W niedzielę zakończyła się 7. edycja Sowiogórskiego Touru. W najstarszych rywalizujących kategoriach wiekowych, tj. w przypadku pań elicie, zaś wśród mężczyzn w gronie juniorów, wygrywali odpowiednio Martyna Szczęsna i Adam Drozdowski. Oto jak kolarka MAT Atom Deweloper Wrocław oraz zawodnik UKS Copernicus Toruń CCC podsumowali swoje zmagania na Dolnym Śląsku.
Tegoroczna, 7. już edycja Sowiogórskiego Touru, po raz pierwszy rozgrywana była w aż 4-dniowej formule. W całym przekroju kategorii wiekowych do rywalizacji przystąpiło przeszło pół tysiąca zawodników i zawodniczek, a międzynarodowa stawka sprawiła, że zmagania stały na bardzo dobrym poziomie sportowym. Czuć było to m.in. wśród juniorów, gdzie na starcie zameldowała się spora część naszej krajowej czołówki. Klasyfikację generalną wygrał Adam Drozdowski z UKS Copernicus Toruń CCC – SMS Toruń, choć co ciekawe 17-latek ścigający się dla Akademii Michała Kwiatkowskiego nie zgarnął po drodze żadnego z etapów. Młody kolarz prowadził już przed ostatnim etapem, który przejechał spokojnie, kontrolując wydarzenia na trasie.
To była jazda zgodnie z planem. Cieszę się, bo zdecydowanie udało się go zrealizować. Fajnie jest wygrywać, to zawsze taka dodatkowa motywacja pod kątem następnych wyścigów. Dzięki temu patrzę z optymizmem w stronę kolejnych celów, zwycięstwo zawsze podbudowuje. Tym kolejnym celem są Mistrzostwa Świata. Przygotowuję się do nich całym sercem, bo myślę, że to najważniejszy wyścig jaki mnie czeka w tym sezonie
— opowiadał Adam Drozdowski, z którym powróciłem jednak do tego, co działo się na ulicach Dzierżoniowa. Tam 17-letni kolarz bardzo pewnie obronił swoje prowadzenie w klasyfikacji generalnej Sowiogórskiego Touru. Z boku wyglądało to wręcz jak bułka z masłem dla zawodnika Copernicusa, ale czy i w peletonie panował ten luz w głowie młodego kolarza?
Z mojej strony to była spokojna jazda, wiedziałem, że wypuszczając ucieczkę bronię koszulki lidera. Widziałem kto tam jedzie, pilnowałem tylko przewagi, żeby ta nie była za duża. Pewna jazda sprawiła, że gdzieś nie było wielu ataków, wręcz sam spróbowałem na podjeździe, ale ten był nieco za krótki by coś odjechało, więc przejechaliśmy etap na remis
— kontynuował zwycięzca 7. edycji Sowiogórskiego Touru, którego zapytałem o ocenę dla tej imprezy.
Bardzo fajny wyścig, ciekawe ściganie, podobało mi się tutaj. Zwłaszcza czasówka w Świdnicy, która była dosyć ciężka, pozwoliła się sprawdzić. 2. etap też był interesujący, górka na metę pozwoliła nam sprawdzić nogi, więc ogólnie wyścig na plus, podobało mi się
— zakończył Adam Drozdowski, najlepszy w klasyfikacji generalnej wśród juniorów.
17-latek w tym roku w barwach klubu, czyli UKS Copernicus Toruń CCC, a także naszej kadry narodowej oraz ekipy Cannibal B Victorious przejechał wiele wyścigów rozgrywanych nie tylko w Polsce, ale i Belgii, Hiszpanii, Czechach, Francji, Holandii, Luksemburgu czy we Włoszech, toteż jego porównanie z innymi imprezami kolarskimi można uznać za szerokie i miarodajne. Takiego objeżdżenia nie brakuje też Martynie Szczęsnej, która wygrała w elicie kobiet – w przypadku kolarki MAT Atom Deweloper Wrocław do tego triumfu prowadziło jednak także i zgarnięcie triumfu na każdym z czterech etapów. Jak to się robi?
Jak to się robi? Z dnia na dzień chyba [śmiech]. Muszę powiedzieć, że bardzo mi się tu podobało, każdy etap był wymagający na swój sposób i ta różnorodność to chyba największa zaleta tego wyścigu. Moja dyspozycja była tu niesamowita, ale bez dziewczyn z zespołu nie byłoby tu tak pięknie. To nie jest tylko mój sukces, ale całej ekipy i warto to podkreślić
— opowiadała na gorąco, tuż za linią mety Martyna Szczęsna przepytywana przez spikera zawodów Dariusza Skorupę.

21-letnia Polka wygrała nie tylko 4 etapy i klasyfikację generalną 7. Sowiogórskiego Touru, ale i zgarnęła koszulkę dla najlepszej góralki, a w piątek została górską szosową mistrzynią Polski w kategoriach elity oraz orliczek. Teraz tę świetną passę kolarka MAT Atom Deweloper Wrocław będzie się starała podtrzymywać podczas belgijskich klasyków, na które wybiera się jedyna polska kobieca grupa kontynentalna. Najbliższy start lada moment, a będzie nim czwartkowe GP Lucien Van Impe (20.08).
Wszystko o Sowiogórskim Tourze 2026:









