Tadej Pogačar (UAE Team Emirates-XRG) został zwycięzcą 19. etapu tegorocznego Tour de France. Słoweniec wygrał w wielkim stylu, atakując dość wcześnie na Alpe d’Huez. Oczywiście umocnił się przy tym na prowadzeniu w klasyfikacji generalnej.
Piątek był tym dniem, na który czekali wszyscy miłośnicy kolarstwa. To właśnie tego dnia na kolarzy czekała legendarna wspinaczka na Alpe d’Huez (HC – 13,8 km ; 8,1%). Łącznie do pokonania było 128 kilometrów. Warto było jednak postawić jedno pytanie – czy po kolejny etapowy triumf będzie chciał sięgnąć Tadej Pogačar, czy też może do gry o etapowe zwycięstwo włączy się mocna ucieczka?

Rywalizacja rozpoczęła się o godzinie 14:15. Już na samym początku mieliśmy wspinaczkę 2. kategorii – Col Bayard (4,7 km ; 7,2%). Z peletonu odpadł m.in. Olav Kooij (Decathlon CMA CGM Team). Jego los podzielił Florian Vermeersch (UAE Team Emirates-XRG). W ucieczce znalazło się z kolei ponad 40 zawodników, w tym m.in.: Adam Yates (UAE Team Emirates-XRG), Bruno Armirail, Matteo Jorgenson, Davide Piganzoli i Sepp Kuss (Team Visma | Lease a Bike), Mattia Cattaneo (Red Bull-BORA-hansgrohe), Derek Gee-West, Mads Pedersen, Quinn Simmons i Mathias Vacek (Lidl-Trek), Richard Carapaz, Alex Baudin, Ben Healy i Sean Quinn (EF Education-EasyPost), Tiesj Benoot i Matthew Riccitello (Decathlon CMA CGM Team), Harold Tejada (XDS Astana Team), Lenny Martinez i Antonio Tiberi (Bahrain-Victorious), Thymen Arensman, Tobias Foss i Joshua Tarling (Netcompany INEOS), Valentin Paret-Peintre (Soudal Quick-Step), Ben O’Connor, Michael Matthews i Felix Engelhardt (Team Jayco AlUla), Tobias Halland Johannessen (Uno-X Mobility), George Bennett i Marco Frigo (NSN Cycling Team), Pablo Castrillo, Javier Romo, Einer Rubio i Raúl García Pierna (Movistar Team), Ion Izagirre (Cofidis), Quentin Pacher, Guillaume Martin i Clément Braz Afonso (Groupama-FDJ United) czy też Michael Storer i Yannis Voisard (Tudor Pro Cycling Team). Na szczycie jako pierwszy pojawił się Valentin Paret-Peintre, który został wirtualnym liderem klasyfikacji górskiej.
🏁 123 km
⛰️ Col Bayard (cat. 2) ⛰️1️⃣ 🇫🇷 Valentin Paret-Peintre, 5pts
2️⃣ 🇪🇨 Richard Carapaz, 3pts
3️⃣ 🇳🇴 Anders Johannessen, 2pts
4️⃣ 🇳🇴 Tobias Foss, 1pt⚪️🔴 VPP passe virtuellement en tête du classement avec 74 points !#TDF2026 pic.twitter.com/b780AZfd2f
— Maillot à Pois E.Leclerc (@maillotapois) July 24, 2026
Następnie ucieczka rozpoczęła wspinaczkę na premię górską 1. kategorii Col du Noyer (7,2 km ; 8,5%). Pracowali tam m.in. zawodnicy EF Education-EasyPost. Z peletonu odpadł z kolei Tim Wellens (UAE Team Emirates-XRG). Ucieczka miała 1 minutę i 50 sekund zapasu nad główną grupą. Valentin Paret-Peintre absolutnie nie zwalniał tempa i ponownie zameldował się na szczycie jako pierwszy, zdobywając tym razem 10 punktów. Jeśli chodzi o klasyfikację górską, to w tym momencie Francuz miał na swoim koncie 84 punkty. Drugie miejsce w wirtualnej klasyfikacji zajmował Richard Carapaz, który miał w swoim dorobku 74 punkty. Podium uzupełniał Tadej Pogačar (70 punktów).
🏁 102 km
⛰️ Col du Noyer (cat. 1) ⛰️1️⃣ 🇫🇷 Valentin Paret-Peintre, 10 pts
2️⃣ 🇪🇨 Richard Carapaz, 8 pts
3️⃣ 🇳🇱 Thymen Arensman , 6 pts
4️⃣ 🇺🇸 Quinn Simmons, 4 pts
5️⃣ 🇺🇸 Sepp Kuss, 2 pts
6️⃣ 🇺🇸 Matthew Riccitello, 1 pt#TDF2026 pic.twitter.com/njSDTTw9Nm— Maillot à Pois E.Leclerc (@maillotapois) July 24, 2026
Ucieczka powiększyła swoją przewagę do 3 minut i 35 sekund. W peletonie pracowała ekipa Red Bull-BORA-hansgrohe, a do mety pozostało 95 kilometrów. Mijały kolejne kilometry, a sytuację na trasie starała się kontrolować drużyna UAE Team Emirates-XRG. W międzyczasie doszło do kraksy, w której uczestniczyli Edward Planckaert (Alpecin-Premier Tech) i Marco Haller (Tudor Pro Cycling Team). Tempo ponownie dyktowała ekipa Red Bull-BORA-hansgrohe. Na 61 kilometrów do mety ucieczka miała blisko 4 minuty zapasu nad peletonem. Wkrótce wyścig opuścił Edoardo Affini (Team Visma | Lease a Bike). Dla swojego lidera pracował Florian Vermeersch, który miał problemy w początkowej fazie piątkowego etapu. Z czołówki odpadli Ben Healy oraz Joshua Tarling. 40 kilometrów przed metą peleton tracił 4 minuty i 25 sekund. Na lotnym finiszu Le Périer triumfował Mads Pedersen, który umocnił się na prowadzeniu w klasyfikacji punktowej.
💚 Intermediate sprint @WeLoveCyclingFR 💚
💚 Mads Pedersen has once again put in a flawless performance to score a further 25 points! The green jersey is getting much closer!
💚 Mads Pedersen à nouveau parfait pour marquer 25 points supplémentaires ! Le maillot vert se… pic.twitter.com/08NVpJoEWn
— Tour de France™ (@LeTour) July 24, 2026
Z czołówki odpadli Jorgenson, Gee-West oraz Paret-Peintre, a mechaniczne problemy w peletonie miał Matej Mohorič (Bahrain-Victorious). Tempo dyktowała tam ekipa Pinarello Q36.5 Pro Cycling Team. Kolejnymi zawodnikami, którzy stracili kontakt z czołówką byli O’Connor, Castrillo, Vacek oraz Pedersen. Ich los podzielił wkrótce Adam Yates. W grupie faworytów jechało już tylko kilkunastu zawodników. Na górskiej premii 2. kategorii Col d’Ornon (5,4 km ; 6,4%) jako pierwszy zameldował się Richard Carapaz. Ekwadorczyk wywalczył tam 5 punktów.
Po pewnym czasie rozpoczęła się finałowa wspinaczka na Alpe d’Huez (HC – 13,8 km ; 8,1%). Na czele jechało 11 zawodników (Kuss, Simmons, Carapaz, Riccitello, Tejada, Martinez, Arensman, Foss, Johannessen, Romo oraz Rubio). W grupie faworytów nadal jechało kilkunastu zawodników. Strata wynosiła nieco ponad 3 minuty. W czołówce doszło do podziału, a na czele jechali Kuss, Carapaz, Arensman, Martinez, Romo i Riccitello. Poważne problemy w grupie faworytów mieli z kolei Juan Ayuso (Lidl-Trek) i Tom Pidcock (Pinarello Q36.5 Pro Cycling Team). Na dość szybki atak zdecydował się Tadej Pogačar (UAE Team Emirates-XRG).
Pogacar is riding off on his own! No one can keep up with the Slovenian! ❌
Pogacar s’en va tout seul ! Personne ne peut suivre le slovène ! ❌#TDF2026 pic.twitter.com/uyGi68FSiR
— Tour de France™ (@LeTour) July 24, 2026
Po paru chwilach na czele jechało już tylko 3 zawodników: Sepp Kuss, Richard Carapaz i Lenny Martinez. Słoweniec tracił 2 minuty i 15 sekund. Bardzo aktywny był Carapaz, który prezentował znakomitą formę. Tempa nie wytrzymał Kuss, ale Amerykanin zdołał wrócić do czołówki. Czołówka musiała mieć jednak świadomość tego, że błyskawicznie zbliżał się do nich Pogačar, który tracił już tylko 1 minutę i 15 sekund. Co jakiś czas problemy miał Kuss. Pogačar jechał swój wyścig i zmniejszył stratę do 48 sekund.
💪 Another attack from Richard Carapaz! Lenny Martinez manages to keep up, but Sepp Kuss can’t. And Tadej Pogacar is now just 45 seconds behind!
💪 Nouvelle attaque de Richard Carapaz ! Lenny Martinez parvient à suivre, pas Sepp Kuss. Et Tadej Pogacar n’est plus qu’à 45” !… pic.twitter.com/9Fbf66BCzy
— Tour de France™ (@LeTour) July 24, 2026
Panowie byli już na ostatnich 5 kilometrach. Z grupy, w której jechali Remco Evenepoel (Red Bull-BORA-hansgrohe), Isaac del Toro (UAE Team Emirates-XRG), Mattias Skjelmose (Lidl-Trek) i Paul Seixas (Decathlon CMA CGM Team) zaatakował Belg. W czołówce na solo ruszył Richard Carapaz, ale Pogačar jechał tuż za nim. Słoweniec i Lenny Martinez dołączyli do Carapaza. Z tyłu na atak zdecydował się Isaac del Toro. Meksykanin jechał kilkanaście sekund za Evenepoelem i kilka sekund przed Seixasem oraz Skjelmose.
💛 Tadej Pogacar brings Lenny Martinez back to the front of the race. Are we heading for a three-man sprint for the win?
💛 Tadej Pogacar ramène Lenny Martinez sur la tête de course. On se dirige vers un sprint à 3 pour la gagne ?#TDF2026 pic.twitter.com/dISlGMOLgM
— Tour de France™ (@LeTour) July 24, 2026
Słoweniec odskoczył od Ekwadorczyka i Francuza. Finalnie to właśnie Tadej Pogačar sięgnął po zwycięstwo na 19. etapie Tour de France 2026 – w wielkim stylu! Na drugim miejscu przyjechał Lenny Martinez, a trzecią pozycję zajął Richard Carapaz. Jeśli chodzi o pozostałych zawodników z czołówki klasyfikacji generalnej, to Evenepoel nadrobił 12 sekund nad Del Toro, natomiast Meksykanin przyjechał 4 sekundy przed Seixasem i Skjelmose. Wszyscy ci zawodnicy stracili do Słoweńca ponad 2 minuty.
Liderem wyścigu pozostał oczywiście Tadej Pogačar (UAE Team Emirates-XRG), który umocnił się na prowadzeniu. Do zakończenia zmagań pozostały zaledwie dwa odcinki.
🚴🇫🇷 | Ongekend, Tadej Pogacar is de snelste ooit op de Alpe d’Huez! Lenny Martinez blijft Richard Carapaz voor en eindigt als tweede. ⛰️👏 #TDF2026
Koers 👀 HBO Max pic.twitter.com/05Mi7dovsR
— Eurosport Nederland (@Eurosport_NL) July 24, 2026
Wyniki 19. etapu Tour de France 2026:
Wszystko o 113. edycji Tour de France:
- Trasa wyścigu
- Podsumowanie 1. tygodnia
- Podsumowanie 2. tygodnia
- Oficjalna lista startowa
- Program transmisji telewizyjnych
- Wszystkie artykuły










One man show.
Już jutro Remco na 100% odrobi 7 minut i wygra tour 😉
Nie był to jakiś mocarny atak tylko zwiększenie tempa. Ciekawe czy Jonas by dał radę.
D’Huez to powinno być na liście unesco czy coś takiego.
Szkoda ze chłopaki w ucieczce przekombinowali
No I jak widać bez zespołu też się da.
Za to co odstawiła ta trójka na ostatnim podjeździe wyjatkowo byłem za Tadejem. Martinez śmiesznie walił w kierownice na mecie. Jak dziecko które ze złości tupie nóżka i rzuca misiem 🙂
Remco miał szczęście, że Pan Tadeusz jedzie z biegunką, bo kto wie co by się dzisiaj wydarzyło 🙂
Tymczasem, kilka minut temu, słyszałem w oddali za oknem dziwny trzask 😛
Performance dekady, a może i XXI wieku.
Rekord Pantaniego najprawdopodobniej padł. Chapeau bas!
Beka z Martineza xD
Szacun dla Carapaza
Ukłony dla mistrza Pogačara
Pięknie wyglądała lista
1. Cav 35
2. Merckxx 34
3. Hinault 28
4. Pogi 26
Ekipa na Alp d’Huez wciągnięta jak spaghetti. Jutro poproszę o powtórkę pokazu mocy.
Niech tam sobie ludkowie piszą o dopingu, globalnym idolu i tak dalej i tak bla , bla. Możemy oglądać wybitnego kolarza, który pisze historię coraz to bardziej kosmicznymi wyczynami.
Martinez ograł sam siebie.
Carapaz walczył i szacun za to.
Pogacar nawet gdy chory, jest niesamowity.
Szkoda że nie widzieliśmy lepiej co się działo w peletonie – ataku Remca czy pojedynku Sexais vs del Toro.
Martinez robiący praktycznie cały podjazd na cwaniaka walący w kierownicę xD
I trochę irytuje mnie dość pasywna jazda „całej reszty”, w krótkich momentach kiedy pokazywaną tą grupę pracował tylko Seixas i Decathlon… Rozumiem że Issac nie będzie się wyprówał bo jego lider leci swoje, ale Remco, Skjelmowe… trochę słabo. Paul musi się tego nauczyć jeszcze, bo często robi „za frajera” i dyktuje tempo w takich sytuacjach.
Tadej, jest Tadejem…
Carapaz pokazał kodżąns, jako jedyny był zainteresowany jazdą, szkoda, że nie wystarczyło sił i nie było chęci od pozostałych 2 sępów (ok Sęp Kuss raczej nie miał zdrowia ale Sęp Laki Luk Martinez nie chciał wygrać, to przegrał chociaż zasłużenie).
Pan Czempion dzisiaj przed startem nie czuł się zbyt pewnie i część prawdziwej osobowości przebiła się ponad maskę poczciwego sympatycznego swojego chłopaczka w wywiadzie przed startem. Ale czy chory, czy nie chory jest o kilka poziomów ponad resztą.
Zadziwia mnie coraz bardziej narcystyczna hołota przy trasie, mimo, że jestem już przyzwyczajony. Ciekawe kiedy znajdzie się chętny by zakręcić śmigłem albo kopulować przy trasie?
Najwytrzymalszy człowiek świata. Tylko Cristiano Ronaldo mógłby z nim rywalizować i tylko w tych najbardziej sprinterskich i siłowych dyscyplinach.
Ucieczka mogła dojechać. Przekombinowali panowie. Generalka już ustawiona praktycznie zmiany to co najwyżej za pierwszą 5 no chyba że kogoś złapie kryzys lub kraksa. Pochwalę pedersena bo mówiono jak to przez te 2 etapy nic się w punktowej nie zmieni a facet na obu wygrał premie i ma koszulkę na wyciągnięcie ręki. Brawo. Ciekawy etap. Chodź chciałbym więcej walki o pudło.
@Marcraft
I Djokovic, trzech muszkieterów i herosów!
Pamiętam, jak swego czasu w spazmatycznym zachwycie filipińscy wyznawcy 'boskiego’ Manny Pacquiao twierdzili, iż ich narodowy heros, to ktoś, kto poprzez swoje sportowe wyniki, sprawi, iż świat stanie się lepszy. Świat lepszy się nie stał, ale emocje, jakie towarzyszyły takiemu przeświadczeniu sprawiały, iż każdy kibic boksu mógł w tym czasie poczuć się bliski wniebowstąpienia. Tadej również świata nie zbawi, ale uczucie towarzyszące takim chwilom, to coś więcej, niż zwykły stan euforii. To nasza odpowiedź. To nasz przekaz skierowany do życia. Tak, jesteśmy tu! Jesteśmy i potrafimy wyrwać się z przypisanej nam przez to życie niemocy. Potrafimy zrobić coś ponad to i kto wie, może kiedyś w tej walce to my okażemy się zwycięscy… No, przynajmniej na chwilę i przynajmniej w czasie wyścigu…:)
Fortuna sprzyja odważnym, reszcie pokazuje środkowy palec. Martinez mógł pojechać kultowy etap, może i najlepszy w czekającej go długiej karierze. Ale wolał tylko psuć robotę Ryśka. Będzie z niego dobry pomocnik w przyszłości.
Wgl ktoś palikota ze słynnej Konferencji zrobil przy trasie xD
A wie ktoś o co miał pretensje skjelmose do Toro?
35:27
1:13 lepszy czas niż Pantani
2:09 lepszy niż Armstrong
Gianetti i Matxin to nie przypadkowo są w UAE.
Za rok się kończy ban dla Jose Martiego… to rekord na Mount Ventoux jest do zrobienia jeszcze to w sam raz na monocyklu już wtedy.
Oprah czeka na jakiś wywiad 🙂
Napiszcie o kraksie Rubio I dnf – przez fanów zahamowało auto chyba uae I biedak wpadł w jego tył…
Pogromcy mitów na Alpe d’Huez — Raport Specjalny do wpisu pod zapowiedzią etapu.
Mit główny: „Zwycięstwo Pogacara jest łatwe jak zabranie dziecku lizaka.”Werdykt: Prawdopodobny
Pod warunkiem: dzieci muszą o tego lizaka walczyć jak Wellens o ostatni baton energetyczny w autobusie UAE.
Mit 1. Wyścigi kolarskie to „One man show” PogacaraWerdykt: Obalony
Mads Pedersen – ONZ i koła gospodyń wiejskich jednogłośnie nominują go do Kolarskiego Nobla za najlepszy scenariusz, reżyserię i aktora pierwszoplanowego we francuskiej wersji „Monty Python na rowerach”.
Mit 2. Remco Evenepoel jest liderem na Wielkie TouryWerdykt: Obalony
Waleczność na poziomie Don Kichota — z tą różnicą, że Don Kichot walczył z wiatrakami, a Remco z… kuchennym wentylatorem. Przegrał z przeciągiem.
Mit 3. Paul Seixas jest mentalnie dojrzałym kolarzemWerdykt: Prawdopodobny
Ostateczny test dojrzałości nastąpi, jeśli galijskie koguty nauczą orła latać.
