Fot.: Tour de France™

Po zakończeniu każdej edycji Tour de France jednym z tematów, który jest zawsze szeroko omawiany, jest wysokość nagród finansowych dla najlepszych zawodników w wyścigu. Zdaniem wielu te są zdecydowanie za małe, albowiem w sumie na przestrzeni 3 tygodni ścigania kolarze walczyli o pulę wynoszącą 2,3 miliona euro. Przeszło 1/3 z tego trafiła do drużyny zwycięzcy, czyli UAE Team Emirates-XRG.

Za nami 113. edycja Tour de France. W kolarstwie, jako najbardziej zespołowym ze sportów indywidualnych, nagrody rozdzielane są nie pomiędzy poszczególnych zawodników, a ich drużyny – efektem tego jest to, że na koniec organizatorzy publikują zawsze zbiorczą tabelę, ile pieniędzy trafiło do każdej z ekip. W sumie te walczyły o pulę 2,3 miliona euro, której największą składową było 500 tysięcy euro dla zwycięzcy klasyfikacji generalnej. To zgarnął Tadej Pogačar, który po doliczeniu nagród za etapy, dni w koszulce lidera czy inne aktywności, nazbierał w sumie 611980 €. Po doliczeniu do tego premii dla Isaaca del Toro za 3. miejsce czy innych pomniejszych gratyfikacji, w sumie UAE Team Emirates-XRG nazbierało 832 tysiące euro, co daje nam przeszło 1/3 całej puli nagród.

Oczywiście zarówno powyższe kwoty, jak i poniższa tabela, w której znajdą Państwo zyski każdego z zespołów, dotyczą tylko tego, co organizatorzy oficjalnie, zgodnie z regulaminem wypłacają najlepszym sportowcom. Wiadomym jest bowiem, że tego typu nagrody stanowią dla kolarzy jedynie pewną, często bardzo drobną część ich zysków – patrząc na pensję Tadeja Pogačara czy listę jego sponsorów można łatwo się domyślić, że ten za wygraną w Tour de France zgarnął wielokrotnie więcej, niż widnieje to na tej liście. Kwoty wypracowywane przez kolarzy indywidualnie, na bazie swoich kontraktów czy współprac, to już jednak temat, o którym nie mówi się głośno.

Suma nagród, które trafiły do poszczególnych ekip uczestniczących w 113. edycji Tour de France:


Wszystko o 113. edycji Tour de France:
Poprzedni artykułKryteria po Tour de France 2026: Evenepoel wygrywa w Aalst, Carapaz najlepszy w Boxmeer
Następny artykułZespół CANYON//SRAM prezentuje nowe koszulki
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
2 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Antek
Antek

proste, tym którzy mają zostanie dodane!

Ricky
Ricky

Cały świat tak działa, dlaczego akurat w przypadku kolarstwa miałoby być inaczej…