fot. Canyon-SRAM

Po niemal 4 sezonach spędzonych w Red Bull – BORA – hansgrohe, do CANYON//SRAM zondacrypto powróci Rolf Aldag. 57-letni Niemiec obejmie kierownicze stanowisko w drużynie i będzie pełnić funkcję pomostu między włodarzami ekipy a zespołem odpowiedzialnym za wydajność.

57-letni Rolf Aldag powraca do CANYON//SRAM zondacrypto, w którym pracował już w sezonie 2020. Niemiec, niegdyś solidny zawodnik ścigający się na przełomie wieków w barwach Team Telekom (1993-2005), 11 lat po zakończeniu kariery zaczął pracę jako dyrektor sportowy największych zespołów – pracował kolejno w Team Dimension Data (2016-19), Canyon//SRAM Racing (2020), Bahrain – Victorious (2021) i Red Bull – BORA – hansgrohe (2022-25), z którym rozstał się pod koniec lipca tego roku. Teraz po usługi Niemca zgłosiło się ponownie CANYON//SRAM zondacrypto, barw którego bronią m.in. Katarzyna Niewiadoma i Agnieszka Skalniak-Sójka.

Cieszę się, że wracam do CANYON//SRAM zondacrypto! Przez lata, kiedy pracowałem w innych zespołach, pozostawałem w kontakcie z włodarzami tej formacji, bacznie śledziłem drużyne i cieszyłem się widząc jej niezwykłe sukcesy, takie jak zwycięstwo w Tour de France Femmes avec Zwift. Ogólny rozwój kobiecego kolarstwa jest naprawdę ekscytujący i jednocześnie stawia nowe wyzwania, aby utrzymać się na szczycie. Razem z Ronnym, który ma jasną wizję i zestaw wartości dla zespołu, oraz światowej klasy partnerami, personelem i kolarkami, jestem bardzo zmotywowany i przekonany, że ​​CANYON//SRAM zondacrypto może nadal #TAKETHELEAD!

— powiedział Rolf Aldag przy okazji ogłoszenia jego powrotu do niemieckiego zespołu.

57-latek uchodzi za świetnego taktyka, który potrafi przygotować plan i nadzorować jego wdrożenie. Bez wątpienia CANYON//SRAM zondacrypto ma ambicje, by właśnie tak się ścigać – mieć pomysł na wyścig i go realizować nie oglądając się na rywalki. Czas pokaże czy z udziałem Niemca zespół ponownie sięgnie po wielkie sukcesy.

Poprzedni artykułFrancisco Galván ofiarą własnej głupoty. Incydent z października zmusił go do zakończenia kariery
Następny artykułWłoska policja zatrzymała mężczyznę, który strzelał do trenujących kolarzy
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze