fot. Instagram Moritza Maussa

18-letni Moritz Mauss, od tego roku kolarz UAE Team Emirates Gen Z, był ofiarą mrożącego krew w żyłach wypadku podczas zawodów torowych odbywających się w Gandawie. Młody Niemiec upadając nadział się na ułamany kawałek deski tworzącej nawierzchnię welodromu, a w jego biodrze i nodze znalazły się drzazgi pochodzące z aż 50 centymetrów toru.

Artykuł zdecydowanie warto rozpocząć od ostrzeżenia – w jego dalszej części znajduje się zdjęcie tego, co wyciągnięto z ciała Moritza Maussa, co dla osób o słabszych nerwach może być bardzo nieprzyjemnym widokiem. Mamy tu bowiem do czynienia z „drzazgami”, a właściwie połamanymi fragmentami 50 centymetrów deski, która uległa uszkodzeniu podczas upadku młodego kolarza UAE Team Emirates Gen Z podczas zawodów rozgrywanych na welodromie w Gandawie. Niemiec uderzył o nawierzchnię toru podczas madisona, a skutki tego zdarzenia wymagały szybkiej interwencji medycznej.

Myślałem o napisaniu tego posta przez ostatnie kilka dni, ale myślę, że ważne jest, aby pokazać również tę stronę sportu. W niedzielę miałem wypadek podczas wyścigu madison w Gandawie. Podczas upadku sunąłem po torze, a 50-centymetrowy kawałek drewna odłamał się od niego i przebił mi biodro oraz górną część lewej nogi. Zostałem przewieziony bezpośrednio do szpitala i przeszedłem operację zaledwie około dwóch godzin po wypadku. Wszystko poszło gładko i już jestem w domu. Miałem dużo szczęścia w nieszczęściu, bo drzazga ominęła moje nerwy i większość mięśni nogi. Będę teraz pauzował przez jakiś czas, ale mogło być DUŻO gorzej. Zaledwie kilka centymetrów w inną stronę mogło oznaczać kontuzję kończącą karierę. Pośród wszystkich wspaniałych chwil tego roku i wszystkiego, co ten sport już mi przyniósł, te trudne chwile są również jego częścią. Trzeba zaakceptować to, co się stało, a ja zrobię, co w mojej mocy, by wrócić. Praca, którą włożyłem w ciągu ostatnich kilku miesięcy, zdecydowanie nie pójdzie na marne i jestem pewien, że w tym sezonie jeszcze wiele przede mną. Czas na kilka niespodziewanych dni wolnych od roweru

— napisał na Instagramie poszkodowany w wypadku Moritz Mauss.

Dla młodego kolarza, który od tego roku reprezentuje barwy UAE Team Emirates Gen Z, jest to pierwszy sezon w kategorii orlika, a zatem pośrednio także i elity. Jeśli chodzi o ściganie na szosie, Niemiec ma w tym roku za sobą 25 dni wyścigowych, podczas których był m.in. 3. na jednym z etapów Istrian Spring Tour (2.2). Za 18-latkiem także debiut w barwach UAE Team Emirates – XRG, które wypożyczyło go na 3 wyścigi zaliczane do cyklu Challenge Mallorca oraz rozgrywaną później Volta Comunitat Valenciana.

fot. Instagram Moritza Maussa

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Moritz Mauss (@mauss.moritz)

Poprzedni artykułNairo Quintana po 1. od 4 lat zwycięstwie: „Całym sercem dedykuje to dla Camilo”
Następny artykułLiège-Bastogne-Liège 2026: Specjalne stroje Uno-X Mobility… Zupełnie czarne
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze