Holenderska formacja Team Picnic PostNL została pierwszym profesjonalnym zespołem, który zdecydował się na pełne wdrożenie systemu poduszek powietrznych (airbag) do codziennego użytku swoich zawodników. Rozwiązanie dostarczone przez firmę Aerobag ma za zadanie drastycznie zredukować skutki upadków, które w ostatnich latach stały się plagą zawodowego peletonu. Choć na ten moment system służy kolarzom podczas treningów, trwają intensywne prace nad dopuszczeniem go do oficjalnej rywalizacji.
Kluczem do skuteczności nowego systemu nie jest sama komora powietrzna, ale zaawansowany algorytm sterujący jej aktywacją. Urządzenie musi być na tyle precyzyjne, by nie reagować na gwałtowne ruchy podczas sprintu czy jazdy po bruku, a jednocześnie zareagować natychmiast, gdy dojdzie do realnego zagrożenia.
Aerobag jest zintegrowanym systemem poduszek powietrznych opracowanym dla wyścigów wyczynowych na wysokim poziomie, gdzie wydajność, waga i swoboda ruchu są czynnikami kluczowymi. Lekki, zajmujący mało miejsca i zaprojektowany w celu zmniejszenia ryzyka urazów powodujących niepełnosprawność, bez pogorszenia prędkości, Aerobag wykorzystuje dziewięć czujników o wysokiej precyzji, które stale monitorują dynamikę ciała, Włączając pozycję, prędkość, przyspieszenie i wzorce ruchu z częstotliwością 200 Hz. Gdy algorytm wykryje anomalię zgodną z wypadkiem, Aerobag aktywuje się w ciągu 100 milisekund, tworząc natychmiastową ochronną komorę powietrzną wokół kolarza
– możemy przeczytać w opisie technicznym producenta.
The WorldTour team Picnic PostNL confirmed they will be using this system already this season… very interesting. They said that they will start testing it already next week with their development riders in training. 💜
In my opinion this has the potential to revolutionize… pic.twitter.com/VAAj2jrQDo
— Lukáš Ronald Lukács (@lucasaganronald) January 17, 2026
Jednym z największych wyzwań była integracja systemu z odzieżą kolarską w taki sposób, aby nie wpływał on na aerodynamikę. We współpracy z marką Nalini udało się stworzyć zestaw, który jest niemal niedostrzegalny dla oka postronnego obserwatora. System chroni kluczowe punkty ciała, takie jak obojczyki, klatka piersiowa czy miednica, nie zmieniając przy tym sylwetki kolarza.
Z zewnątrz system pozostaje prawie niewidoczny, tylko lekkie pogrubienie na plecach wskazuje na obecność naboju, dlatego nie wykazuje on żadnego obciążenia zewnętrznego, nie wymagając żadnego kompromisu pod względem aerodynamiki czy estetyki. Konieczna jest jednak lekka modyfikacja koszulki, aby dopasowała się ona do systemu, tylko dlatego, że musimy kontrolować, dokąd idą przewody, aby pompowanie odbywało się we właściwym miejscu
– wyjaśnił Quinton van Loggerenberg, menager ds. międzynarodowego rozwoju handlowego Aerobag.
Mimo że kolarze Team Picnic PostNL korzystają już z tej technologii, fani kolarstwa wciąż czekają na jej debiut w oficjalnych relacjach telewizyjnych. Głównym tematem rozmów jest obecnie cena urządzenia oraz stanowisko Międzynarodowej Unii Kolarskiej (UCI), która musi certyfikować system do użytku w tłumie kolarzy.
UCI okazała się szeroko przychylna temu wprowadzeniu, które na ten moment pozostaje jednak czymś dedykowanym przede wszystkim profesjonalistom, biorąc pod uwagę również niezbyt niską cenę. Staramy się utrzymać ją w granicach 750-800 euro. Jest to dość kosztowne, ponieważ zaangażowane jest w to dużo technologii
– wyjaśnił Belg.
Wprowadzenie poduszek powietrznych do kolarstwa to naturalny krok w ewolucji bezpieczeństwa, który od lat obserwujemy w sportach motorowych. W MotoGP systemy typu airbag (produkowane przez firmy takie jak Dainese czy Alpinestars) są obowiązkowe dla wszystkich zawodników od 2018 roku. Rozwiązania te udowodniły swoją skuteczność, zamieniając groźne złamania obojczyków i urazy kręgosłupa w niegroźne potłuczenia.
Kolarstwo szosowe stoi jednak przed trudniejszym wyzwaniem niż sporty motorowe – kluczową kwestią jest tu odprowadzanie ciepła i niska waga. Podczas gdy kombinezon motocyklowy waży kilka kilogramów, zestaw Aerobag musi być bardzo lekki, by kolarze mogli się w nim wspinać bez dodatkowych obciążeń. Co ciekawe, UCI najbardziej obawia się nie samego działania poduszki, lecz efektu „wybuchu” w gęstym peletonie. Istnieje obawa, że nagłe zwiększenie objętości kolarza w środku grupy mogłoby zadziałać jak „odpychacz” i doprowadzić do wywrócenia zawodników jadących tuż obok.










Potencjalne ryzyko ze tak “napompowany” przypadkowo kolarz wywroci innych kolarzy to jedno.
Ale jest tu masa innych pytan jak chocby co z kolarzem ktory wywrocil sie, poturbowal, poduszka mu wystrzelila ale jest gotowy do dalszej jazdy?
Czy wystrzal poduszki oznacza koniec zabawy, czy zmieniamy koszulke i jedziemy dalej?
Ciekawe też, czy w przypadku gdyby skuteczność w realnych wypadkach potwierdziła się taka jak w Moto GP, to kolarze będą bardziej ryzykować,- bo niby czemu nie – przecież są chronieni.
ABS też już mają ;-P ?
@pit jeszcze nie do końca na razie zbyt ciężki 😉 ale to kwestia czasu , nie zbyt odległego z pewnością