Fot.: UAE Team Emirates - XRG

António Morgado (UAE Team Emirates – XRG) triumfował na trasie portugalskiego wyścigu jednodniowego Figueira Champions Classic (1.Pro). Portugalczyk bardzo lubi tę imprezę, ponieważ zwyciężył na niej również przed rokiem. 

Trasa portugalskiego wyścigu klasycznego wskazywała na to, że w sobotę będziemy świadkami dynamicznego i ofensywnego ścigania. Po drodze kolarze trzykrotnie mierzyli się z podjazdami Rua Parque Florestal (1. kategoria – 2,3 km ; 7,8%) oraz Enforca Cães (2. kategoria – 0,8 km ; 7,3%). Na liście startowej nie mieliśmy reprezentantów Polski.

Początkowo kolarze mieli się ścigać na trasie o długości nieco ponad 192 kilometrów, ale w związku z trudnymi warunkami pogodowymi (silny wiatr), zadecydowano o tym, że wprowadzone zostaną niewielkie zmiany w początkowej fazie wyścigu. Ostatecznie do pokonania było blisko 178 kilometrów. Temperatura wynosiła około 14 stopni Celsjusza.

W pierwszej fazie wyścigu karty rozdawali Rafael Reis (Anicolor / Campicarn), Pedro Pinto (Efapel Cycling), Cedric Beullens (Lotto Intermarché), Iker Gómez (Equipo Kern Pharma), Daniel Viegas (Aviludo – Louletano – Loulé), Diogo Pinto i Diogo Narciso (Credibom / LA Alumínios / Marcos Car). Tempo w głównej grupie, która w pewnym momencie jechała nawet z ponad 5-minutową stratą, dyktowała ekipa Red Bull – BORA – hansgrohe. Na 75 kilometrów do mety samotnie na czele jechał Pedro Pinto, a gonić próbowali go Beullens, Reis i Gómez. Ostatecznie udało im się dojechać do Portugalczyka.

55 kilometrów przed metą uciekający zawodnicy mieli 3,5 minuty przewagi nad peletonem. Nadal gonił zespół Red Bull – BORA – hansgrohe. Na podjeździe Rua Parque Florestal z peletonu zaatakowali Daniel Felipe Martínez (Red Bull – BORA – hansgrohe), Brandon McNulty (UAE Team Emirates – XRG), Max Poole (Team Picnic PostNL) oraz Riley Sheehan (NSN Cycling Team). Z czołówki odpadł za to Rafael Reis. Na 30 kilometrów do mety z przodu mieliśmy już siedmiu zawodników (Poole, McNulty, Sheehan i Martínez dogonili zawodników z ucieczki dnia). Peleton tracił 55 sekund. W pogoń zaangażowały się ekipy EF Education – EasyPost oraz Cofidis, a przewaga zaczęła topnieć. Finalnie czołówka została dogoniona, a peleton mocno się rozciągnął. Do mety pozostało około 20 kilometrów.

Tempo narzucał zawodnik UAE Team Emirates – XRG. Ponownie zaatakował Brandon McNulty, za którym podążyli Daniel Felipe Martínez i Jarno Widar (Lotto Intermarché). Wkrótce dojechali do niech jeszcze António Morgado (UAE Team Emirates – XRG), Alex Aranburu (Cofidis), Thomas Gloag (Pinarello – Q36.5 Pro Cycling Team) oraz Pau Martí (NSN Cycling Team). 12 kilometrów przed metą mieli oni 15 sekund zapasu nad peletonem, w którym pracowały grupy EF Education – EasyPost i Movistar Team. Podczas ostatniej wspinaczki na Enforca Cães zaczęły się ataki.

Niewielką przewagę wyrobili sobie Morgado i Aranburu. Panowie mieli przed sobą zaledwie 5 kilometrów. Gonić próbowali Martí i Widar. Zapowiadało się jednak na to, że to Hiszpan i Portugalczyk powalczą między sobą o sobotnie zwycięstwo. Rozpoczął się finałowy kilometr. Ostatecznie triumfował António Morgado (UAE Team Emirates – XRG). Na drugim miejscu przyjechał Alex Aranburu (Cofidis), a trzeci był Pau Martí (NSN Cycling Team). Przypomnijmy, że Morgado triumfował również na trasie Figueira Champions Classic 2025.

Wyniki Figueira Champions Classic 2026:

Results powered by FirstCycling.com

Poprzedni artykułTour de la Provence 2026: Matthew Riccitello z etapem i koszulką lidera
Następny artykułKask EKOÏ RACING R-AERO powraca w wersji w pełni personalizowanej
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
Felio
Felio

Jak lubię Morgado, to nieźle mnie zbulwersował tym darciem mordy na biednego Aranburu, który przecież z nim współpracował aż prawie do ostatniego km