Fot.: UCI / Billy Ceusters / Getty Images

Choć do imprez mistrzowskich jeszcze wiele miesięcy, to już teraz selekcjoner reprezentacji Belgii poinformował gdzie liderem jego kadry będzie Remco Evenepoel. Serge Pauwels potwierdził, że jego podopieczny powalczy o 3 medale, a przy tym zdradził, że 26-latek nie będzie bronił tytułu mistrza Europy w jeździe indywidualnej na czas.

Remco Evenepoel naprawdę uwielbia imprezy mistrzowskie. Belg jest aktualnym mistrzem olimpijskim, świata, Europy oraz kraju w jeździe indywidualnej na czas, ma także tytuły mistrza olimpijskiego w wyścigu ze startu wspólnego, zaś w pozostałych trzech imprezach zajmował rok temu 2. miejsca – na światowym czempionacie oraz w Europie lepszy był wyłącznie Tadej Pogačar, zaś w kraju 26-latka pokonał Tim Wellens. Te wyniki, a także masa sukcesów w poprzednich latach sprawiają, że to właśnie od Remco Evenepoela budowanie kadry Belgii rozpoczyna jej obecny selekcjoner Serge Pauwels, który zdradził gdzie w tym roku zobaczymy zawodnika ścigającego się na co dzień dla Red Bull – BORA – hansgrohe.

Na Mistrzostwach Świata w Kanadzie Remco ponownie powalczy o oba tytuły. Jeśli zaś chodzi o Mistrzostwa Europy, Remco zdecydowanie jest zainteresowany startem. Problem jest jednak taki, że jazda indywidualna na czas jest tym razem dość niefortunnie umiejscowiona w kalendarzu – ma miejsce dopiero w środę, na zakończenie Mistrzostw Europy. To oznacza, że wypada zaledwie 4 dni przed Il Lombardią. Organizatorzy musieli ją tak opóźnić, bo inaczej zawodnicy cierpieliby na jet lag po Mistrzostwach Świata w Kanadzie. Rozumiem więc kalendarz, ale z pewnością będzie miał on konsekwencje dla Remco. Mogę powiedzieć już dziś, że Mistrzostwach Europy skupimy się zatem wyłącznie na wyścigu ze startu wspólnego

— powiedział Serge Pauwels w rozmowie dla WielerFlitsa.

To może być dobra wiadomość dla Tadeja Pogačara, który najprawdopodobniej powalczy o złoty medal w jeździe indywidualnej na czas podczas Mistrzostw Europy, które zostaną rozegrane w jego ojczyźnie, czyli Słowenii. Choć ciężko w to uwierzyć, kolarz UAE Team Emirates – XRG jeszcze nigdy nie zdobył medalu międzynarodowej imprezy w tej konkurencji – podczas mistrzostw świata najwyżej zajął 4. miejsce, w ramach igrzysk olimpijskich nigdy nie brał udziału w czasówce, zaś podczas czempionatów Starego Kontynentu udało mu się zająć w najlepszym wypadku 12. lokatę. Rywalizacja przed swoimi kibicami może być świetną okazją, by to zmienić, oczywiście o ile nie stanie się tak, że już z Kanady Tadej Pogačar powróci z krążkiem na szyi.

Mistrzostwa Europy w kolarstwie szosowym rozegrane zostaną w dniach 2-7 października, a ich gospodarzem będzie słoweńska Ljubljana – choć w praktyce ulokowane zostaną tam wyłącznie starty niektórych wyścigów, meta zaś każdorazowo ma mieć miejsce w położonym na północ od stolicy, niewielkim Šenčur. Zmagania zostaną rozegrane w odwrotnej kolejności do tej, do której przyzwyczaiły nas poprzednie edycje – najpierw będą miały miejsce wyścigi ze startu wspólnego, następnie drużynowa jazda na czas, zaś dopiero finałem zawodów będą indywidualne czasówki we wszystkich kategoriach.

Poprzedni artykułTirreno-Adriatico 2026: Klasyfikacja generalna po 5. etapie
Następny artykułSerge Pauwels: „Nie sądzę, żeby Jarno Widar powinien oceniać się na podstawie Paula Seixasa”
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze