Julian Alaphilippe (Tudor Pro Cycling Team) wraca na trasę Strade Bianche po dwuletniej przerwie. Zwycięzca z 2019 roku wierzy w walkę o świetny wynik i chce, by miłe wspomnienia z tego wyścigu zostały z nim na zawsze.
33-letni Julian Alaphilippe dotychczas sześciokrotnie stawał na starcie Strade Bianche. Prócz zwycięstwa sprzed 7 lat, wartym do odnotowania rezultatem jest zajęcie 2. miejsca 2 lata później. W pozostałych startach nie było tak dobrze. Francuz, który zbliża się nieuchronnie do zakończenia swojej kariery, nie składa broni. Zapowiada walkę o jak najlepszy wynik podczas sobotniego wyścigu.
Po prostu nie chcę niczego żałować. Strade Bianche to jeden z moich ulubionych wyścigów i nie mogę się doczekać powrotu. Zrobię wszystko, co w mojej mocy, żeby pojechać jak najlepszy wyścig
— przekonywał 33-latek, dla którego jedynym startem w sezonie 2026 był wyścig Volta ao Algarve, w nie odnotował znaczących rezultatów. Mimo tego wierzy, że organizm w sobotę wytrzyma trudy ścigania po szutrach. Jak sam podkreślił, od soboty rozpocznie się dla niego cykl bardzo istotnych startów, do których specjalnie się przygotowywał.
Jestem super zmotywowany i mam nadzieję, że zrobiłem wszystko, żeby przyjechać na start z najlepszym samopoczuciem. Czy tak rzeczywiście będzie, przekonam się w sobotę. Teraz rozpoczyna się ważny okres sezonu dla zespołu i dla mnie, ze Strade Bianche i San Remo. Właściwie wszystkie wyścigi od Strade Bianche do Liège-Bastogne-Liège będą dla mnie bardzo istotne.









