fot. CANYON//SRAM Racing / Lucas Abad

Jeśli ktoś nie interesuje się na co dzień kobiecym kolarstwem, to mógł patrząc na profile etapów 5. edycji Tour de France Femmes odnieść wrażenie, że wyścig rozstrzygnie się wyłącznie na odcinku zakończonym na Mont Ventoux. Już w środę panie jednak kolejny raz przypomniały, że i mniejsze podjazdy mogą być areną do stworzenia prawdziwego widowiska, a w czwartek powinniśmy być świadkami jego kolejnego aktu. Kto wyjdzie z niego zwycięską jeszcze przed wjazdem na Giganta Prowansji?

Przed uczestniczkami 5. edycji Tour de France Femmes avec Zwift kolejny z etapów, podczas którego te przejadą aż 6 górskich premii oraz całą masę niekategoryzowanych, krótszych hopek. Przeszło 150 kilometrów pomiędzy Montbrison a Tournon-sur-Rhône będzie stało pod znakiem niekończącego się jeżdżenia góra-dół, co w połączeniu z tym, że wysiłek z poprzednich dni musiał pozostawić pewien ślad w organizmach zawodniczek sprawi, że i w czwartek ciężko spodziewać się, by faworytki mogły przyjechać na remis. Najprawdopodobniej czeka nas kolejne fantastyczne sportowe widowisko, a jako polscy kibice możemy tylko mocno trzymać kciuki za to, że i tym razem w rolach głównych zagrają biało-czerwone, które obecnie plasują się na 3. i 5. miejscu w klasyfikacji generalnej.

Oto, co na temat 6. etapu Tour de France Femmes avec Zwift 2026 napisaliśmy przed rozpoczęciem wyścigu:

6. etap (6.08, czwartek): Montbrison – Tournon-sur-Rhone (153,4 km)

Kolejny mocno pofałdowany odcinek, a w nogach będzie już kilka etapów. Pierwsza połowa etapu to cztery premie górskie niższych kategorii. Największą trudnością będzie Col de Lalouvesc (2. kategoria, 8,6 km i 5%). Po zjeździe kolarki wjadą na liczący prawie 4 kilometry Cote de Boucieu-le-Roi o nachyleniu średnim 5,7%. Kilka kilometrów po premii do zgarnięcia będą bonusowe sekundy, a do mety prowadzić będzie blisko 10-kilometrowy zjazd.

Pogoda

Po sieci krąży sporo filmów podsumowujących poprzedni etap Tour de France Femmes, a jednymi z najbardziej wymownych są te, które ukazują poziom wykończenia związany z przegrzaniem, jakiego doznała Dominika Włodarczyk. Niestety patrząc na prognozy związane z czwartkowym odcinkiem nie sposób mieć dla pań dobrych wiadomości – temperatury ponownie mogą sięgać nawet do 35 stopni Celsjusza, na niebie ma świecić słońce, a chmury czy wiatr pozostaną zjawiskami nieobecnymi, co by nie ułatwiać sprawy uczestniczkom Wielkiej Pętli.

Faworytki

Przed środowym etapem snułem rozważania, czy peleton może odpuścić odjazd, czy też jednak zobaczymy walkę o zwycięstwo etapowe pomiędzy faworytkami klasyfikacji generalnej. Długo wydawało się, że harcowniczki mają swoją szansę, ale z czasem zobaczyliśmy prawdziwy popis mocy największych gwiazd kobiecego peletonu. To sprawia, że przed czwartkiem możemy z wypiekami na twarzy czekać na kolejny akt zmagań pomiędzy Demi Vollering (FDJ United-SUEZ), która wygrała w Belleville-en-Beaujolais, a Marlen Reusser (Movistar Team), która pozostaje jeszcze liderką klasyfikacji generalnej, a także Katarzyną Niewiadomą (CANYON//SRAM), która zdecydowanie nie sprawia wrażenia tej, która miałaby zaakceptować 3. miejsce w wyścigu i przejść do spokojnej, pasywnej jazdy w celu kontroli tej pozycji. To niewątpliwie rozpala apetyty fanów kolarstwa, którzy mogą liczyć na kolarskie show.

Jeśli w czwartek grupa faworytek nie miałaby się porwać aż tak mocno, jak to miało miejsce w środę, to w jej skład wejść powinny także takie zawodniczki jak Dominika Włodarczyk i Elisa Longo Borghini (UAE Team L’IMAD), Isabella Holmgren i Niamh Fisher-Black (Lidl-Trek), Puck Pieterse (Fenix-Premier Tech), Anna van der Breggen (Team SD Worx-Protime) czy Kim Le Court-Pienaar (AG Insurance – Soudal Team). Jeśli jednak którejś z pań miałoby się udać ubiec główne faworytki całego wyścigu, to w takim odjeździe najprędzej zobaczymy takie zawodniczki jak Mischa Bredewold (Team SD Worx-Protime), Magdeleine Vallieres (EF Education-Oatly), Ruby Roseman-Gannon (Liv AlUla Jayco), Usoa Ostolaza (Laboral Kutxa – Fundación Euskadi), Justine Ghekiere (AG Insurance – Soudal Team) czy Riejanne Markus (Lidl-Trek).

Harmonogram

Start honorowy: 13:35
Kilometr 0: 13:45
Prognozowany finisz: 17:40-18:10
Transmisja TV: 16:45–18:00 (Eurosport 1), 15:45–18:30 w Eurosporcie 2 oraz w platformach HBO Max / Player


Wszystko o 5. edycji Tour de France Femmes avec Zwift:
Poprzedni artykułPowrót do sprawdzonych miejsc – zapowiedź 4. etapu Tour de Pologne 2026
Następny artykułTour de France Femmes 2026: Noemi Rüegg potrącona przez motocyklistę [wideo]
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
Kosma
Kosma

Taki etap powinien kończyć się podjazdem a nie zjazdem….