Fot.: Tour de Pologne

Jonathan Milan (Lidl-Trek) okazał się triumfatorem 3. etapu tegorocznego Tour de Pologne. Po raz kolejny byliśmy świadkami sprinterskiej potyczki. Włoch zaliczył tym samym etapowy hat-trick i umocnił się na prowadzeniu w generalce. 

Na środę organizatorzy przygotowali dla zawodników kolejny płaski odcinek, tym razem o długości 193,5 kilometra. Panowie ścigali się z Gorzowa Wielkopolskiego do Zielonej Góry. Zanosiło się na kolejną sprinterską rozgrywkę, choć warto było zwrócić uwagę na premię górską 3. kategorii Przytok (1,1 km ; 4,1%), zlokalizowaną na nieco ponad 10 kilometrów przed metą.

Rywalizacja rozpoczęła się o godzinie 12:15. W ucieczce znaleźli się Radosław Frątczak (reprezentacja Polski) oraz Taco van der Hoorn (Lotto Intermarché). Na lotnej premii w Strzelcach Krajeńskich po 3 sekundy bonifikaty czasowej sięgnął Radosław Frątczak, który ponownie zachwycał kibiców swoją aktywną jazdą na trasie tegorocznego Tour de Pologne. 

150 kilometrów przed metą tej dwójki nie było już z przodu. W peletonie pojawiły się liczne ataki, a zaangażowali się w nie m.in.: Enzo Paleni (Groupama-FDJ United), Dries De Bondt (Team Jayco AlUla) oraz Jakub Kaczmarek (reprezentacja Polski). Ta trójka uformowała kolejną ucieczkę, natomiast na kontrę z peletonu zdecydowali się Taco van der Hoorn Jasper De Buyst (Lotto Intermarché) oraz… lider wyścigu – Jonathan Milan (Lidl-Trek).

Grupka z Milanem dojechała do 3-osobowej czołówki, więc na czele mieliśmy już 6 zawodników. Tempo w peletonie dyktowała ekipa Soudal Quick-Step. Główna grupa nie zamierzała odpuszczać i wkrótce do peletonu wrócili Milan, De Buyst oraz Kaczmarek. Pozostała trójka (Paleni, Van der Hoorn i De Bondt) miała zaledwie 20 sekund zapasu. Na 120 kilometrów do mety panowie powiększyli jednak swoją przewagę do 1 minuty i 5 sekund.

Na premii specjalnej w Skwierzynie najlepszy okazał się Enzo Paleni. Na czele peletonu jechali z kolei Jacopo Mosca (Lidl-Trek) i Ayco Bastiaens (Soudal Quick-Step). Następnym przystankiem na mapie środowego etapu była premia specjalna w Międzyrzeczu. Tam triumfował Taco van der Hoorn. 85 kilometrów przed metą czołowa trójka nadal miała około minutę przewagi nad peletonem.

W pewnym momencie na kontrę z peletonu zdecydowali się Fabio Christen Sjoerd Bax (Pinarello Q36.5 Pro Cycling Team) oraz Matteo Sobrero (Lidl-Trek). Ta trójka dołączyła do ucieczki i na czele jechało 6 zawodników. Na lotnej premii w Świebodzinie najlepszy okazał się Fabio Christen, który zyskał tam 3-sekundową bonifikatę czasową.

W peletonie goniła ekipa Lidl-Trek, wspomagana oczywiście przez Soudal Quick-Step. Z defektem musiał się zmierzyć Iván García Cortina (Movistar Team). 60 kilometrów przed metą czołowa szóstka miała 1 minutę i 25 sekund przewagi nad peletonem. Na lotnej premii w Sulechowie po 3 sekundy bonifikaty czasowej sięgnął Matteo Sobrero. W peletonie pracowały zespoły UAE Team Emirates-XRG i EF Education-EasyPost. Czołówka miała 1 minutę i 35 sekund przewagi, a do mety pozostało 46 kilometrów.

Byliśmy już na ostatnich 30 kilometrach, a przewaga ucieczki spadła do 1 minuty i 15 sekund. Peleton kontrolował sytuację na trasie, sprawnie zmniejszając stratę do 45 sekund. Przed zawodnikami była jeszcze wspinaczka 3. kategorii – Przytok (1,1 km ; 4,1%). Na czele peletonu widoczne były koszulki Soudal Quick-Step i Team Visma | Lease a Bike. Do mety pozostało 17 kilometrów. Niestety defekt zanotował Patryk Stosz (reprezentacja Polski). Gonił Rune Herregodts (UAE Team Emirates-XRG). Wkrótce rozpoczęła się wspinaczka 3. kategorii. Jako pierwszy na szczycie pojawił się Dries De Bondt, który umocnił się na prowadzeniu w klasyfikacji górskiej.

Peleton tracił 23 sekundy. Panowie wjechali na finałowe 10 kilometrów. Jako pierwszy z czołówki odpadł Dries De Bondt. Pozostali zawodnicy jechali kilka sekund przed peletonem. Do mety pozostało zaledwie 5 kilometrów. W peletonie czujnie jechały ekipy EF Education-EasyPost oraz NSN Cycling Team. Ucieczka została dogoniona na około 4 kilometry do mety. Rozpoczęły się przygotowania do sprinterskiej potyczki. Wysoko jechali zawodnicy Decathlon CMA CGM Team.

2 kilometry przed metą na czele byli kolarze Team Jayco AlUla. Obok siebie jechali Jonathan Milan (Lidl-Trek) i Paul Magnier (Soudal Quick-Step). Po chwili kontrolę przejęli zawodnicy Lidl-Trek. Ustawiać próbowała się ekipa Tudor Pro Cycling Team. Rozpoczął się finałowy kilometr.

Finiszować zaczął Jonathan Milan (Lidl-Trek), z którym próbował walczyć Noah Hobbs (EF Education-EasyPost). Ostatecznie po raz trzeci na Tour de Pologne 2026 triumfował Jonathan Milan, który umocnił się na prowadzeniu w klasyfikacji generalnej. Jako drugi finiszował Noah Hobbs, a trzeci był Alessandro Romele (XDS Astana Team). Do zakończenia zmagań pozostały cztery etapy.

Wyniki 3. etapu Tour de Pologne 2026: 


Wszystko o 83. edycji Tour de Pologne:
Poprzedni artykułTour de Pologne 2026: Jan Christen i Paul Lapeira już czekają na czwartek [wypowiedzi]
Następny artykułVuelta a Burgos 2026: Oscar Onley najlepszy na finałowej wspinaczce
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
3 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Wiktor
Wiktor

Znakomita forma Milana tak jakby na Grand Tour się przygotował + znakomita praca Lidl-Trek.

Bez Stujvena zaś Paul Magnier jakiś zagubiony. Na każdym z trzech etapów na ostatnich 2 km nie dotrzymywał koła Milanowi i przez to musiał nadrabiać. Dwa razy miał Van Gestela, to nawet chyba sam został.

Mikołaj
Mikołaj

Milan wyraźna przewaga zdominował finisze sprinterskie i ma 3 zwycięstwo. No a teraz czas na bardziej pofałdowane odcinki.

Majkel Wanturnałt.
Majkel Wanturnałt.

Muszę zrobić mały coming out: nie oglądałem jeszcze w tym roku transmisji z tdp poza przełączeniem dosłownie na minutę w środku etapu chyba wczoraj.