fot. Soudal Quick-Step Pro Cycling Team

Paul Magnier (Soudal Quick – Step) ubiegłoroczne Giro d’Italia przejechał bez większych sukcesów. W tegorocznym wyścigu jednak spisuje się o wiele lepiej. Dotychczas triumfował na dwóch odcinkach oraz jest w grze o cyklamenową koszulkę. Dlatego też w drużynie mocno wierzą, że to dopiero początek wielkich sukcesów Francuza.

22-letni Paul Magnier z pewnością nie był głównym faworytem do zwycięstw w sprinterskich końcówkach tegorocznego Giro d’Italia. O wiele wyżej stały akcje Jonathana Milana (Lidl-Trek). Z najlepszej strony zaprezentował się w najlepszym możliwym momencie, ponieważ pierwszy z jego triumfów w Corsa Rosa dał mu różową koszulkę lidera. Menedżer jego zespołu Tom Steels w rozmowie z Wielerfilts przekonuje, że to dopiero początek sukcesów Francuza.

W drużynie wiedzieliśmy już wiosną, że Paul Magnier jest bardzo mocny. Oczywiście miał sporo pecha, ale potrafił to przezwyciężyć, czego owocem jest tegoroczne Giro. Wcześniej odbył obóz treningowy w górach Sierra Nevada, który dał mu powiew świeżego powietrza. Paul poczuł się pewny siebie i czuł, że na Giro będzie miał drużynę, która pozwoli mu wygrywać. Tak też się stało. Dziś Magnier potrafi lepiej się ustawić w sprincie niż kiedykolwiek. Widać, że ma większe doświadczenie niż w zeszłorocznym Giro. W młodości długo jeździł na trasach MTB, a we wczesnych latach kariery zawodowej często zauważało się, że wciąż brakowało mu tego wyczucia, które jest niezbędne dla sprintera. W pierwszej połowie zeszłego roku nie był w szczytowej formie, ale później, po licznych zwycięstwach sprinterskich na niższym poziomie, było jasne, że przełom nastąpi wcześniej niż później. Jestem pewien, że on on po tegorocznym wyścigu będzie jeszcze mocniejszy

— ocenił Tom Steels.

Tegoroczny sezon jest trzecim dla 22-latka na zawodowstwie. Kontrakt Francuza z obecnym pracodawcą, czyli zespołem Soudal Quick-Step, obowiązuje do końca 2029 roku.

Poprzedni artykułKasper Asgreen złamał obojczyk, ale jest już po operacji
Następny artykułBitwa o cyklamen – zapowiedź 18. etapu Giro d’Italia 2026
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze