Demi Vollering (FDJ United – SUEZ) wygrała kobiecy wyścig Omloop Nieuwsblad 2026. O zwycięstwie Holenderki zadecydował sprinterski pojedynek z Katarzyną Niewiadomą (CANYON//SRAM zondacrypto), która uplasowała się na drugiej pozycji!
Sobota była dniem, w którym na trasie belgijskiego wyścigu Omloop Nieuwsblad rywalizowali nie tylko panowie, ale też panie. Kobiety miały do pokonania nieco ponad 137 kilometrów, a po drodze mijały m.in. Molenberg, Leberg, Parikeberg, Muur-Kapelmuur oraz Bosberg. Na liście startowej mieliśmy pięć reprezentantek Polski – Agnieszkę Skalniak-Sójkę i Katarzynę Niewiadomą (CANYON//SRAM zondacrypto), Martę Jaskulską i Darię Pikulik (Human Powered Health) oraz Malwinę Mul (Cofidis Women Team).

Rywalizacja rozpoczęła się o godzinie 13:45. Na starcie nie pojawiła się Rosita Reijnhout (Team Visma | Lease a Bike). Już na początku wyścigu mechaniczne problemy miała Yonna van Dam (Citymesh – Customm Pro Cycling Team). Na atak zdecydowały się z kolei Lea Lin Teutenberg (Lotto Intermarché Ladies), Emilie Fortin (Minimax Cycling Team) oraz Britt de Grave i Jony van den Eijnden (Citymesh – Customm Pro Cycling Team). W międzyczasie kraksę zaliczyła Maggie Coles-Lyster (Human Powered Health). W pogoń za uciekającymi zawodniczkami rzuciła się Alison Avoine (Ma Petite Entreprise). Akcja Francuzki nie zakończyła się jednak powodzeniem, w związku z czym na czele mieliśmy cztery zawodniczki.
90 kilometrów przed metą ucieczka miała 2 minuty przewagi nad peletonem. Niestety w pewnym momencie kraksę zaliczyły trzy zawodniczki, w tym Daria Pikulik. Chwilę później wycofała się Constance Valentin (Mayenne Monbana My Pie). Na 64 kilometry do mety z ucieczki odpadły Jony van den Eijnden i Lea Lin Teutenberg, które szybko zostały „wchłonięte” przez główną grupę. De Grave i Fortin miały jeszcze kilkadziesiąt sekund zapasu. Z mechanicznym problemem zmagała się Fiona Mangan (Mayenne Monbana My Pie). Emilie Fortin oraz Britt de Grave zostały dogonione na 43 kilometry przed metą. Szybko pojawiły się skoki. Swojej szansy szukała m.in. Alison Jackson (St Michel – Preference Home – Auber93), a kraksę zanotowała Liane Lippert (Movistar Team).
Finalnie od głównej grupy oderwały się Elise Chabbey (FDJ United – SUEZ), Nina Berton (EF Education – Oatly), Eleonora Camilla Gasparrini (UAE Team ADQ) i Kamilla Aasebø (Uno-X Mobility). Skontrować próbowała jeszcze Margot Vanpachtenbeke (Lidl – Trek), ale jej akcja nie była skuteczna. Na 25 kilometrów do mety czołowa czwórka miała około 40 sekund zapasu nad peletonem, w którym pracowała ekipa Team SD Worx – Protime. Niestety mieliśmy też sporą kraksę, a uczestniczyły w niej m.in.: Zoe Bäckstedt i Chiara Consonni (CANYON//SRAM zondacrypto), Alessia Vigilia (Uno-X Mobility) oraz Karlijn Swinkels (UAE Team ADQ). W pogoń za czołówką zaangażowała się też ekipa AG Insurance – Soudal Team.
Na trudniejszym odcinku wszystko się pozmieniało, ponieważ na czele znalazły się dwie zawodniczki: Demi Vollering (FDJ United – SUEZ) oraz Katarzyna Niewiadoma (CANYON//SRAM zondacrypto). Z pewną stratą za tymi kolarkami podążały Franziska Koch i Elise Chabbey (FDJ United – SUEZ), Letizia Borghesi (AG Insurance – Soudal Team), Nina Berton oraz Eleonora Camilla Gasparrini. Do tej grupki szybko dołączyła jednak grupka Loreny Wiebes (Team SD Worx – Protime), w której jechały też Cat Ferguson (Movistar Team) i Anna van der Breggen (Team SD Worx – Protime). Vollering i Niewiadoma nadal miały jednak około 30 sekund przewagi, a do mety pozostało zaledwie 11 kilometrów.
10 km to go, Bosberg is done. Demi and Kasia have 40 seconds over the chasers. The victory should be fought between them unless they stop. Kasia is pulling but not fully and rightfully so, should do the minimum.#OHNWomen pic.twitter.com/irQNN3Cr1i
— Mihai Simion (@faustocoppi60) February 28, 2026
Polka i Holenderka powiększały swoją przewagę i zanosiło się na to, że to właśnie one rozstrzygną między sobą losy tegorocznej edycji Omloop Nieuwsblad. 4 kilometry przed kreską stało się jasne, że Polka zajmie w sobotę co najmniej drugą lokatę! Wkrótce rozpoczął się ostatni kilometr, na który Kasia i Demi wjechały z bezpieczną przewagą nad resztą stawki. Ostatecznie po zwycięstwo sięgnęła Demi Vollering (FDJ United – SUEZ). Drugie miejsce zajęła znakomicie dysponowana Katarzyna Niewiadoma (CANYON//SRAM zondacrypto), a trzecia była Lorena Wiebes (Team SD Worx – Protime).
Demi Vollering wins Omloop Nieuwsblad 2026! #OHNwomenhttps://t.co/ZgvyNZS36O pic.twitter.com/P5LpDxWT7M
— Eemeli (@LosBrolin) February 28, 2026
Wyniki Omloop Nieuwsblad 2026:
Results powered by FirstCycling.com










Się nakrzyczałem nadenerwowałem no i skończyło się 2 miejscem. Jest to sukces, widać że Kasia ma formę ale no no mam niedosyt i tyle. Brawa za walkę i błagam by Kasia nie wiem poprawiła się z tymi sprintami jeśli to możliwe.
Jak ja nie znoszę tych tekstów „stało się jasne, że Polka zajmie w sobotę co najmniej drugą lokatę”, albo „Tomasiak ma już na pewno brązowy medal!”, po czym zdobywa srebrny. Czy nie czujecie tego minimalizmu, który powoduje wyłączanie się woli walki w decydujących momentach, bo jest już satysfakcja z tego „drugiego miejsca”, czy „brązowego medalu”. Oczywiście nie słyszą tego (na szczęście!!!) ci walczący bezpośrednio w tej chwili, ale w tych czytających takie teksty, czy słuchających w telewizji, zwłaszcza młodych ludziach, buduje się taki minimalizm, że „no dobra, już mam drugie miejsce, jakie to wspaniałe”. Zabija się w nich instynkt wygrywania. Dlaczego więc nie mówić czy pisać „stało się jasne, że Polka ma ogromne szanse na zwycięstwo”, czy „Tomasiak wciąż może mieć złoto!!!”.
Mój komentarz nie umniejsza oczywiście sukcesu Katarzyny Niewiadomej – brawo!
Właśnie to oznacza „co najmniej”, a więc, że nadal ma szansę na zwycięstwo 🙂
@Mateusz Gruszeczka
No, nie bardzo zgadzam się z Panem, ale proszę nie brać zbyt osobiście tej mojej uwagi, bo to dość powszechny u nas „grzeszek” dziennikarzy – mam już trochę lat (6 z przodu), i słyszałem i czytałem podobne rzeczy wielokrotnie. Generalnie fajnie, że Pan pisze tutaj, ale może proszę następnym razem spróbować bardziej pozytywnie podejść do pisania 🙂 . Pozdrawiam Pana serdecznie i życzę dobrego rozwoju Pańskiego kunsztu dziennikarskiego.
Szkoda. Nie ma nogi na wygrywanie finiszu z niedużych grupek, nie ma nogi żeby małej grupie się urwać . Bardzo dużo wygranych jej uciekło. Chyba jest świadoma jak duże to jest ograniczenie, na logikę powinna nad tym pracować , bo problem jest od początku kariery , ale efekty tej pracy, jeśli w ogóle jest , zwyczajnie są słabe. Przypuszczam, że też czuję, że fajnie – jestem druga, ale chyba bardziej jestem za słaba, żeby być pierwsza.
kiedyś były SD worx teraz FDJ z Vollering na czele i z tego co pamiętam niekonczące się drugie i trzecie miejsca na podium dla Kasi. Tak to jest w sporcie, że zawsze znajdzie się ktoś o ten jeden wat mocniejszy albo drużyna o te kilka watów mocniejsza. Taki sport niemniej gratuluję!