Za nami pełny emocji finał na Kocierzu. Ze słynną polską ścianką najlepiej poradził sobie Jan Christen, który zaatakował na niemal 2 kilometry przed metą, a następnie mimo bycia dogonionym przez Mauro Brennera, ten zdołał jeszcze zafiniszować po zwycięstwo. Szwajcar w ten sposób awansował na 4. miejsce w klasyfikacji generalnej.
Choć chyba wszyscy się, że na Kocierzu zobaczymy iście sprinterski pojedynek pomiędzy najlepszymi puncherami i góralami, to jednak tych nieco dłuższym atakiem ubiec zdołał Jan Christen. Kolarz UAE Team Emriates-XRG wykorzystał przestój w grupie faworytów, sprawnie zyskał przeszło 10 sekund przewagi, a potem nawet mimo bycia dogonionym przez Marco Brennera z Tudor Pro Cycling Team, ten był w stanie zebrać się i sięgnąć po zwycięstwo. Czy wszystko przebiegało dziś zgodnie z planem Szwajcara?
Planem było czekać i zobaczyć jak pojadą inni zawodnicy. Myślałem, że poczekam na sprint albo będę reagował na ataki, ale wyszło, że wszyscy z nimi czekali. Czekałem, czekałem i czekałem. Wreszcie nadszedł moment, gdy spojrzałem w prawo i lewo, zobaczyłem, że reszta nie wygląda już najlepiej, a potem już po prostu ruszyłem. Jestem w szoku, że odjechałem, bo wciąż nie czuję się najlepiej po wczorajszej kraksie, odczuwam moje plecy. W samej końcówce zauważyłem, że ktoś mnie dogania, wiedziałem, że muszę poczekać, dać mu wyjść na zmianę, a następnie nabrać prędkości w ostatnim zakręcie i dokładnie tak to rozegrałem. Złapałem oddech, poszukałem świeżości przed sprintem, a następnie wygrałem
— powiedział Jan Christen, zwycięzca 5. etapu 83. Tour de Pologne.
Dla UAE Team Emirates – XRG to mogło być na swój sposób słodko-gorzkie zwycięstwo – z jednej strony zawsze przyjemnie jest wygrywać, z drugiej jednak po wczorajszej kraksie zespół najpierw stracił Juana Sebastiána Molano i Benoît Cosnefroya, dziś zaś na starcie nie stanął nominalny lider tej formacji, czyli João Almeida. Czy brak 28-letniego Portugalczyka sprawił, że zmieniła się taktyka bliskowschodniej formacji?
Myślę, że dzisiejszy etap byłby dla mnie nawet wtedy, gdyby był z nami João. Ta końcówka bardzo mi odpowiadała, jestem bardzo eksplozywny na takich ściankach, chyba nawet bardziej niż João, ale jutro byłby świetny etap dla niego i będzie nam go brakowało. Jestem szczęśliwy, że wykorzystałem swoją szansę, ale szkoda, że nie ma z nami João
— kontynuował Jan Christen.
Tegoroczny podwójny mistrz Szwajcarii, albowiem ten zwyciężał nie tylko w wyścigu ze startu wspólnego, ale i w jeździe indywidualnej na czas, dzięki swojemu atakowi i przyjechaniu na metę 5 sekund przed 1. grupą faworytów oraz zyskaniu 10 sekund bonifikaty, przesunął się na 4. miejsce w klasyfikacji generalnej. 22-latek traci obecnie tylko 18 sekund do Barta Lemmena z Team Visma | Lease a Bike, a do końca wyścigu cały czas jeszcze 2 etapy. Czy walka w całym 83. Tour de Pologne staje się powoli priorytetem dla Jana Christena?
Jestem wysoko w klasyfikacji generalnej, ale priorytetem była wygrana etapowa i wyłącznie o niej dziś myślałem. Zwyciężanie zawsze jest wspaniałe, ale nie mam presji związanej z kolejnymi dniami. Będę się starał cieszyć wyścigiem dzień po dniu, może nawet coś spróbować, ale zobaczymy. Nie planowałem tej dzisiejszej walki z myślą o generalce, to tylko efekt uboczny zwycięstwa
— mówił Jan Christen, którego zapytano też o to, co przed startem mówił mu Rafał Majka. Rozmowę obecnego i byłego kolarza UAE Team Emirates – XRG uchwyciły bowiem kamery telewizyjne.
Znamy się świetnie, jest dla mnie świetnym kolegą. Wiedział, że mam nogi, by wygrać, więc przyszedł powiedzieć mi, żebym nie ruszył za wcześnie, a właśnie czekał, czekał i czekał, aż nadejdzie ten właściwy moment. Myślę, że ruszyłem wcześniej, niż mi tłumaczył, może nieco za wcześnie, ale byłem wystarczająco mocny by to wykończyć
— zdradził 22-latek z UAE Team Emirates – XRG.
Nie jest tajemnicą, że Jan Christen w ostatnich miesiącach znacząco się poprawił w temacie jazdy indywidualnej na czas. W tym roku stosunkowo młody zawodnik był m.in. 14. podczas tego typu próby w ramach Tirreno-Adriatico, a następnie został mistrzem swojego kraju, gdzie w ramach czempionatu jego wyższość musieli uznać tak znani kolarze jak Stefan Bissegger, Stefan Küng, Yannis Voisard czy Mauro Schmid. Czy i sam 22-latek uważa, że zaliczył w ostatnim czasie wyraźny progres?
Może [śmiech]
— zakończył rozmowę z dziennikarzami Jan Christen.
Jutro królewski etap 83. Tour de Pologne. Zawodnicy będą się ścigali wokół Bukowiny Tatrzańskiej, a na trasie zawierającej aż 6 górskich premii na dystansie 125,5 kilometra peleton przejedzie w sumie 2850 metrów przewyższenia. To będzie ważny moment dla losów klasyfikacji generalnej, choć nie oznacza to, że już w sobotę poznamy zwycięzcę całego wyścigu. W niedzielę rozegrana zostanie bowiem wspomniana jazda indywidualna w Wieliczce, a na 12,5 kilometra jeszcze wiele będzie mogło się zmienić.
Na Kocierzu rozmawiał Jakub Jarosz.
Wszystko o 83. edycji Tour de Pologne:
- Zapowiedź wyścigu
- Relacja z 5. etapu
- Program transmisji telewizyjnych
- Oficjalna lista startowa
- Przewodnik po klasyfikacjach wyścigu
- Wszystkie artykuły










Chuligan, ale trzeba oddać, że ładnie dziś pojechał.