fot. Grand Prix Rüebliland

W niedzielę zakończyła się 50. edycja Grand Prix Rüebliland. W klasyfikacji generalnej dublet zaliczyli kolarze Soudal Quick-Step U19 – wygrał Diego Lopez przed Victorem Devosem, a na dobrej 11. pozycji 4-dniowe zmagania zakończył reprezentant Polski Adam Drozdowski. 17-latek był 6. na królewskim etapie.

Od czwartku do niedzieli na szwajcarskich szosach rywalizowano w ramach jubileuszowej, 50. edycji Grand Prix Rüebliland (2.1). Jedna z najbardziej prestiżowych juniorskich etapówek na świecie 142 kolarzy, spośród których jedynie nieco ponad połowa zdołała przetrwać trudy zmagań i dotrzeć do mety. Wśród uczestników znalazła się 6-osobowa reprezentacja Polski, która wystąpiła w składzie Mikołaj Legieć, Adam Drozdowski, Hubert Blokesz, Igor Mitoraj, Bartłomiej Jędrysek i Michał Struzik.

Zmagania otworzył krótki prolog w formie drużynowej jazdy na czas. 2800 metrów najszybciej pokonali zawodnicy JEGG-SKIL-DJR, a nasza kadra zajęła 21. miejsce. Dzień później rywalizacja przeniosła się do miejscowości Steinmaur, gdzie po wygraną sięgnął Vic De Smet (Soudal Quick-Step U19), a gdzie najlepszym z biało-czerwonych był 26. Mikołaj Legieć. W sobotę po ściganiu na wielu pagórkach wokół Affoltern am Albis o losach zwycięstwa zadecydował finisz z 26-osobowej grupy, w którym najlepszy był Finlay Storrie (JEGG-SKIL-DJR). W grupie tej metę przeciął Adam Drozdowski. Podczas finału w Wohlen z kolei o wygraną etapową powalczyła piątka kolarzy, a triumfatorem został Tijs Witte (Reprezentacja Holandii). Jako 6. metę przeciął Adam Drozdowski.

W klasyfikacji generalnej wszystko zakończyło się dubletem kolarzy Soudal Quick-Step U19 – zwycięzcą został Diego Lopez, 2. miejsce zajął z kolei Victor Devos. Podium uzupełnił Maj Bohak (grenke – Auto Eder). Najlepszym z Polaków, sklasyfikowanym na 11. miejscu, został Adam Drozdowski. To najlepszy wynik biało-czerwonego w tym wyścigu od 5 lat – w 2021 roku 5. lokatę zajął Hubert Grygowski.

Wyniki 50. edycji Grand Prix Rüebliland:

DOSTĘPNE POD TYM LINKIEM

Poprzedni artykułCzas Vismy i debiutów – podsumowanie 2. tygodnia Vuelta a España 2026
Następny artykułPolski raport z weekendu: Zwycięstwa Mateusza Gajdulewicza i Piotra Pękali
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze