Charlotte Kool wygrała 5. edycję GP Lucien Van Impe. Na podium belgijskiej jednodniówki stanęły także Lucinda Brand oraz Babette van der Wolf. Najlepszą Polką została z kolei 12. na mecie Marta Lach, 14. była Olga Wankiewicz.
W czwartkowe popołudnie na belgijskich szosach rozegrana została 5. edycja GP Lucien Van Impe (1.Pro) – jednodniowego wyścigu dla pań. Na uczestniczki tegorocznych zmagań czekało 140 kilometrów ze startem i metą w Erpe-Mere, a trasa była w większości dość płaska, choć sam finiszu ulokowano na delikatnym wzniesieniu. W stawce zobaczyliśmy 8 Polek – były to Marta Lach (Team SD Worx – Protime), Wiktoria Pikulik (Human Powered Health), Weronika Wąsaty (CANYON//SRAM Generation) oraz kolarki MAT Atom Deweloper Wrocław – Martyna Szczęsna, Olga Wankiewicz, Urszula Sipko, Maja Tracka i Gabriela Kaczmarczyk. W składzie polskiej grupy kontynentalnej znalazła się także Słowaczka Sofia Ungerová.
Rywalizacja w ramach GP Lucien Van Impe była od samego początku pełna zarówno ataków, jak i niestety także i kraks. Przyczyną takowych był m.in. dość mocno padający deszcz, czego efektem było stopniowe przerzedzanie się peletonu walczącego o triumf w belgijskiej jednodniówce. Jakby tego było mało, tempo skokami podkręcały bardzo znane kolarki pokroju Femke Markus (Team SD Worx – Protime), Lucindy Brand (Lidl-Trek) czy Anouski Koster (Uno-X Mobility), ale żadne przyspieszenie nie kończyło się zawiązaniem dłużej trwającego odjazdu.
90 kilometrów przed metą peleton podzielił się na 2. części na wiatrach, ale różnica pomiędzy grupami nie była wielka. Możliwe były nawet przeskoki, a w jednym z nich widoczna była m.in. Sofia Ungerová (MAT Atom Deweloper Wrocław). Takie przeciąganie liny trwało przez około godzinę i zakończyło się połączeniem peletonu w jedną, choć już niekompletną całość. Niedługo później nastąpił przestój, a do przodu ruszyły Tirza Wisse (VolkerWessels Cycling Team) i Sofia Arici (Vini Fantini – BePink). Duet uciekinierek złapano już na przedostatniej rundzie, na niespełna 20 kilometrów przed metą.
Niestety przygotowania do finiszu, na który coraz mocniej się zanosiło, zaburzone były przez kraksy, do których dochodziło w głównej grupie, a w których ucierpiały m.in. Elisa Balsamo (Lidl-Trek) czy Giada Borghesi (Human Powered Health). Podczas gdy jedne panie były zaplątane w pechowe zdarzenia, inne szukały swoich szans w atakach, a na 11 kilometrów przed metą do przodu ruszyła Marta Lach (Team SD Worx – Protime). Niestety akcja Polki spotkała się z szybką reakcją rywalek i została szybko skasowana.
Ostatecznie o losach zwycięstwa zadecydował finisz z grupy, a ten dość pewnie wygrała Charlotte Kool (Fenix-Premier Tech). Na podium stanęły także Lucinda Brand (Lidl-Trek) i Babette van der Wolf (EF Education-Oatly), a najlepszymi Polkami zostały 12. na mecie Marta Lach (Team SD Worx – Protime) oraz 14. Olga Wankiewicz (MAT Atom Deweloper Wrocław).







