Kilka dni temu informowały o tym media, teraz mamy już także oficjalne potwierdzenie – Jonas Vinegaard nie wystartuje już w żadnym wyścigu szosowym w sezonie 2026. 29-letni Duńczyk po kraksie z Tour de France postanowił wraz z zespołem rozpocząć spokojne przygotowania do rywalizacji w 2027 roku.
Upadek na trasie 15. etapu Tour de France, na skutek którego Jonas Vingegaard m.in. złamał obojczyk przyczynił się do tego, że dalsze zmagania Duńczyka w sezonie 2026 stanęły pod znakiem zapytania. Kolarz Team Visma | Lease a Bike miał już za sobą dość intensywny program startów w tym roku, który obejmował nie tylko Wielką Pętlę, ale też zakończone dla 29-latka zwycięstwami Giro d’Italia, Volta a Catalunya i Paryż-Nicea, w obliczu czego budowanie kolejnego szczytu formy po kontuzji było dla 2-krotnego zwycięzcy Tour de France dość wątpliwie – szczególnie biorąc pod uwagę także fakt, że najważniejsze wyścigi wieloetapowe już za nami, a Jonas Vingegaard nigdy nie był fanem jesiennych klasyków. Teraz otrzymaliśmy potwierdzenie, że ten faktycznie nie weźmie już udziału w żadnej z tegorocznych imprez szosowych, a zamiast tego skupi się na przygotowaniach do sezonu 2027.
Po długim i intensywnym okresie wyścigowym, i tak planowałem okres odpoczynku i regeneracji po Tour de France. Z powodu kontuzji obojczyka, wznowienie treningów zostało opóźnione i nie będę w stanie wrócić do formy w najbliższym czasie. Skupiam się w obliczu tego na optymalnym przygotowaniu do celów sezonu 2027. Omówię te szczegółowe cele z zespołem w najbliższym czasie
— powiedział Jonas Vingegaard.
Jak zapowiadaliśmy na początku sezonu, po Tour de France dokonamy analizy sytuacji Jonasa Vingegaarda i tego jakie mogłyby pozostać dla niego cele w tym roku. Po intensywnym okresie, wielu dniach wyścigów i złamaniu obojczyka, którego Jonas doznał podczas Tour de France, najlepiej będzie, jeśli ten skupi się już na sezonie 2027. Wspólnie z Jonasem w nadchodzących tygodniach przyjrzymy się odpowiedniemu planowi treningowemu i celom na nowy rok
— wtórował swojemu podopiecznemu Marc Reef, 40-letni dyrektor sportowy Team Visma | Lease a Bike.
Wiele mówi się o tym, że Jonas Vingegaard może stanąć do wyścigu z Tadejem Pogačarem pod kątem tego, który z nich jako pierwszy w historii wygra każdą z siedmiu tygodniówek zaliczanych do tzw. „big 7”. Duńczyk w tym roku dołożył do swojego dorobku zwycięstwa w Paryż-Nicea i Volta a Catalunya, Słoweniec z kolei zgarnął dotychczas brakujące mu Tour de Romandie i Tour de Suisse. To właśnie obu szwajcarskich etapówek brakuje w tym momencie gwieździe Team Visma | Lease a Bike, z kolei jego konkurenta od skompletowania wszystkich tych sukcesów dzieli już „tylko” Itzulia Basque Country. Z aktywnych kolarzy szansę na rekord ma także Primož Roglič, który wygrywał 6 z 7 tych wyścigów – jemu z kolei do kompletu brakuje Tour de Suisse. Czy w 2027 roku ktoś zostanie pierwszym w historii kolarzem, który zwycięży w każdej z tych imprez? Jest na to niemała szansa.
Jonas will not race again this season
“After a long and intense racing period, a recovery period was planned after the Tour de France anyway. Due to the collarbone injury, the start of my training has been delayed and it is not possible for me to get back to top level in the… pic.twitter.com/ImQ2EEIuwt
— Team Visma | Lease a Bike (@vismaleaseabike) August 17, 2026









Jonas jestes najlepszy na swiecie cala polska i slowenia cie kocha