Organizatorzy wyścigu Vuelta a España poinformowali za pośrednictwem swojej strony internetowej oraz mediów społecznościowych o jednej istotnej zmianie. Zmodyfikowana została trasa 20. etapu tegorocznej imprezy.
20. odcinek tegorocznej Vuelty od samego początku zapowiadał się niezwykle ciekawie. Dla zawodników przygotowano niezwykle wymagający etap, a biorąc pod uwagę wcześniejsze zmęczenie, ten odcinek miał zadecydować o losach klasyfikacji generalnej. Pierwotna trasa wyglądała następująco:

Organizatorzy poinformowali jednak, że z profilu tego etapu znika podjazd 1. kategorii – Alto de Hazallanas. Ta decyzja podyktowana jest czynnikami zewnętrznymi, a mianowicie osuwiskami, które jakiś czas temu zostały wywołane przez burzę i znacząco wpłynęły na drogę dojazdową do Alto de Hazallanas, uniemożliwiając poprowadzenie 20. etapu tamtymi drogami. Tym samym trzeba było szukać innych rozwiązań, ale organizatorzy poradzili sobie z tym perfekcyjnie.
Wspinaczka na Alto de Hazallanas zostanie finalnie zastąpiona inną wymagającą wspinaczką – na Puerto de El Duque. Jest to również podjazd 1. kategorii. Pierwotnie kolarze mieli pokonywać Alto de Hazallanas dwukrotnie i raz pojawić się na Puerto de El Purche, ale po wprowadzonych zmianach podjazd Puerto de El Purche będzie pokonywany dwukrotnie, a do tego kolarze raz pojawią się na Puerto de El Duque. Finał pozostanie bez zmian – na zawodników czeka wymagająca wspinaczka na Collado del Alguacil. Łącznie do pokonania będzie blisko 187 kilometrów. Trasa będzie wyglądać następująco:

Jak widać wyścig nie powinien ucierpieć na tej zmianie, ponieważ zmieniona trasa jest bardzo podobna do tej pierwotnej i nadal będzie się gdzie ścigać. 20. odcinek hiszpańskiej Vuelty będzie jednym z najważniejszych etapów w tegorocznej edycji i na pewno trzeba się będzie dobrze do niego przygotować, aby nie stracić tam szans na końcowe zwycięstwo lub miejsce na podium.
📢 Modificación en el recorrido de la etapa 20 de #LaVuelta26 https://t.co/NFnqeRctPG
— La Vuelta (@lavuelta) August 7, 2026










Jak nic się nie zmieni, to etap 20 może być płaski jak stół i w żaden sposób nie wpłynie to na końcowy wynik… Choć ok, pozostaje walka o pudło ;).
Od kiedy pamiętam na Vuelcie, nigdy nie wiadomo, jaki przebieg będzie miał etap. To wyścig, który potrafi zmienić trasę w trakcie transmisji, a kolarze dowiadują się z opóźnieniem, że już minęli metę i Tom Pidcock może sobie myśleć, że wygrał a tu neutralizacja.
Vuelta jest piękna, chaotyczna i kompletnie nieprzewidywalna.
No jedno jest raczej pewne…kolarze wyśpią się spokojnie.