fot. S.C. Padovani Polo Cherry Bank

Kilka dni temu informowaliśmy Państwa, że we Włoszech doszło do budzącego ogromne emocje incydentu – jeden z kierowców strzelał do kolarzy tamtejszej grupy kontynentalnej S.C. Padovani Polo Cherry Bank, a następnie zbiegł z miejsca zdarzenia. Teraz policja melduje, że ustaliła sprawcę i dokonała zatrzymania.

W ostatnią sobotę na jednej z włoskich szos z kolarzami tamtejszej drużyny kontynentalnej S.C. Padovani Polo Cherry Bank zrównało się czarne BMW, a następnie przez otwarte okno została wystawiona broń i padły 2 strzały. Kierujący po tym zdarzeniu mocno przyspieszył i zbiegł z miejsca zdarzenia, a dyrektorzy sportowi ekipy udali się na komisariat by złożyć zawiadomienie. Dzięki nagraniu z jednej z przydrożnych kamer możemy zobaczyć co faktycznie się stało, a policja mogła rozpocząć poszukiwania sprawcy. Teraz dostaliśmy informację, że tego udało się ustalić oraz zatrzymać.

Sprawcą okazał się 25-latek z prowincji Scaligera. W jego domu znaleziono ukrytą i posiadaną nielegalnie broń oraz amunicję. W pojeździe znaleziono również specjalnie przygotowany schowek na takową. Mężczyzna trafił do aresztu i zanosi się, że może na dłużej pożegnać się z wolnością. Podczas przesłuchania 25-latek nie tylko nie okazał skruchy, ale i jak donosi rzecznik tamtejszej policji „wykazał się głęboką nienawiścią do wszystkich kolarzy”.

Czujemy ulgę, że wszyscy nasi zawodnicy są bezpieczni po tym, co wydarzyło się w sobotę. To straszny incydent, który mamy nadzieję nigdy się nie powtórzy. Drogi to dla naszych młodych kolarzy to niezbędny element treningu i jako zespół robimy wszystko, co w naszej mocy, aby zapewnić im bezpieczeństwo. Niestety, niewiele możemy zrobić z szaleństwem niektórych osób, ale cieszymy się, że sprawcę udało się ująć

— powiedział szef włoskiego zespołu Galdino Peruzzo.

Kolarze S.C. Padovani Polo Cherry Bank powrócili do treningów. Jednocześnie Włoska Federacja Kolarska zadeklarowała już, że zapewni wsparcie prawne kolarzom i drużynie, aby sprawa ta miała szczęśliwy finał, a sprawca został należycie ukarany.

Poprzedni artykułRolf Aldag powraca do CANYON//SRAM zondacrypto
Następny artykułOrganizator Superprestige Diegem: „To wielkie rozczarowanie, że zabraknie Mathieu i Wouta”
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
Hubert
Hubert

W polszy to by 2/3 trzeba byłoby zamknąć