Jak na razie sezon 2026 układa się dla Jonasa Vingegaarda (Team Visma | Lease a Bike) znakomicie. Duńczyk pewnie wygrał francuski wyścig Paryż – Nicea, a na trasie Volta a Catalunya zanotował już dwa zwycięstwa etapowe, zmierzając po triumf w klasyfikacji generalnej.
Reprezentant Danii znajduje się ostatnio w wyśmienitej formie. Najpierw wygrał piąty odcinek Volta a Catalunya, a w sobotę triumfował również na szóstym etapie, potwierdzając tym samym, że jest zdecydowanie najlepszym zawodnikiem w stawce. Jonas nie krył na mecie zadowolenia, o czym donosi WielerFlits.
Chcieliśmy znów powalczyć o zwycięstwo etapowe. Była mocna ucieczka, ale na szczęście mieliśmy Barta Lemmena. Menno Huising i Bruno Armirail przez długi czas wszystko kontrolowali. Na stromym podjeździe stery przejął Jørgen Nordhagen. Wszyscy dobrze sobie poradzili. Na ostatnim zjeździe presję wywierała ekipa Red Bull – BORA – hansgrohe, ale na szczęście dotrzymywałem im kroku. Od tego momentu toczyła się walka między sześcioma kolarzami. Miałem jeszcze trochę sił na atak, więc zrobiłem to na 2 kilometry przed metą. Od razu mogłem oderwać się od reszty, więc to był dobry dzień. Jestem zadowolony z wygranej. Ostatni etap nie jestem etapem, który bardzo mi odpowiada. Głównym celem jest obrona koszulki lidera. Jeśli będę mógł wygrać, to świetnie, ale to nie jest główny cel
– powiedział Jonas Vingegaard.
Rywalizacja w Hiszpanii zakończy się w niedzielę, etapem do Barcelony. Tylko ogromne nieszczęście mogłoby sprawić, iż Jonas Vingegaard nie zakończy tego wyścigu jako zwycięzca.








