fot. EF Education - EasyPost

Tour de France zbliża się wielkimi krokami. Zespoły przedstawiają swoje składy, a kolarze stawiają sobie cele na ten niezwykle ważny wyścig. Richard Carapaz po zajęciu drugiego miejsca w Tour de Suisse opowiedział o planach na Wielką Pętlę w jednym z podcastów.

Próbą generalną dla Carapaza przed Tour de France był Tour de Suisse. Na pierwszym etapie daleko od mety zaatakował Tadej Pogačar, a Ekwadorczyk zdecydował się na samotną pogoń. Co prawda, dużo przegrał ze Słoweńcem, ale później utrzymał drugą pozycję. Także ostatniego dnia na królewskim etapie przez moment pojechał za zwycięzcą wyścigu. Stracił do niego w całym wyścigu ponad sześć i pół minuty.

Po Tour de Suisse Richard Carapaz był gościem podcastu Escapa. Opowiedział tam o swoich celach na zbliżający się wyścig Tour de France. W nim z uwagi na start Tadeja Pogačara, Jonasa Vingegaarda, Paula Seixasa czy Remco Evenepoela będzie trudno o wysokie miejsce.

Oczywiście, chciałbym walczyć o klasyfikację generalną Tour de France, ale samemu wydaje się to niemożliwe. Na Tourze każdy w drużynie musi być w najwyższej formie, a teraz tak nie jest. Trzeba postawić sprawę jasno. Chcę zaprezentować się tak samo dobrze, jak dwa lata temu. Jeśli będzie możliwość walki o żółtą koszulkę, to nie odpuszczę. Jeśli nie, to będziemy musieli zrezygnować

– przyznał Richard Carapaz.

EF Education – EasyPost jeszcze nie ogłosił składu na Tour de France. Ze wstępnych informacji wynika, że oprócz Carapaza na Wielką Pętlę pojadą: Alex Baudin, Kasper Asgreen i Ben Healy. Ekwadorczyk w 2024 roku już w barwach EF Education – EasyPost wygrał górski etap z metą na Superdevoluy oraz klasyfikację górską. W 2021 roku tuż przed zdobyciem tytułu mistrza olimpijskiego zajął 3. miejsce w klasyfikacji generalnej. W tegorocznej edycji upatrzył sobie szczególnie jeden etap.

Etap z podjazdem na Alpe d’Huez zapowiada się na piękny dzień. Nie mogę się go już doczekać. To niezwykle trudny etap. W praktyce wiadomo, że może się potoczyć zupełnie inaczej. Jako kolarz trzeba jechać mądrze – wiedzieć, kiedy ruszyć i do jakiej ucieczki pojechać

– dodał ekwadorski kolarz.

Richard Carapaz opisywał 19. etap wyścigu. Kolarze wjadą na Alpe d’Huez 24 lipca, a finałowy podjazd o długości 14 kilometrów poprzedzą jeszcze 4 premie górskie. Następnego dnia rywalizacja na ostatnim górskim odcinku także zakończy się na Alpe d’Huez, ale w skróconej wersji (3,8 km i 6,1%). Wcześniej kolarze wjadą m.in. na Col de la Croix de Fer oraz Col du Galibier.

Poprzedni artykułKoen Bouwman: „Różnica między amatorami a mną jest taka sama, jak między mną a Pogačarem”
Następny artykułTour de France 2026: Czy David Gaudu znajdzie się w składzie Groupama-FDJ United?
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze