andersen (Swatt Club) oraz Emanuele Ansaloni (Team Technipes #inEmiliaRomagna Caffè Borbone).

Po 50. kilometrach ścigania przewaga czwórki wynosiła ponad trzy minuty. Na podjeździe w Montelapiano mieliśmy lotną premię, którą wygrał Palomba. Chwilę później ucieczka rozpadła się, a na czele zostali już tylko D’Aiuto i Ansaloni.

Na jedynej dziś górskiej premii Colle dei Ferrari (9,6 km; śr. 4,4%) jako pierwszy zameldował się D’Aiuto. 55 kilometrów przed metą prowadząca dwójka miała około 90 sekund przewagi nad peletonem.

W dużej grupie tempo dyktowali głównie zawodnicy Netcompany INEOS. Niestety 24 kilometry przed metą mieliśmy kraksę, w której ucierpiał Peyton Burckel (EF Education – Aevolo).

Na nieoznaczonym podjeździe na kontrę z peletonu zdecydowali się Manuel Oioli (Swatt Club) i Tommaso Bambagioni (Team Technipes #inEmiliaRomagna Caffè Borbone). Oioli odpadł dość szybko, a Bambagioni także nie zdołał dojechać do czołówki.

Świetnie współpracująca dwójka na 12 kilometrów przed metą miała ponad minutę przewagi. Finałowy podjazd miał 2200 metrów długości o średnim nachyleniu 8,3%. D’Aiuto i Ansaloni rozpoczęli go 20 sekund przed rozpędzonym peletonem.

Wszystko zjechało się 1400 metrów przed metą. Na czele kręcili ponownie kolarze Netcompany INEOS. Zaatakował Riccardo Lorello (S.C. Padovani Polo Cherry Bank), ale dość szybko został wchłonięty.

Peleton mocno się naciągnął na ostatnim kilometrze, ale dość długo musieliśmy czekać na konkretny atak. Swoich sił spróbował Alessandro Fancellu (MBH Bank CSB Telecom Fort), który popisał się bardzo długim finiszem. Włoch nie dał się doścignąć do samej mety i mógł się cieszyć z drugiego zwycięstwa w karierze.

Kolejne miejsca zajęli Mathys Rondel (Tudor Pro Cycling Team) i Diego Ulissi (XDS Astana Team).

Wyniki 1. etapu Il Giro d’Abruzzo 2026:

Poprzedni artykułTour of Qatar wróci do kalendarza w 2027 roku?
Następny artykułDemi Vollering z własnym kanałem YouTube
Arek Waluga
Pismak z pasji, nie z wykształcenia. Wielbiciel scoutingu i skarbów kibica. Pisze to co myśli, a nie co wypada.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze