fot. Lidl-Trek

Luca Guercilena, który od niedawna jest dyrektorem ds. kolarstwa w RCS Sport, ma zamiar całkowicie zmienić trasę Giro d’Italia. Były dyrektor generalny Lidl-Trek chciałby zadbać o to, aby większe znaczenie miała jazda na czas. 

Nie da się ukryć, że Luca Guercilena dysponuje sporym doświadczeniem i w świecie kolarstwa dla wielu osób jest po prostu autorytetem. Niedawno został on dyrektorem ds. kolarstwa w RCS Sport, a więc będzie miał spory wpływ na to, jak będą wyglądały przyszłoroczne edycje Giro d’Italia, ponieważ RCS Sport odpowiada za organizację tego wyścigu.

Podstawowym celem Guercileny będzie zwiększenie roli jazdy na czas. Im więcej kilometrów czasówek, tym lepiej dla widowiska – tak uważa były dyrektor generalny Lidl-Trek. Luca opowiedział o tym w rozmowie z La Gazzetta dello Sport oraz Il Corriere della Sera.

Zawsze kochałem jazdę na czas i chciałbym, aby ponownie znalazła się w centrum uwagi. Chciałbym znaleźć równowagę między jazdą na czas a podjazdami, aby poszerzyć grono potencjalnych zwycięzców. Celem jest uczynienie Giro jeszcze bardziej międzynarodowym i jak najbardziej atrakcyjnym dla zespołów, zawodników oraz sponsorów. Nie powinniśmy szukać wielkich nazwisk. Musimy zorganizować wyścig, który je przyciągnie

– powiedział Luca Guercilena.

W przestrzeni medialnej pojawiły się również informacje na temat tego, że jako dyrektor ds. kolarstwa w RCS Sport Luca Guercilena w dłuższej perspektywie zamierza się skupić na takich kwestiach, jak: wzmocnienie listy startowej, zwiększenie atrakcyjności wyścigu dla sponsorów i nadawców telewizyjnych oraz planowanie trasy wyścigu z dużym wyprzedzeniem.

Domestique donosi również o tym, że Luca Guercilena będzie zabiegał w UCI o to, aby Giro rozpoczynało się tydzień później. Ma to przynieść same korzyści, ponieważ zwiększyłoby to prawdopodobieństwo tego, iż kolarze będą rywalizowali w lepszych warunkach atmosferycznych, a do tego włoski wyścig obejmowałby Święto Republiki, które przypada na 2 czerwca. Guercilena uważa, iż zwiększyłoby to wartość Giro d’Italia.

Jeśli chodzi o zwiększenie roli jazdy na czas, w tym przypadku zdania obserwatorów są podzielone, ponieważ niektórzy uważają, iż nie ma to większego sensu, bo specjaliści od tego typu prób nadrobiliby zbyt dużo czasu nad swoimi rywalami, natomiast inni przyznają, że dzięki temu mielibyśmy na trasie większe emocje. Jak to będzie wyglądało w najbliższych latach? Przekonamy się niebawem.

Poprzedni artykułTour of Romania 2026: Radosław Frątczak zaczyna od zwycięstwa!
Następny artykułNiepołomice. Tak kończy się sezon gravelowy w stylu LOCO!
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
Grzegorz
Grzegorz

A potem vide 2023 będą 3 czasówki, z czego ostatnia na przedostatnim etapie i nikt nie zaatakuje przez cały wyścig.