Zespół UAE Team Emirates-XRG ogłosił w mediach społecznościowych, iż Tadej Pogačar pozostanie w tej drużynie co najmniej do końca 2032 roku! Przedłużenie kontraktu ze Słoweńcem to jedna z informacji, która została przekazana kibicom, ponieważ oficjalnie potwierdzono również, że Tadej zakończył już sezon 2026.
Już jakiś czas temu informowaliśmy Was, że najprawdopodobniej Tadej Pogačar przedłuży kontrakt z UAE Team Emirates-XRG do 2032 roku i te informacje znalazły odzwierciedlenie w rzeczywistości. Słoweniec świetnie czuje się w tym zespole i nie zamierza niczego zmieniać. Jak widać kierownictwo dołożyło wszelkich starań, aby Tadej nie rozglądał się za nowymi ofertami, podpisując z nim kontrakt aż do 2032 roku.
Jednocześnie w opublikowanym komunikacie o przedłużeniu kontraktu ze Słoweńcem otrzymaliśmy oficjalną informację na temat tego, że Pogačar zakończył już sezon 2026 i do końca roku nie weźmie udziału w żadnym wyścigu. Oznacza to, że nie będzie bronił tytułu mistrza świata w wyścigu ze startu wspólnego, ale było to do przewidzenia, gdyż musiał się poddać operacji lewego obojczyka po kraksie na trasie hiszpańskiej Vuelty. Co prawda Tadej opuścił już szpital, ale teraz skupi się na rehabilitacji. 5-krotny triumfator Tour de France skomentował swoje ruchy za pośrednictwem strony internetowej UAE Team Emirates-XRG.
Od początku ta drużyna była dla mnie jak dom. Przez lata wspólnie dorastaliśmy i dzieliliśmy niesamowite chwile, więc bardzo się cieszę, że mogę przedłużyć mój kontrakt do 2032 roku. Wciąż jest wiele do osiągnięcia w tym sporcie i wierzę, że to właściwe miejsce, by to zrobić. Jestem bardzo wdzięczny za zaufanie, jakim obdarzył mnie zespół i podekscytowany tym, co możemy dalej razem budować. Oczywiście nie chciałem, aby mój sezon zakończył się w taki sposób. Teraz najważniejsze jest to, by prawidłowo się regenerować i dać ciału potrzebny czas. To był sezon pełen wielu wyjątkowych chwil i jestem dumny z tego, co razem osiągnęliśmy. Teraz skupię się na zdrowiu, wspieraniu chłopaków z domu i powrocie w przyszłym roku – będąc gotowym na to, co mnie czeka
– powiedział Tadej Pogačar.










Co za fantastyczna wiadomość 😁Kolejne 6 lat z Tadejem! Kolarski świat z pewnością się ucieszył, poza nielicznymi przypadkami malokntenctwa 😉. I bardzo dobrze, że w tym roku już nie wystartuje. Najważniejsze, aby skupił się na powrocie do pełni sił.
Tadej contra Seixas, to będzie uczta.
A ilu to było speców w necie że zdąży się wykurować. Gdyby go był tylko obojczyk, ale tu ten C7 I wstrząśnienie, to nie przelewki. Szkoda kolejnych lat ewentualnie.
Może Mvdp powinien spróbować sił na Lombardi? I dołączyć do Gilberta I Tadeja z 21 wieku z podium we wszystkich monumentach?
Lubiłem jego triumfy, ale po tym upadku to już nie będxie ten sam kolarz. Podzieli los Jonasa, straci 5-10 % swojej wartości. Tak jak powtarzam od dekad, GOAT to Armstrong. Kolarstwo to także unikanie wywrotek i ciężkich kontuzji oraz umiejętność jazdy stromym zboczem poza jezdnią że tak powiem.
Marcin, nie wypisuj takich rzeczy, bo Łukasz dostanie ataku nerwowego.
@Marcin dokładnie