Mit 4. Ayuso jest lepszy od del Toro i SkjelmoseWerdykt: Obalony
Na podjeździe nawet nie zadzwonił do Skjelmose, żeby ten poczekał — stracił zasięg. Technologia 5G nie nadążyła, jak zaczął spływać.
Mit 5. Del Toro to lider nr 2, a nie pomocnikWerdykt: Obalony
Del Toro nie ruszy się z miejsca, dopóki nie dostanie pozwolenia.
To kolarz w trybie „parental control”.
Czy są jeszcze jakieś mity do sprawdzenia?, bo jest manekin Buster wypożyczony na potrzeby programu.
Pan Tadeusz wyjaśnił wszystkich przepotężnie.
Do fan_armstronga. Rekord na MV należy do Pogacara, rok temu pojechał minutę szybciej od Ibana Mayo. Co do rekordu na AdH to kiedyś widziałem te czasy i niektóre są mierzone na odcinku 13,8 a niektóre Pantaniegow szczególności na odcinku 14,5. Tak więc tu pewności nie ma jaka rzeczywiście ma Pogacar przewagę.
Dopóki ten koksiarz nie przestanie jeździć, nie mam zamiaru oglądać tego szajsu.
To co robili debile przy trasie, potocznie nazywani fanami kolarstwa, to była wybitna antyreklama kolarstwa. Rubio omal się nie zabił bo jakiś idiota padał na twarz tuż przed samochodem UAE. Jakby kierowca nie zahamował to pewnie by mu głowę rozjechał. A Rubio nie miał czasu na reakcje. Dla mnie to co dzisiaj widziałem było antyreklamą kolarstwa. Na TdF jest coraz gorzej. Jeżeli organizator czegoś nie wymyśli to w końcu albo jakiś debil – kibic albo nie daj Boże kolarz zginie na takim „kultowym” podjeździe!
Hehe co za kasztany, to wyglada jakby oni wszyscy jechali na Pogacara. Przeciez oni sie ustawili idealnie, żeby mogl pojsc po rekord trasy. Specjalne wyroznienie dla Martineza ktory regulowal tempo ucieczki 🙂
Jonas zniszczony, Remco zniszczony takie to podsumowanie tegorocznego TDF …
Chodziło mi o czas z oficjalnego odcinka gdzie rekord miał Pantanti 15,9km – 46min, ale faktycznie skipnąłem zeszłoroczne TdF i ten rekord też został pobity. Jest zatem okazja by pobić go na monocyklu jeszcze raz… 🙂
Mago
..pomijając rozsądność podstaw Twojej motywacji, to coś w tej oglądalności jest.
Polska (Eurosport 1)Dostępne są tylko dane z pierwszych dwóch etapów TdF2026:
Polska – Eurosport 1Z wyszukiwania mamy tylko dane historyczne (2014), ale są bardzo pouczające:
Tour de France 2014 – rok wycofania Froome’a
To był rok, w którym, Froome wycofał się na początku wyścigu (etap 5), a Rafał Majka wygrał klasyfikację górską.
(dane wyszukała AI , więc można wierzyć lub nie)
Wycofanie Froome’a nie obniżyło widowni – wręcz przeciwnie, była to rekordowa edycja w historii Eurosportu w Polsce.
Wynika to z tego, że sukcesy wielu „lokalnych” kolarzy mają większy wpływ na oglądalność niż udział, czy brak udziału „globalnego idola”.
Jednym z plusów organizacji TdF jest to, że etapy górskie są w weekend’ y.
Mnie takie etapy nudzą, więc wykorzystuję czas na własne rowerowe hobby.
Wczoraj obejrzałem etap tylko do przejechania kreski lotnego finiszu przez Madsa Pedersena, potem pojechałem „robić koma”, na podobno, 20% podjeździe w Bodzentynie (woj. świętokrzyskie). I dzisiaj tak samo.
Polecam kolarstwo „nieteoretyczne”.
Ten etap był jak podróż w czasie do lat90′ – Poezja !